statystyki

Pensje nauczycieli stażystów wzrosną o 27 procent

autor: Jolanta Góra12.06.2008, 03:00; Aktualizacja: 12.06.2008, 14:06

Nie mniej niż 2155 zł ma wynosić kwota bazowa dla nauczycieli w przyszłym roku. Średnie wynagrodzenie stażystów będzie równe kwocie bazowej, obecnie stanowi tylko 82 proc. Nauczyciele dyplomowani otrzymają 1,3 proc. podwyżki, czyli mniej niż planowana inflacja.

Reklama


Reklama


ANALIZA

Rząd planuje, aby średnie wynagrodzenie stażysty, czyli nauczyciela rozpoczynającego pracę w szkole, od przyszłego roku równało się kwocie bazowej dla nauczycieli. Określa ją co roku ustawa budżetowa. Krystyna Szumilas, sekretarz stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej, nie przesądza na razie, o ile wzrośnie kwota bazowa w 2009 roku. Związki zawodowe mają poznać jej wysokość 17 czerwca. Z naszych ustaleń wynika jednak, że będzie to nie mniej niż 3,9 proc. Wyniesie więc 2155 zł. Oznacza to, że w przyszłym roku stażyści zarobią ponad 450 zł więcej niż w tym roku. Z kolei nauczyciele dyplomowani tylko o 52 zł.

Więcej dla młodych

Rząd już wcześniej deklarował, że chce podwyższyć przede wszystkim pensje stażystów. Są nimi przez rok osoby podejmujące po raz pierwszy pracę w szkole. Od przyszłego roku ich średnie wynagrodzenie ma wynosić 100 proc. kwoty bazowej dla nauczycieli określanej corocznie w ustawie budżetowej. Obecnie średnie miesięczne wynagrodzenie 31,7 tys. stażystów stanowi co najmniej 82 proc. tej kwoty i wynosi 1701 zł miesięcznie. Taka zmiana i planowana podwyżka kwoty bazowej oznacza, że stażyści w przyszłym roku mogą otrzymać nawet 454 zł podwyżki. Tak znaczący wzrost płac ma spowodować większe zainteresowanie pracą w szkole absolwentów szkół wyższych.

Jednak na wynagrodzenie średnie składa się pensja zasadnicza (jej minimalną wysokość określa minister edukacji) i dodatki (ich wysokość określa samorząd). Samorządy powinny przyznać takie dodatki, aby średnia pensja osiągała poziom zagwarantowany w Karcie Nauczyciela. W praktyce jednak wynagrodzenie stażysty wynosi tyle, ile minimalne, czyli w tym roku 1418 zł.

Z wyliczeń ZNP wynika, że w przyszłym roku ma ono wynieść 1721 zł. Oznacza to, że stażyści zarobią najwyżej 300 zł więcej. Resort edukacji podkreśla jednak, że decyzja o wysokości wynagrodzeń zasadniczych nie została jeszcze podjęta, a związki nie otrzymały żadnych propozycji. Mają być one przedstawione 17 czerwca.

Znaczące podwyżki mają też otrzymać nauczyciele kontraktowi. Chociaż zgodnie z propozycją rządu ich średnie wynagrodzenie ma stanowić 120 proc. wynagrodzenia stażysty (obecnie 125 proc.), to w przyszłym roku wyniesie ono 2586 zł i będzie o 460 zł wyższe niż obecnie. 97 tys. nauczycieli kontraktowych zarabia obecnie średnio 2126 zł miesięcznie.

Mniejsze różnice

Resort edukacji chce też zmniejszyć dysproporcje w wysokości wynagrodzeń między nauczycielami z małym i dużym doświadczeniem zawodowym.

Średnie wynagrodzenie nauczyciela mianowanego ma stanowić 145 proc. wynagrodzenia stażysty (obecnie 175 proc.), a dyplomowanego 180 proc. (obecnie 225 proc. wynagrodzenia stażysty). Teraz 228 tys. nauczycieli mianowanych zarabia średnio 2977 zł miesięcznie, a 231 tys. dyplomowanych - 3827 zł. Po zmianach proponowanych przez rząd ich średnia pensja zwiększy się w przyszłym roku odpowiednio do 3124 zł (wzrost o prawie 5 proc.) i 3879 zł (wzrost o 1,37 proc.).

Gwarantowane średnie

Związki zawodowe od lat podkreślają, że samorządy tak ustalają zasady wynagrodzeń, że nauczyciele rzadko otrzymują średnie pensje zagwarantowane w Karcie Nauczyciela.

Dlatego też rząd chce zobowiązać samorządy do publikowania średnich wynagrodzeń na poszczególnych stopniach awansu zawodowego. W przypadku gdy w gminie czy powiecie wynagrodzenia byłyby zbyt niskie, samorządy musiałyby przyznawać nauczycielom dodatkowe nagrody wyrównujące im pensje do gwarantowanej. Zdaniem związków taki mechanizm spowoduje, że ustawowe gwarancje będą w końcu realizowane.

OPINIE

KRYSTYNA SZUMILAS

wiceminister edukacji narodowej

Między zarobkami nauczycieli rozpoczynających pracę w szkole a tymi z 15-letnim stażem jest zbyt duża dysproporcja. Niskie pensje stażystów i kontraktowych odstraszają ambitnych absolwentów szkół wyższych od zawodu nauczyciela. Dwudziestopięciolatek nie podejmie pracy w szkole za 1,7 tys. zł brutto miesięcznie. Dlatego podniesiemy płacę nauczycieli stażystów i kontraktowych, a także zmienimy proporcje pomiędzy średnim wynagrodzeniem stażysty a pozostałych nauczycieli. Obecnie stażysta zarabia dwa razy mniej niż dyplomowany. Chcemy, aby ta różnica była mniejsza i wynosiła ok. 80 proc. Nauczyciele dyplomowani także otrzymają podwyżki, ale mniejsze. Warto zauważyć, że do 2007 roku wszyscy nauczyciele otrzymywali procentowo jednakowe podwyżki. Kwotowo zaś zawsze najbardziej zyskiwali dyplomowani. W sumie przez pięć ostatnich lat stażyści otrzymali 333 zł podwyżki, a dyplomowani 749 zł.

SŁAWOMIR BRONIARZ

prezes Związku Nauczycieli Polskich

Rząd nie spełnia swoich obietnic. Obiecał zwiększenie nakładów na oświatę, a na spotkaniu ze związkowcami powiedział, że wzrost będzie niewiele wyższy niż wskaźnik inflacji. Takie zwiększenie subwencji oznacza, że nie będzie podwyżek dla wszystkich nauczycieli. Podwyżki tylko dla stażystów zupełnie nas nie zadawalają, bo jednocześnie rząd zabiera nauczycielom, głównie dyplomowanym, prawo do wcześniejszych emerytur. Mógłby je zrekompensować podwyżkami płacy. Tymczasem z tego, co przedstawił, można wnioskować, że średnie wynagrodzenie nauczycieli dyplomowanych wzrośnie o nie więcej niż 50 zł. Tak nie może być. Dlatego już przygotowujemy kolejną akcję strajkową.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:GP

Polecane

  • maxes(2008-06-18 13:04) Odpowiedz 00

    Nie widzicie, że emu już skończyła, a wy dalej szczekacie? Kto jest tutaj bardziej upier...?

  • stazysta na urlopie(2008-06-12 10:08) Odpowiedz 00

    dd za jakie kserowanie zarabia stazysta?? Stazysta to nie sprzataczka czy jakis goniec.... Tak samo jak poczatkujacy nauczyciel czy lekarz - najpierw musi idbyc staz urzedniczy i robi to samo co zwykly urzednik.... tak jak nauczyciel w pierwszym roku pracy uczy tak jak ten po 10 latach

    Skad ty sie urwales dd- dziecko jestes

  • xyz1(2008-06-12 12:58) Odpowiedz 00

    koles zenujacy to jestes ty, ja nikogo nie obrazam i nie wysmiewam kazda strona udowadnia swoje racje i na tym wlasnie polega dyskusja.
    szkoda ze osoba niby z wyzszym wyksztalceniem prostych zasad nie jest w stanie pojąc

  • xyz1(2008-06-12 12:59) Odpowiedz 00

    no ale czesto wyzsze wyksztalcenie nie idzie w parze z kultura

  • ewa(2008-06-12 13:02) Odpowiedz 00

    nauczyciele to nieudacznicy. Do tego zawodu jest negatywna selekcja.. pamietam ze po skończeniu LO na WSP szly nawiększe miernoty

  • autor(2008-06-12 13:02) Odpowiedz 00

    xyz1 oj no chlopie nie popisales sie z tymi argumentami idz jeszcze pocwicz retoryke :)

    uznac ze sektor przedsiebiorstw i sektor prywatny to nie to samo ...hmm... to elementarne braki w wiedzy

    Stachu Stachu ale Cie skrzyczal xyz1 - przepros

  • Stachu(2008-06-12 12:44) Odpowiedz 00

    xyz no nie wiem czy sie orientujesz ale sektor prywatny to wlasnie sektor przedsiebiorstw

    hehehehehe ale koles zenujacy

    No a pani w banku musi miec wyzsze??
    Natomiast kazdy urzednik publiczny juz teraz musi miec wyzsze, kazdy nauczyciel itak dalej i tak dalej...
    A na budowie kto ma wyzsze?
    A przedstawiciel handlowy ktory ma wyzsze, a szwaczka ktora ma wyzsze??
    a w pracy na tasmie w fabrycie kto ma wyzsze...



    xyz nie osmieszaj sie bo naprawde zenujacy jestes

  • Stachu(2008-06-12 12:45) Odpowiedz 00

    chodzi o pania sprzataczke w banku

  • xyz1(2008-06-12 12:42) Odpowiedz 00

    do HANI

    Przeciętne miesięczne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw

    Kwiecień 2008 r.
    3.137,74 zł Dz.U.GUS.2008.5.29

    o takiej kwocie 3/4 pracownikow zatrudnionych w sektorze prywatnym moze tylko pomarzyc.
    to co piszesz o wyksztalceniu to czyste bzdury, sprobuj znalezc zatrudnienie np w banku bez studiów wyzszych???
    a czy pani sprzątaczka w szkole ma wyższe wyksztalcenie????

  • iga(2008-06-12 08:37) Odpowiedz 00

    do prawda- to co piszesz to ogromne kłamstwa!!!Czy kwiatek na koniec roku uważasz za prezent? Nie wszyscy (większość) nie udziela korepetycji. Zawiść przez ciebie przemawia!!!Nie chciałabym miec takiej sąsiadki jak ty!!

  • autor(2008-06-12 12:31) Odpowiedz 00

    nauczyciel 74zl za godzine pracy - i to wyliczenie mowi wszystko!!!!!!
    Jesli uwazacie nauczyciele , ze to malo to nie wiem w jakim wy swiecie zyjecie

  • Pestka(2008-06-12 12:08) Odpowiedz 00

    a ja sie matki pytam jakby wygladalo jej zycie jakby zamknac wszystkie komisariaty, albo wszystkie sady - kazdy robi co chce...
    Sady by byly ludowe- czyli samosady jak ktos kogos wkurzy to jest wieszany na drzewie.
    albo zamknijmy wszystkie szpitale...
    albo wszystkie urzedy - kazdy robi co chce, buduje jak chce, wszystko sie wali, zednej nad niczym kontroli...
    Wiem ze to pestka przy zamknieciu szkol, ale tez by moglo byc niefajnie...

  • xyz1(2008-06-12 12:24) Odpowiedz 00

    a moze by tak sektor prywatny zaczal strajkowac, gdzie o podwyzkach co roku mozna tylko pomarzyc

    zobaczymy skad wtedy budzetowka wezmie kase na swoje podwyzki

    Sektor prywatny pracuje 2x wiecej a place rosna dwa razy wolniej niz w sektorze publicznym

  • matka(2008-06-12 12:24) Odpowiedz 00

    Temat jaki jest poruszany w artykule dotyczy nauczycieli, więc gdybanie w tym momencie na temat innych zawodów jest bez sensu. Przyjdzie czas włączę się do dyskusji na temat sądów, szpitali ....

  • xyz1(2008-06-12 11:58) Odpowiedz 00

    no moment stawki procentowe wynikaja z karty nauczyciela kwota bazowa zatwierdzana jest przez budzet - wiec jak nie moze byc prawda???

  • st(2008-06-12 13:04) Odpowiedz 00

    nie rozumiem dlaczego nauczyciele maja być grupą uprzrywilejową.
    wiem jak wyglada praca na uczelniach prywatnych, tam nie stosuje się nawet kodesu pracy nie mówiąc o innych przywilejach wynikajacych z karty nauczyciela, ktoś kto wybiera prace w budzetówce decyduje się na to
    m.in. ze względu na wieksze bezpieczeństwo. ktoś kto pracuje 20 godz ma szanse po pracy dorobić, ktos kto pracuje 48godz (w planie 65godz) te szanse ma dużo mniejsze, a 80% społeczeństwa pracuje za stawki poniżej średniej krajowej.

  • matka(2008-06-12 12:01) Odpowiedz 00

    Widzę,że forumowicze mają jakąś traumę z dzieciństwa, bo w większości przypadków zionie wręcz nienawiścią do stanu nauczycielskiego.Każdy tylko liczy , analizuje i uważa,że jego zawód jest tym ważniejszym zawodem i że to właśnie jemu należy się podwyżka. Bardzo lubię czytac wypowiedzi laików, ich zacietrzewienie jest wręcz komiczne. A ja popieram strajk nauczycieli i solidaryzuję się z nimi. Wiem jak ciężką pracą jest zajmowanie się dziećmi, sama mam dwoje.Proszę sobie wyobrazić moi drodzy Państwo , jak by wyglądało Wasze życie, gdyby tak chociaż na miesiąc zamknięto wszystkie placówki oświatowe, byc może wówczas docenilibyście prace nauczycieli.

  • Anna Hebda-Borek(2008-06-12 11:48) Odpowiedz 00

    "Obyś cudze dzieci uczył" - jak myślicie - skąd wzięło się to "życzenie"?

  • xyz1(2008-06-12 11:52) Odpowiedz 00

    Średnie wynagrodzenie nauczyciela stażysty stanowi co najmniej 82% kwoty bazowej, określanej dla nauczycieli corocznie w ustawie budżetowej.

    4. Średnie wynagrodzenie pozostałych nauczycieli stanowi dla:

    1) nauczyciela kontraktowego - 125%,
    2) nauczyciela mianowanego - 175%,
    3) nauczyciela dyplomowanego - 225%
    wynagrodzenia, o którym mowa w ust. 3.

    skoro kwota bazowa wynosi ok 2074x225% dla dyplomowanego nauczyciela to wychodzi ok 4666,50 brutto
    ja sie pytam czy to malo?????????

  • hehe(2008-06-12 11:56) Odpowiedz 00

    ja sie pytam czy to prawda?--odpowiedź brzmi NIE!

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane