Jeśli do 31 sierpnia rząd nie zagwarantuje spełnienia postulatów Związku Nauczycielstwa Polskiego, to od 1 września ZNP wznowi pogotowie protestacyjne. Później, po wyczerpaniu procedur przewidzianych w ustawie o rozwiązywaniu sporów zbiorowych, nie wyklucza strajku.
Publikacja: 25 czerwca 2008, 12:41 Aktualizacja: 25 czerwca 2008, 12:57
O takiej decyzji zarządu głównego ZNP, który zakończył w środę dwudniowe obrady, poinformował prezes związku Sławomir Broniarz na konferencji prasowej.
Jak tłumaczył, 1 września po wznowieniu pogotowia strajkowego w poszczególnych szkołach nauczyciele wejdą w spór z dyrektorami, rozpoczną się referenda strajkowe, negocjacje i mediacje. Broniarz szacuje, że procedury te mogłyby zakończyć się jeszcze pod koniec września lub na początku października, wtedy mógłby rozpocząć się strajk.
ZNP domaga się znacznego zwiększenia nakładów na oświatę, w tym 50% podwyżek dla nauczycieli do 2010 r
A także prawa do przechodzenia na wcześniejsze emerytury dla tej grupy zawodowej. Związek chce zachowana dotychczasowych przepisów umożliwiających przejście na emeryturę po 30 latach pracy bez względu na wiek, lub jeśli nie będzie to możliwe objęcia nauczycieli emeryturami pomostowymi. Strona rządowa podtrzymuje stanowisko, że oba te warianty nie są możliwe.
Broniarz: jeszcze wszystko jest możliwe, bowiem negocjacje z rządem nadal trwają
"Kluczowe spotkanie odbędzie się dzisiaj po południu" - powiedział. "Chcemy zapytać dziś stronę rządową, czy jest rzeczywiście zainteresowana pozytywnym dla środowiska nauczycielskiego załatwieniem sprawy emerytur" - dodał.
Podkreślił, że chodzi o zachowanie prawa, z którego korzystają tylko ci nauczyciele, którzy muszą to zrobić ze względu na stan zdrowia, wypalenie zawodowe lub groźbę znalezienia się na bezrobociu. Podał, że w 2006 r. z prawa tego skorzystało 9 tys. osób przed 55. rokiem życia, a w 2007 r. - 13 tys. Według prezesa ZNP, liczby te byłyby mniejsze, gdyby nie zapowiedź zmian w prawie i zniesienia przepisów. Przypomniał, że z raportu ZUS wynika, że średni staż pracy nauczycieli odchodzących na emeryturę to 35 lat.
Za nie do zaakceptowania ZNP uważa przedstawiane im propozycje dotyczące podwyżek płac
Strona rządowa zaproponowała wzrost wynagrodzenia nauczycieli w przyszłym roku dwa razy po 5 proc. (w styczniu i we wrześniu), przy jednoczesnej zmianie zasady obliczania go tak, by średnie wynagrodzenie nauczycieli-stażystów wynosiło 100 proc. kwoty bazowej określanej w ustawie budżetowej, a nie, jak obecnie, 82 proc. Jednocześnie rząd chce zmniejszenia procentowej wysokości średniego wynagrodzenia nauczycieli na wyższych stopniach awansu w stosunku do kwoty bazowej, np. w przypadku nauczycieli dyplomowanych z 225 proc. do 180 proc.
Jak poinformowała w poniedziałek wiceminister edukacji Krystyna Szumilas, podwyżki w wersji zaproponowanej przez rząd oznaczają, że średnie wynagrodzenie stażystów wzrośnie w przyszłym roku o 586 zł brutto, wynagrodzenie nauczycieli kontraktowych - o 618 zł brutto, nauczycieli mianowanych - o 339 zł brutto, nauczycieli dyplomowanych - o 290 zł brutto. Kosztować ma to budżet 2,7 mld zł.
Związkowcy popierają zwiększenie wynagrodzenia stażystom, ale nie - jak zaznaczają - kosztem nauczycieli z większym doświadczeniem i dorobkiem.
Broniarz zarzucił w środę rządowi, że mówiąc o wysokości wynagrodzenia nauczycieli posługuje się średnimi, których większość nauczycieli nie uzyskuje. "To chwyt propagandowy" - powiedział. Średnie wynagrodzenie nauczyciela-stażysty wynikające z ustawy Karta Nauczyciela to 1701 zł brutto, a dyplomowanego 3827 zł. Prezes ZNP przypomniał, że decydujące znaczenie dla realnych wynagrodzeń nauczycieli ma wysokość płacy zasadniczej. "Z tak zwanych "pasków wynagrodzeń" wynika, że stażysta otrzymuje miesięcznie na rękę 1080 zł, a dyplomowany 1600 zł" - zaznaczył Broniarz.
Strona rządowa przedstawiła związkowcom także propozycję zmiany przepisów dotyczących tygodniowego pensum nauczycieli
. Zgodnie z nią, samorządy mogłyby zwiększyć wymiar pensum, czyli obowiązkowych tzw. godzin tablicowych, z 18 do maksymalnie 22, uwzględniając m.in. lokalne uwarunkowania czy liczbę uczniów w klasie. Związkowcy krytykują także tę propozycję. Liczą, że strona rządowa wycofa się z niej.
Negocjacje między stroną rządową reprezentowaną przez przedstawicieli ministerstw: edukacji, pracy i finansów oraz sekretarza stanu w Kancelarii Premiera Michała Boniego a związkami zawodowymi działającymi w oświacie trwają od 30 maja. Stronę związkową reprezentują obok ZNP Sekcja Krajowa Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność" i Forum Związków Zawodowych.
Oświatowa "S" i FZZ również nie akceptują propozycji rządu.
1: olek z IP: 217.153.161.* (2008-06-25 14:25)
Leniom nawet 2 miesiące wakacji nie wystarczy.Za naukę młodzieży strajkowania powinno się ich wykopać ze szkół.
2: zygfryd m. z IP: 212.51.205.* (2008-06-25 14:57)
"olek" - to twoje zdanie : "Za naukę młodzieży strajkowania powinno się ich wykopać ze szkół" - jest jakoś napisane nie po polsku. Chyba byłeś leniem w szkole , szczególnie z języka polskiego.
3: Temida z IP: 83.28.106.* (2008-06-25 15:25)
Wśród nauczycieli głoszona jest błędna opinia:,,Wszyscy jednakowo pracują".
Teorię tę popierają dyrektorzy szkół w celu wynagradzania swych pupili.
Wszyscy? Kto sprawdzał setki wypracowań i tekstów z dwóch matur próbnych , jakie odbyły się w bieżącym roku szkolnym? Poloniści. Za swoją ciężką pracę nie otrzymali ani grosza ,a nagrody dyrektora zgarnęli ci,którzy umieli siebie wypromować,nie angażując się zbytnio w pracę dydaktyczną.
Proponuję władzom ministerialnym ,by zwróciły uwagę na właściwy wkład pracy nauczycieli i na sposób ich wynagradzania.
Paradoksem jest ,że wiele lokalnych samorządów nie przyznaje polonistom dodatków za sprawdzanie wypracowań.Skutek-wielu młodych nauczycieli buntuje się i zamiast sprawdzać wypracowania,sprawdza teksty,oszczędzając w ten sposób cenny czas-przynajmniej dwie godziny dziennie.
4: Stary belfer z IP: 80.55.111.* (2008-06-25 17:28)
Olek ma rację, pozwalniać NAS wszystkich "wykształciuchów" nierobów! "Olki" same wyedukują swoje dzieciątka w przerwach pomiędzy zarabianiem prawdziwych pieniędzy.
5: olek do zygfryda z IP: 217.153.161.* (2008-06-25 17:48)
Bo byłem szkolony przez takich gamoni jak ty,tempaku.
6: nina z IP: 85.14.127.* (2008-06-25 19:00)
Olek dali ci nauczyciele popalic,ze teraz jestes takim ich zapieklym wrogiem..Czego to kompleksy nie robia za ludzi.........:-)
7: Mural z IP: 212.76.37.* (2008-06-25 20:45)
Pracowałam w bibliotece wyższej uczelni 9 lat temu i po 15 latach pracy,jako pracownik administracyjny/mam wykształcenie pedagogiczne/pracowałam 35 godzin tygodniowo,ze względu na wyksztalcenie wyższe i stopień bibliotekarski.Urlop mój wyniósł 56 dni.Czyli nie tylko nauczyciele mają długie urlopy.Weekendy pracujące były traktowane jako płatne nadgodziny.
Zrezygnowałam z pracy jedynie z powodu pracy na zmiany,bo w nocy miałam kłopoty z dojazdem do domu.I obchodziła mnie tylko praca w jednym dziale,nie było żadnych rad,zebrań,praca z ludźmi dorosłymi.
8: Dumny rolnik z IP: 78.8.102.* (2008-06-27 19:28)
Przede wszystkim większość nauczycieli nie tyle, że nie chce przekazać wiedzy, co nie umie, oprócz tego,że są nauczycielami powinni być ludźmi, a tego im też brakuje.
Zarozumiali, konfliktowi, mało komunikatywni, złośliwi itp
9: Karin z IP: 212.76.37.* (2008-06-28 19:29)
Piją,leją swoje żony,nie myją się,są niewykształceni,nie szanują starych rodziców itp.-czy takie generalizowanie i opisywanie rolników odpowiada dumnemu rolnikowi?
10: Adam z IP: 195.117.103.* (2008-07-03 09:10)
Narzekacie na nauczycieli, więc dlaczego posyłacie dzieci do szkół? Jeśli stać Was na prywatne szkoły, posyłajcie tam swoje dzieciaki, jeśli nie zgłoście sprawę do kuratorium, że nauczyciele to lenie i nieroby. Jeśli jesteście takimi ludźmi, o których pisze "dumny rolnik" zmieńcie zawód na nauczyciela. Przecież można się przekwalifikować.
Jak chronić pracowników przed pracą w wysokich temperaturach

Możliwość dostępu placówek medycznych do danych Centralnego Wykazu Ubezpieczonych on-line - wprowadza projekt ustawy, który we wtorek przyjęła Rada Ministrów. Nowe przepisy mają zacząć obowiązywać od października.
Czy nowa ustawa emerytalna powinna zachować przywileje dla rolników, górników i sędziów?
Nowy system emerytalny będzie chronił trzy grupy: rolników, sędziów, górników