W Polsce działa obecnie 375 żłobków, w tym 16 to placówki niepubliczne. Uczęszcza do nich niewiele ponad 50 tys. dzieci, tj. 4,6 proc. dzieci w wieku 0-2 lata (tych jest 1,09 mln). Główną barierą w zwiększaniu liczby żłobków jest to, że mają status zakładów opieki zdrowotnej.

- To absurd, bo muszą spełniać takie same wymogi sanitarne i techniczne, jak te określone np. dla szpitali - mówi Joanna Kluzik-Rostkowska, była minister pracy i polityki społecznej.

Jan Bondar, rzecznik prasowy Głównego Inspektoratu Sanitarnego, przyznaje, że dostosowanie się placówek do wymogów określonych dla zoz jest bardzo trudne. Wskazuje, że są bardzo restrykcyjne.

- Żłobki piętrowe muszą na przykład posiadać windy, a wszystkie powierzchnie przypodłogowe muszą być zaokrąglone - mówi Jan Bondar.

Dlatego rząd zaproponował (projekt zgłosili do Sejmu posłowie PO, nr druku 294) zmianę statusu żłobków. Problem polega na tym, że nie jest doprecyzowane, jaka będzie ich nowa forma organizacyjno-prawna.

- Bez jasnego sprecyzowania, czy są to jednostki oświatowe czy wychowawcze, niemożliwe będzie określenie dla nich choćby standardów opieki nad dziećmi - podkreśla Monika Rościszewska z Fundacji Rozwoju Dzieci im. Komeńskiego.

Obecnie w żłobkach opiekę nad dziećmi sprawują pielęgniarki. Nie funkcjonuje natomiast instytucja np. wychowawcy. A jeśli żłobki staną się jednostkami wychowawczymi, konieczne jest określenie, jakie wprowadzić tam elementy edukacyjne.

- Dzieci w wieku półtora roku czy dwóch lat mogą już uczestniczyć w zajęciach prowadzonych przez wychowawców - uważa Monika Rościszewska.

To wymaga jednak określenia wymogów zawodowych dla osób prowadzących zajęcia. Eksperci wskazują też, że konieczne jest też wprowadzenie okresu przejściowego na uzupełnienie kwalifikacji przez obecnych pracowników żłobków. Niewykluczone bowiem, że część pielęgniarek zrezygnuje z pracy w żłobkach. Jeśli stracą status ZOZ, to także pielęgniarki po pięciu latach pracy w żłobkach utracą prawo wykonywania zawodu w innych placówkach ochrony zdrowia.

- Planowane jest wprowadzenie przepisów, które umożliwiają pielęgniarkom podnoszenie kwalifikacji, aby nie straciły prawa wykonywania zawodu - zapewnia Beata Libera-Małecka, wiceprzewodnicząca sejmowej Komisji Zdrowia.