W czwartek "Dziennik" napisał, że za rządów obecnego prezesa Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego Romana Kwaśnickiego karierę robią tam jego przyjaciółka, jej brat i konkubina brata.

Oprócz tego - według "Dziennika" - etaty w KRUS-ie i Funduszu Składkowym mają ludzie związani z dyrektorem w Centrali Kasy Wojciechem Kobielskim: jego syn, narzeczona syna i jej matka. Z kolei Kazimierz Pątkowski, prawa ręka prezesa, miał zadbać o pracę dla syna, kochanki i jej córki. Do KRUS trafiła też szwagierka ministra rolnictwa.

Piechociński dziś w Trójce zapowiedział, że sprawą wkrótce zajmie się klub parlamentarny Polskiego Stronnictwa Ludowego. "Na najbliższym posiedzeniu klubu będziemy o tym mówić" - powiedział poseł PSL.

"Jeżeli patologiczne rozwiązania są prawdą, to prezes KRUS-u powinien się spakować"

Zdaniem Piechocińskiego, "jeżeli patologiczne rozwiązania, które opisywała w tym tygodniu jedna z gazet, są prawdą, to prezes KRUS-u powinien się szybko spakować".

"Ta sprawa i tego typu artykuły kładą się cieniem także na atmosferę wewnątrz Polskiego Stronnictwa Ludowego. Wielu naszych działaczy nie chce słyszeć, że jest jakaś patologia i chcę to jasno i wyraźnie powiedzieć: jeżeli tego typu zjawisko miało miejsce, to tutaj będziemy bardzo radykalni" - zapewnił Piechociński.

W czwartek szef klubu PO Zbigniew Chlebowski powiedział, że doniesienia o nepotyzmie w KRUS-ie powinna zbadać pełnomocnik rządu ds. walki z korupcją Julia Pitera.