Kwestia ta stała się przedmiotem rozważań Sądu Najwyższego w wyroku z 8 sierpnia 2006 r. (I PK 54/06, OSNP 2007, z. 15 - 16, poz. 219), w którym sformułowano tezę, iż pracodawca, który bez usprawiedliwionej przyczyny nie wypłaca pracownikowi części jego wynagrodzenia, narusza w sposób ciężki swoje podstawowe obowiązki. W uzasadnieniu wyroku SN podniósł jednak, iż w sytuacji niewypłacenia części wynagrodzenia pracownikowi wina (umyślność i rażące niedbalstwo) będącą przesłanką odpowiedzialności pracodawcy za ciężkie naruszenie obowiązków wobec pracownika podlega bardziej wnikliwym ocenom niż w sytuacji niewypłacenia całości wynagrodzenia. W tym ostatnim przypadku, w ocenie SN wina pracodawcy jest z reguły oczywista. Sąd Najwyższy wyraził jednocześnie pogląd, iż pracodawcy nie można zarzucić ciężkiego naruszenia obowiązków, gdy przyczynę niewypłacenia pracownikowi określonego składnika wynagrodzenia stanowią niejasne w tej mierze przepisy prawne.

We wspomnianym wyroku SN rozstrzygnął jeszcze jedną istotną kwestię. Przy składaniu przez pracownika oświadczenia o rozwiązaniu umowy bez wypowiedzenia stosuje się odpowiednio przepis art. 52 par. 2 k.p., co oznacza, iż rozwiązanie umowy w tym trybie nie może nastąpić po upływie miesiąca od uzyskania przez pracownika wiadomości o okoliczności uzasadniającej to rozwiązanie. Wątpliwości może budzić jednak, w jaki sposób należy liczyć ten termin jednomiesięczny w przypadku niewypłacenia przez pracodawcę części przysługującego pracownikowi wynagrodzenia za pracę.

W ocenie SN naruszenie przez pracodawcę obowiązku wypłaty wynagrodzenia za pracę, polegające na wypłacie tego wynagrodzenia w niepełnej wysokości, następuje co miesiąc w terminie płatności wynagrodzenia (art. 85 par. 1 k.p.). Jednomiesięczny termin, o którym mówi art. 52 par. 2 k.p., powinien być zatem liczony od dowiedzenia się przez pracownika o tej okoliczności (niewypłaceniu pełnego wynagrodzenia), a więc zdaniem SN praktycznie od daty płatności wynagrodzenia za pracę.