Negocjacje zaproponował Boni na poniedziałkowym spotkaniu z kierownictwem Związku Nauczycielstwa Polskiego. Zaproszono także przedstawicieli Sekcji Krajowej Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność" oraz Forum Związków Zawodowych.

Głównymi tematami negocjacji mają być emerytury nauczycielskie i podniesienie płac w oświacie.

ZNP, który we wtorek przeprowadził ogólnopolski strajk w szkołach i przedszkolach, domaga się zwiększenia nakładów na oświatę, podniesienia wynagrodzeń nauczycieli do 2010 roku o 50 proc., utrzymania dotychczasowych uprawnień emerytalnych dla nauczycieli, zgodnie z którymi mogą przejść oni na emeryturę po 30 latach pracy niezależnie od wieku. Związek przeciwny jest także ewentualnym planom likwidacji ustawy Karta Nauczyciela. Zarzuca także rządowi brak rzeczywistego dialogu społecznego.

Postulaty ZNP i protest poparły inne związki zawodowe działające w oświacie, w tym oświatowa "S" i FZZ.

W rozmowach weźmie udział minister edukacji Katarzyna Hall

"Piątkowe spotkanie organizujemy wspólnie z minister pracy i polityki społecznej, ministrem finansów oraz ministrem Bonim, który koordynuje pracę poszczególnych ministrów z ramienia pana premiera Donalda Tuska. To będzie szersze spotkanie, tak byśmy nie rozmawiali osobno o płacach i osobno o rozwiązaniach emerytalnych" - mówiła wczoraj dziennikarzom o spotkaniu minister edukacji Katarzyna Hall.

Zapewniła, że ze strony MEN będzie brała w nim udział osobiście. Towarzyszyć ma jej wiceminister Krystyna Szumilas, która w resorcie edukacji odpowiada m.in. za finanse i kontakty ze związkami zawodowymi.

Negocjacje ws. emerytur pomostowych i przyszłorocznych wynagrodzeń dla nauczycieli

Jak mówił w poniedziałek Boni, zaproszenie oświatowych związkowców do rozmowy m.in. na temat emerytur to dobry pomysł w sytuacji, kiedy toczą się negocjacje z różnymi grupami zawodowymi w sprawie emerytur pomostowych. Przy okazji będzie też można porozmawiać o przyszłorocznych wynagrodzeniach dla nauczycieli.

"Chcemy dyskutować rozwiązania możliwe do wdrożenia, czyli takie, które będą respektowały z jednej strony ograniczenia związane z makroekonomiczną sytuacją, z budżetem na przyszłe lata, a z drugiej przedstawiane przez środowiska nauczycielskie oczekiwania" - powiedział wówczas Boni.

"Będziemy szukali jakiegoś kompromisu. To bardzo żmudne zadanie, wymaga dokładnej analizy oraz dobrej woli z obu stron" - dodał i zastrzegł, że negocjacje nie zakończą się na jednym spotkaniu. Jutro najprawdopodobniej ustalony zostanie harmonogram kolejnych spotkań. Wypracowanie konkretnych rozwiązań może potrwać - jak przypuszcza Boni - kilka tygodni.