zaloguj się do e-DGP
statystyki

Co najmniej 3 tys. zł grzywny za dyskryminację

skomentuj

Nie tylko pracownicy będą mogli występować do sądów ze sprawami dotyczącymi dyskryminacji. Takie prawo zyska każdy obywatel, który spotka się z nierównym traktowaniem.

Sprawca dyskryminacji będzie musiał udowodnić, że jego zachowanie nie było zakazane prawem. Z kolei osoba, który wystąpi do sądu z roszczeniem w sprawie dyskryminacji, będzie jedynie musiała uprawdopodobnić, że była nierówno traktowana. Takie rozwiązanie zakłada projekt ustawy o równym traktowaniu, którym ma się zająć Rada Ministrów na następnym posiedzeniu.

Projekt miał zostać uchwalony do końca ubiegłego roku. Rząd nie zakończył jednak nad nim prac. Tymczasem Unia Europejska wymaga od Polski ich przyspieszenia. Projekt ma bowiem dostosować polskie prawo do dyrektyw europejskich.

Jak wyjaśnia Łukasz Bojarski z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, art. 32 konstytucji gwarantuje wprawdzie obecnie równe traktowanie obywateli, jednak jest to ogólny przepis, do którego nie ma aktów wykonawczych i na który w razie sporu przed sądem trudno się powoływać.

Projekt ustawy przewiduje, że każdy, kto naruszy tę zasadę, będzie podlegał karze grzywny nie niższej niż 3 tys. zł. To policja będzie wnioskować do sądu grodzkiego o ukaranie sprawcy dyskryminacji wspomnianą grzywną na wniosek ofiary dyskryminacji. Nie będzie to oczywiście zamykać poszkodowanemu możliwości dochodzenia wyższego odszkodowania w sądzie cywilnym.

Zakaz dyskryminacji w stosunkach pracy, zgodnie z projektem, zostanie rozszerzony na osoby uczestniczące w rekrutacji i szkoleniach, a także na osoby wykonujące dla pracodawcy zadania w ramach umów zleceń i umów o dzieło.

Komentarze: 3

  • 1: MB z IP: 79.163.102.* (2008-07-01 17:12)

    Niech sądy pokażą najpierw równe traktowanie obywatela jako podmiot, a dopiero osądzać będą innych.

  • 2: pracownicy z IP: 193.238.180.* (2008-07-01 21:55)

    Sądy są na usługach PLL LOT SA. Nie można liczyć na sprawiedliwy wyrok
    jeśli występuje się przeciwko PLL LOT SA. Sądy pracy w Warszawie chodzą na pasku pełnomocnika zarządu M. Kunicy i znajomych prezesa A.Wysockiego do spraw pracowniczych PLL LOT. Czy wymiar sprawiedliwości istnieje w tym kraju??? Żaden rząd się temu procederowi nie przeciwstawia, dlaczego?
    W sprawie PLL LOT ta sytuacja zgodnie z zaistniałymi faktami trwa już blisko 20 lat. Raz sprywatyzowanych sądów nigdy nie oddamy.

  • 3: iudex z IP: 83.2.66.* (2008-07-01 22:38)

    Dajcie już se siana z tymi projektami ustaw. Prawie wszystkie to albo buble prawne albo niewypały. Zaprzeczenie zasadzie eius incubit probatio doprowadzi do jakichś zupełnie popapranych sytuacji. Jeżeli chcecie lepszego przestrzegania prawa to dopuśccie do reprezentowania poszkodowanych prawników z działów prawnych urzędów. Zamiast pierdzieć w stołki niech zaczną pomagać w sądach poszkodowanym. Pożytek z tego będzie większy niż z łamania podstawowych kanonów cywilizowanego państwa prawa.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Sonda:

Czy nowa ustawa emerytalna powinna zachować przywileje dla rolników, górników i sędziów?

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter