Ewa Sowińska, rzecznik praw dziecka, zwróciła się do Ryszarda Legutki, ministra edukacji narodowej, o zmianę przepisów dotyczących orzekania o potrzebie kształcenia specjalnego lub indywidualnego nauczania dzieci i młodzieży. Jej zdaniem, problem ten szczególnie dotyczy dzieci przewlekle chorych, które bez uzyskania orzeczenia kwalifikującego do kształcenia specjalnego nie mogą uczęszczać do klas integracyjnych. Tak się stało m.in. w przypadku chłopca chorego na hemofilię, którego, mimo że zdał egzaminy, nie przyjęło jedno ze szczecińskich gimnazjów.

- Tłumaczenie resortu edukacji, że dzieciom przewlekle chorym można zapewnić naukę w szkołach specjalnych zorganizowanych w zakładach opieki zdrowotnej lub w formie indywidualnego nauczania, pozbawia je możliwości integracji z rówieśnikami w szkołach ogólnodostępnych - uważa Maciej Osuch, społeczny rzecznik praw ucznia, który w tej sprawie zwrócił się również do rzecznika praw obywatelskich.

Poza tym sieć szkolnictwa przyszpitalnego jest słabo rozwinięta.

- Należy również pamiętać, że nie wszystkie dzieci przewlekle chore wymagają leczenia szpitalnego i stałej obserwacji medycznej - dodaje Maciej Osuch.

Jego zdaniem należy zmienić zasady interpretacji przepisów, zgodnie z którymi dziecko przewlekle chore chcące uczyć się w szkole ogólnodostępnej musi mieć wydane specjalne orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego. Bez orzeczenia dzieci te mogą się jedynie uczyć w szkołach specjalnych lub w trybie indywidualnym w domu. Resort edukacji wydaje je tylko w sytuacji, gdy dziecko przewlekle chore jest uznane również za niepełnosprawne.

DOMINIKA SIKORA

dominika.sikora@infor.pl

Podstawa prawna

■ Rozporządzenie ministra edukacji narodowej z 12 lutego 2001 r. w sprawie orzekania o potrzebie kształcenia specjalnego lub indywidualnego nauczania dzieci i młodzieży oraz szczegółowych zasad kierowania do kształcenia specjalistycznego lub indywidualnego nauczania (Dz.U. nr 13, poz. 114 z późn. zm.).