W latach 2008-2011 do Funduszu Rezerwy Demograficznej trafi od 8 do 12 mld zł z prywatyzacji. Resort pracy planuje, aby po 31 grudnia 2008 r. do FRD nadal trafiały składki emerytalne. W 2009 roku nie będą wykorzystane na wypłaty emerytur pieniądze zgromadzone już w FRD.
Publikacja: 4 lipca 2008, 03:00 Aktualizacja: 4 lipca 2008, 11:34
Od stycznia na konto Funduszu Rezerwy Demograficznej ma wpływać 40 proc. przychodów z prywatyzacji - dowiedziała się GP. Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej przygotowało i skonsultowało z resortami skarbu oraz finansów projekt ustawy określający zasady działania FRD. Trafi on do Sejmu po wakacjach.
Eksperci podkreślają jednak, że bezpieczeństwo wypłat przyszłych emerytur zwiększałaby dodatkowo wyższa składka, wynosząca 1 proc. Na takie rozwiązanie nie chce się jednak zgodzić Ministerstwo Finansów. To budżet dotuje deficytowy FUS, z którego są wypłacane emerytury.
Wraz z wejściem w 1999 roku w życie reformy emerytalnej powstał Fundusz Rezerwy Demograficznej. Miały do niego trafiać nadwyżki funduszu emerytalnego, część składki emerytalnej i środki pochodzące z prywatyzacji. Jego wartość miały też zwiększać wpływy z inwestycji zgromadzonych w nim środków. Pieniądze te mogą być wykorzystane wyłącznie na uzupełnienie, wynikającego z przyczyn demograficznych, niedoboru na wypłaty emerytur. Zgodnie z ustawą z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz.U. z 2007 r. nr 11, poz. 74 z późn. zm.) środki w FRD miały być gromadzone minimum przez dziesięć lat. Ich uruchomienie może więc nastąpić najwcześniej w 2009 roku.
Początkowo zakładano, że do FRD ma wpływać 1 proc. podstawy wymiaru składek na ubezpieczenie emerytalne. Ze względu na trudną sytuację budżetu zmieniono wysokość części składki przekazywanej na Fundusz. Najpierw zawieszono jej pobór, a w latach 2002-2003 zmniejszono jej wysokość dziesięciokrotnie - do 0,1 proc. Poczynając od 2003 roku, wysokość odpisu jest podwyższana o 0,05 proc. w każdym roku. W ubiegłym roku do FRD było przekazywane 0,3 proc. składek emerytalnych, a w tym - 0,35 proc.
Do FRD nie wpływały też pieniądze z prywatyzacji. W efekcie na koniec czerwca w funduszu, z planowanej kwoty około 30 mld zł, było 3,95 mld zł.
To dlatego Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej, oprócz wprowadzenia obowiązku przekazywania do FRD pieniędzy z prywatyzacji, zakłada utrzymanie wysokości składki na obecnym poziomie. Eksperci wskazują jednak na konieczność jej podwyższenia do 1 proc.
- Dopiero wtedy będzie można powiedzieć, że Fundusz zwiększa bezpieczeństwo wypłat przyszłych emerytur - mówi Małgorzata Krzysztoszek, dyrektor departamentu ekspertyz ekonomicznych z PKPP Lewiatan.
Na takie rozwiązanie nie zgadza się Ministerstwo Finansów. Gdyby została podniesiona składka, ZUS miałby mniej środków na wypłatę emerytur. A to budżet uzupełnia brakujące środki.
- Od przyszłego roku 40 proc. przychodów z prywatyzacji obowiązkowo będzie trafiać do FRD. Skoro zakładamy, że przychody z prywatyzacji w latach 2008-2011 wyniosą od 20 do 30 mld zł brutto, na jego konto trafi od 8 do 12 mld zł - mówi Michał Chyczewski, wiceminister skarbu państwa.
Tłumaczy, że do FRD będzie trafiała gotówka, a Fundusz będzie ją mógł inwestować w obligacje Skarbu Państwa. Jak wskazuje minister, ten instrument finansowy gwarantuje nie tylko bezpieczeństwo, ale też to, że środki będą służyły finansowaniu potrzeb pożyczkowych budżetu.
Według Bogny Nowak-Turowieckiej z Konfederacji Pracodawców Polskich przekazywanie środków uzyskanych z prywatyzacji wyłącznie na zakup obligacji jest złym rozwiązaniem. Podobnie uważa Wojciech Nagel, członek Rady Nadzorczej ZUS. Zwraca uwagę, że wielu krajach funkcjonują podobne fundusze mające gwarantować wypłatę świadczeń.
- W Irlandii wprowadzono zakaz inwestowania środków mających gwarantować płynność wypłat emerytur w dług publiczny. Na końcu bowiem to państwo będzie musiało wykupić za gotówkę obligacje i wówczas może się pojawić problem, skąd wziąć pieniądze na ten cel - zauważa Wojciech Nagel.
Zdaniem ekspertów ubezpieczeniowych pieniądze FRD powinny być inwestowane w różne instrumenty finansowe nie tylko w Polsce, ale także w krajach UE.
- Nie planujemy, aby już w 2009 roku wykorzystywać środki FRD, choć taką możliwość zakładają obecne przepisy. Warto jednak pamiętać, że pieniądze z Funduszu mogą być wykorzystane dopiero po zbadaniu, czy sytuacja demograficzna uprawnia nas do ich wykorzystania - mówi Agnieszka Chłoń-Domińczak, wiceminister pracy i polityki społecznej.
Rozwiązanie takie chwalą nie tylko pracodawcy, ale także związki zawodowe.
- Im więcej pieniędzy zostanie zgromadzonych na koncie, tym większa jest szansa, że w przypadku deficytu w Funduszu Ubezpieczeń Społecznych będzie można terminowo wypłacać świadczenia - mówi Marcin Zieleniecki z Biura Eksperckiego Komisji Krajowej NSZZ Solidarność.
Zwraca uwagę, że w ubiegłym roku dotacja do FUS wyniosła 23,9 mld zł, a w tym ma wynieść prawie 35 mld zł. Z najnowszej prognozy FUS na lata 2009-2013 wynika jednak, że sytuacja będzie się pogarszać. Największy deficyt będzie miał właśnie fundusz wypłacający emerytury, dla którego ratunkiem ma być FRD. W latach 2009-2013 zabraknie mu na wypłaty minimum 157,6 mld zł, a maksymalnie 226,36 mld zł.
- Dlatego dobrze się stało, że rząd planuje przeznaczenie wpływów z prywatyzacji na zabezpieczenie wypłat emerytur - dodaje Marcin Zieleniecki.
źródło:
GP
1: üö z IP: 87.67.203.* (2008-07-04 07:05)
System emerytalny zostal skomplikowany w Polsce na wlasne zyczenie, a dokladnie na zyczenie neoliberalow. Wplywy z samych skladek emerytalnych powinny wynosic okolo 90 mld zl plus do tego skladka rentowa. Jest to duza kwota pieniedzy. Niestety, ponad trzecia czesc odprowadzana jest do OFE. / Lepiej byloby przeciez, gdyby z tych pieniedzy zostaly zbudowane dobre autostrady i inne rodzaje infrastruktury technicznej./ Obecnie nie ma co myslec o Funduszu Rezerwy Demograficznej /czy FRD ma byc zabezpieczeniem przed buntem spolecznym, czy ma byc kielbasa wyborcza?/. Mleko sie rozlalo. W wiek emerytalny zaczyna wchodzic wyz demograficzny, a gospodarka spowalnia. Rzad niech mysli, jak wywiazac sie z obowiazku wyplacania emerytur na odpowiednim poziomie przez najblizsze 10 lat.
Co to sa za doradcy, ktorzy proponuja przemieszczenie 1% skladki emerytalnej do FRD, gdzie oni byli wczesniej?
2: antyklerykał z IP: 83.23.179.* (2008-07-04 08:44)
A czemu tylko 40% naszego wypracowanego majątku ma trafiać do ZUS z prywatyzacji - czytaj sprzedarzy bazarowej -złodziejstwa. Przez lata pracy pokolenia -od 1945r miały na głowie odbudowę kraju i przemysłu... utrzymywanie inwalidów wojennych, kalek. Odbudowę stolicy i innych miast.
To za pieniądze dzisiejszych emerytów dokonano tego. Dziś emeryt musi się martwić czy kupić 10 deka kaszanki, czy dołożyć do czynszu, zapłacić za prąd, czy starczy mu na lekarstwa. Państwo nie dość że złodziejski, popierające złodzieji wszelkiej maści, dokonuje eutanazji na starszym pokoleniu.To jest nagroda dla pracujęcych przez co najmniej 40 lat dla tego kraju. Draństwo rządzących wobec tych ludzi od roku 1990.Ciągłe zmiany, dzielenie ludzi według daty urodzenia.Prawa nabyte emerytów mając za nic. Te wszystkie manewry prywatyzacyjne, likwidacyjne w gospodarce doprowadziły polaków do tego że są dziś dziadami bez majątku narodowego. Łatwo było sprzedawać i oddawać nie swoje - odbudowane i wyremontowane.
3: Przyszły emeryt z IP: 195.38.12.* (2008-07-04 09:26)
A co potem, jak wszystko sprzedamy i przejemy?
Czy na tym polega rządzenie i gospodarowanie majątkiem narodowym?
4: Ref. Poznan z IP: 83.14.75.* (2008-07-04 09:59)
wystarczylo by z tej kwoty przeznaczyz jeden promil na wynagrodzenia- dodatki referendarzy sadowych
5: c.n.d. z IP: 87.205.77.* (2008-07-04 09:59)
UPR już na początku lat 90-tych proponowało CAłY majatek z prywatyzacji (a nie komercjalizacji jak teraz) przeznaczyc na wypłaty przyszłych emerytur jako majątek wypracowany przez te pokolenia. Młodym otworzyc rynek DOBROWOLNYCH ubezpieczeń bez przymusu ZUS, z mozliwością odliczenia od podatku. Ale trzeba by najpierw odwrócić rolę państwa - od państwa opiekuńczego, które w zamian za tę jałmużne zabiera wolność jednostki do decydowania o sobie i o swoich pieniądzach... niestety kiełbasa wyborcza i populizm zwyciężaja ze zdrowym rozsądkiem...
6: filozus z IP: 83.18.93.* (2008-07-04 10:08)
Szefowie wrocławskiego oddziału ZUS: dyrektor Antoni Malaka i naczelnik prawników Zbigniew Rak przyłapani na okłamywaniu swoich warszawskich zwierzchników i sądu. Wpisz w wyszukiwarce: Bloger Adam Kłykow i czytaj "ZUS - szczyt głupoty"
7: jodyna2000 z IP: 88.156.170.* (2008-07-04 11:06)
To jest tylko po to robione żeby ludzie nie protestowali wyprzedaży majątku.Podobnie jak kiedyś ludzi ochoczo wysyłano na wcześniejsze emerytury a teraz do nich są pretensje.
8: Dziadek Franek z IP: 212.191.172.* (2008-07-04 11:34)
Ustawa emerytalna z 17. 12. 1989 r została stworzona aby maksymalnie zagmatwać sposób ustanawiania emerytur dla normalnych Polaków(idiotyczna kwota bazowa, śmieszne współczynniki za okresy składkowe i podstawa wybrana z najniekorzystniejszych fragmentów okresu zatrudnienia), a zbirom umacniającym bolszewicką Władzę Ludową zapewnia prawa nabyte na sztucznie wywindowanych zarobkach i wcześniejszych emeryturach.
9: ela z IP: 83.143.163.* (2008-07-04 12:07)
Jeżeli przysługuje mi emerytura z ZUS-u to znaczy, że mam przepracowane kilkadziesiąt lat. Potrącano mi na MOJĄ EMERYTURĘ z MOJEJ PENSJI duże pieniądze! Gdzie one są? Kto mi je ukradł? Co to za złodziejski gospodarz? Dlaczego kradną ciągle czyjeś pieniądze?
10: Dziadek Franek z IP: 212.191.172.* (2008-07-04 12:35)
Poza dyskryminującymi elementami ustawy, ZUS dodatkowo wprowadza do sposobu obliczeń swoje, udające praworządność krętactwa.
Stosunek płaconych składek do przeciętnego wynagrodzenia oblicza według własnych, niezgodnych z podstawowymi regułami matematycznymi, udziwacznionych pomysłów.
Sumę kilku, lub nawet jedną, miesięczną składkę przyrównuje do całorocznych średnich zarobków i z tak fikcyjnej wartości wyznacza składnik do ustanawiania emerytury. To krętactwo obliczeniowe czynione jest w art. 15 ustawy, a uprawdopodobniające praworządność uzasadnienie jego pochodzi z art. 16, który dotyczy ustalania stażu pracy.
Jak chronić pracowników przed pracą w wysokich temperaturach

Możliwość dostępu placówek medycznych do danych Centralnego Wykazu Ubezpieczonych on-line - wprowadza projekt ustawy, który we wtorek przyjęła Rada Ministrów. Nowe przepisy mają zacząć obowiązywać od października.
Czy nowa ustawa emerytalna powinna zachować przywileje dla rolników, górników i sędziów?
Nowy system emerytalny będzie chronił trzy grupy: rolników, sędziów, górników