Raport GP: jak przeciwdziałać łamaniu praw pracowniczych

autor: Łukasz Guza03.04.2009, 03:00; Aktualizacja: 03.04.2009, 11:22

Pracownicy coraz częściej skarżą się na łamanie przepisów o wypłacie wynagrodzeń i rozwiązywaniu umów o pracę. Wykorzystywany pracownik może zwrócić się o pomoc do PIP, związków zawodowych lub złożyć pozew do sądu. Związkowcy zaproponują zaostrzenie sankcji wobec pracodawców łamiących prawa pracownicze.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:GP

Polecane

Komentarze (15)

  • michał28(2009-04-13 21:09) Zgłoś naruszenie 00

    Z pracodawcą nikt nie wygra,zwykły robol jest jak robal,dziś jest(można zgnieść) i go nie ma.

    Odpowiedz
  • zirytowany(2009-04-03 17:04) Zgłoś naruszenie 00

    co robić jeśli jestem zatrudniony na czas określony,i otrzymalem już czwartą umowę a każda z nich jest przedłużana o miesiąc

    Odpowiedz
  • Ela(2009-04-03 17:31) Zgłoś naruszenie 00

    Do Zirytowanego:Według kodeksu Pracy trzecia umowa o pracę z mocy prawa przekształca się w umowę na czas nieokreślony.Jeżeli nie było przerw miedzy wymienionymi przez Ciebie umowami.

    Odpowiedz
  • Jątek(2009-04-03 08:52) Zgłoś naruszenie 00

    Z mocy ustawy każdorazowy brak wypłaty traktowany winien być jak kradzież, i tak też sądzony,a osoby którym ten fakt jest znany zobowiązane prawem do zgłoszenia do prokuratury pod groźbą kary wiezienia,dla właścicieli i pracodawców winno to być równoznaczne z wejściem komornika na jego i jego rodziny majątek.

    Odpowiedz
  • Krwiopijca Pracodawca(2009-04-03 09:04) Zgłoś naruszenie 00

    DO JATKA - zgadzam się z Tobą, pod warunkiem, że każda kradzież majątku pracodawcy przez pracownika będzie traktowana tak samo.

    Odpowiedz
  • guzik(2009-04-03 12:40) Zgłoś naruszenie 00

    Żniwa będą jak się patrzy dopiero po przyjęciu nowego porozumienia
    związków zawodowych i związku pracodawców.

    Odpowiedz
  • Anka(2009-04-03 23:42) Zgłoś naruszenie 00

    2 umowy na czas okreslony, trzecia musi byc juz na czas nieokreslony.

    Odpowiedz
  • anna(2009-04-03 07:56) Zgłoś naruszenie 00

    Zgloszenie nieprawidlowosci wystepujacych stronie pracodwawcy do PIP=rowna sie natychmiastowa utrata pracy.

    Odpowiedz
  • unionista(2009-04-03 12:22) Zgłoś naruszenie 00

    Do krwiopijcy:
    Przecież tak jest. U mojego ex zabranie wydrukowanie kilku stron po uprzednim zapytaniu bezpośredniego przełożonego groziło dywanikiem u głównego księgowego. Natomiast pewnego razu przegraliśmy sprawę z kontrahentem na podstawie 66 i 68 kc. Była to kwota 700 złotych. Jak myślisz kto zapłacił? Jeśli się nie domyślasz to podpowiem. Pracownik, który prowadził negocjacje z wykonawcą. Podobnych przykładów mogę mnożyć na pęczki, a dotyczą jedynie, małej firmy zatrudniającej raptem 20 osób.

    Odpowiedz
  • TAKITAM(2009-04-03 16:34) Zgłoś naruszenie 00

    Jeden wielki bełkot o tzw. prawach pracowniczych. Z reguły najlepsza porada PIP-u to: nie zadzierać z pracodawcą. Skuteczność ich interwencji bliska zeru.
    Nawet Związki Zawodowe mają problemy z wyegzekwowaniem od PIP-u ich ustawowych obowiązków nie mówiąc o skuteczności. Grunt to prewencja- sztandarowe, hasło obecnego kierownictwa PIP- czyli nic nierobienie. Tyle na ten temat.

    Odpowiedz
  • poll(2009-04-04 07:29) Zgłoś naruszenie 00

    Dzisiejsza Polska to kraj III-go świata i standardy pracy też z III-go świata. Kryzys tak naprawdę mamy nieprzerwanie od 1998 roku kiedy neoliberałowie pod różnymi szyldami dorwali się do władzy, którą sprawują do dnia dzisiejszego. Owszem w latach 2006-2008 trochę się ruszyło pomimo antyspołecznej i neoliberalnej polityki wówczas koalicji PiS-LPR-Samoobrona.
    Zatem polskie prawo pracy jest martwe, związki zawodowe słabe, a i tak są celem nieustannych ataków finansjery i jej mediów. Godziłbym się nawet na postulowane przez biznes "uelastycznianie" prawa pracy, ale pod trzema warunkami. Po pierwsze jest to tylko na jakiś okres np. na 2 lata. Po drugie w zamian za to rozwiązanie płaca minimalna ma wynosić 50% średniej, jeśli to dla nich za dużo niech obniżą swoje pensje prezesów i innych złodziei średnia spadnie, po trzecie prawo pracy będzie egzekwowane bezwzględnie i kary będą takie jak w Niemczech, np. za zatrudnianie na czarno nawet pół miliona Euro, a za nie płacenie pensji kryminał

    Odpowiedz
  • poll(2009-04-04 07:46) Zgłoś naruszenie 00

    Jeśli pracownik ukradnie coś z kasy albo z magazynu odpowiada jak za kradzież. Jeśli pracodawca nie płaci pensji dostanie najwyżej śmieszny mandacik z PIP, pracownika w tym czasie wyrzucą z domu, zabiorą mu cały majątek jeśli ma kredyt. W kodeksie odszkodowania to max 3 miesięczna pensja, do tego jeszcze archaiczny przepis o przywracaniu do pracy.
    Jest to zwykła granda. Sprawy w sądzie pracy toczą się z reguły dopiero wtedy gdy pracownik nie ma już nic do stracenia. Można zezwolić na rozwiązanie, że firma w kłopotach zmniejsza pensje pracownikom, ale nie na zasadzie (za ich zgodą haha dobre), nawet bez ich zgody, ale po zmniejszeniu nie może być mniej niż płaca minimalna i ma to być pożyczka, którą pracodawca obligatoryjnie spłaca przy pierwszym zysku. Pracownicy wiedzą o tym wcześniej w innym wypadku jest to kradzież i jeśli pracodawca jest osobą fizyczną to komornik, a w spółce również możliwość zamiany zaległości na udziały pracownicze. Odszkodowania powinny pokryć całość strat prac

    Odpowiedz
  • poll(2009-04-04 07:52) Zgłoś naruszenie 00

    pokrycie wszystkich strat jakie pracownik poniósł np. przy bezprawnym zwolnieniu. PIP powinna mieć uprawnienia jak skarbówka i reagować także na anonimowe zgłoszenia. Firma która obniża zatrudnienie i jednocześnie zwiększa zyski powinna mieć wyższą stawkę CIT

    Odpowiedz
  • MADZIA(2010-01-16 13:27) Zgłoś naruszenie 00

    A co zrobić z pracodawcą, który nie chce wydać zaświadczenia o wykonywaniu określonych prac w księgowości, powołując się na świadectwo pracy(brak tam wykonywanych czynności) i zakresy obowiązków(brak takowego dokumentu,gdyż otrzymany nie spełnia cech dokumentu, którym można posługiwać się urzędowo tj. jest skserowany i bez oryginalnych podpisów pracodawcy). Czy wobec tego odmowa wydania oryginału zakresu obowiązków, zaświadczenia o wykonywaniu określonych prac, opinii służbowych pracownika w trakcie trwania stosunku pracy, można nazwać naruszeniem dóbr pracowniczych(potrzebuję takich dokumentów dla celów udokumentowania min. 2 praktyki w księgowości? Czy taki stan rzeczy zależy od "widzi mi się" pracodawcy, że pracownik po ustaniu stosunku pracy nie może mieć wglądu w dokumenty teczki osobowej(nawet nie może otrzymać odpisów dokumentów)?Chcę zaznaczyć, że jest to jedna z wielu szykan ze strony nie tyle pracodawcy, co pracujących u niego, zawistnych ludzi, których każdy-nawet najmniejszy sukces drugiej osoby-kole w oczy.Nie mogąc znieść psychicznie tej atmosfery zwolniłam się z pracy.Piętrzenie przeszkód było na porządku dziennym. Byłabym wdzięczna za rzeczowe opinie.Pozdrawiam serdecznie.

    Odpowiedz
  • niezadowolony(2010-02-03 16:13) Zgłoś naruszenie 00

    Jak prawnik skomentuje fakt że stacje benzynowe i gazu wykorzystują pracowników?Pracownik który przepracował w miesiącu 240 godzin i ma płaconą stawkę na godzinę 4 złote brutto.Czy to jest zgodne z kodeksem pracy?A gdy pracownik wspomni o podwyżce to tylko słyszy jak się nie podoba to proszę się zwolnić.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane