Nowelizację ustawy o Rzeczniku Praw Dziecka przygotowała Platforma Obywatelska. Projekt określa kryteria, które musi spełnić kandydat na to stanowisko - m.in. odpowiednie wykształcenie, doświadczenie w pracy z dziećmi lub na ich rzecz oraz wysoki autorytet moralny i wrażliwość społeczna. Projekt wprowadza również obowiązek podejmowania działań przez RPD na wniosek obywateli lub organizacji - obecnie RPD podejmuje interwencje z własnej inicjatywy.

Nowela wzmacnia pozycję rzecznika wobec instytucji, do których się zwraca

Nowela wzmacnia pozycję rzecznika wobec instytucji, do których się zwraca - daje mu możliwość występowania do właściwych organów z wnioskami o podjęcie inicjatywy ustawodawczej, a także wnioskowania o wyciągnięcie sankcji wobec osób naruszających prawa dziecka. Przepisy projektu nakładają na instytucje, do których zwraca się rzecznik, obowiązek szybkiej reakcji na jego wystąpienia (do 30 dni), współdziałania przez udostępnianie odpowiednich dokumentów, udzielanie informacji itp. oraz dają mu możliwość zaskarżenia podjętych przez nie działań, jeśli uzna je niewłaściwe.

W projekcie znalazł się też zapis nakładający na RPD obowiązek współpracy z organizacjami pozarządowymi.

Uczestnicy wysłuchania publicznego poparli większość zawartych w noweli zapisów i zgodzili się co do tego, że zmiany idące w kierunku wzmocnienia urzędu RPD są potrzebne.

Przewodnicząca Komitetu Ochrony Praw Dziecka Mirosława Kątna wyraziła zadowolenie zwłaszcza z wprowadzenia zapisów o obowiązku podejmowania interwencji na wniosek obywateli oraz możliwości wnioskowania o zastosowanie sankcji dla instytucji niedopełniających obowiązków. Zaproponowała, aby RPD wraz ze sprawozdaniem z działalności przedstawiał w Sejmie informację o sytuacji dzieci w Polsce. Jej zdaniem konieczne jest również wzmocnienie roli edukacyjnej rzecznika - "by mocniej brał sobie do serca obowiązek promowania praw dziecka".

Do kryteriów, jakie musi spełnić kandydat na RPD, należało by dopisać inteligencję emocjonalną

Według Jadwigi Bińczyckiej z Kapituły Orderu Uśmiechu do kryteriów, jakie musi spełnić kandydat na RPD, należało by dopisać inteligencję emocjonalną. "To jest najważniejsze, bo debile emocjonalni krzywdzą dzieci" - mówiła. Podkreśliła także, że rzecznik nie powinien być związany z żadną partią polityczną, bo może to negatywnie zaciążyć na jego pracy. Wskazała na znaczenie roli interwencyjnej RPD, który powinien, jej zdaniem, zwłaszcza w reagowaniu na przemoc wobec dzieci, być pierwszym ogniwem, które porusza pozostałe instytucje.

Potrzebę wzmocnienia roli interwencyjnej RPD podkreślała również dyrektor Fundacji Przyjaciółka Joanna Luberadzka-Gruca. "Takie jest oczekiwanie społeczne: ludzie oczekują od RPD pomocy i tę pomoc powinni otrzymywać" - przekonywała. Dodała, że w ustawie powinno być jasno powiedziane, że RPD podejmuje działania także na wniosek dzieci. "Dla nas jest oczywiste, że dzieci to również obywatele, ale nie dla wszystkich może być to równie jasne, więc należało by to doprecyzować. Podobnie jak to, że RPD obejmuje opieką również dzieci cudzoziemskie" - mówiła.

Paweł Jaros chciałby wyposażyć ten urząd w kompetencje podobne do tych, które posiada Rzecznik Praw Obywatelskich

Były rzecznik praw dziecka Paweł Jaros chciałby wyposażyć ten urząd w kompetencje podobne do tych, które posiada Rzecznik Praw Obywatelskich, m.in. możliwość występowania przed Trybunałem Konstytucyjnym oraz wzmocnienie funkcji obrończych. Jego zdaniem RPD powinien mieć zastępcę, a także możliwość powoływania pełnomocników terenowych.

Mirosław Wróblewski z biura RPO odczytał wystąpienie Janusza Kochanowskiego, w którym opowiada się on za konsolidacją obu urzędów, argumentując, że podział na prawa dziecka i prawa człowieka jest sztuczny, a liczba spraw dotyczących dzieci, którymi zajmuje się biuro RPO z roku na rok wzrasta i przewyższa liczbę wystąpień RPD. Podkreślił, że wzmocnienie kompetencji RPD pociągnie za sobą dodatkowe koszty i wprowadzi ryzyko, że oba urzędy będą zajmować się tymi samymi sprawami.

Według Izabeli Jarugi-Nowackiej (Lewica) wysłuchanie nie odpowiedziało na pytanie, jaka ma być filozofia sprawowania urzędu RPD. W rozmowie z PAP wskazała ona na konieczność określenia, czy rzecznik ma koordynować działania rządu na rzecz dzieci i mieć inicjatywę ustawodawczą, czy powinien być to urząd silny i niezależny. "Nie zgadzam się z RPO - dzieci to oczywiście obywatele, ale zupełnie inaczej traktowani, o zupełnie innych prawach i z innymi potrzebami. Dlatego potrzebują swojego rzecznika" - przekonywała.

Joanna Kluzik-Rostkowska (PiS) podkreśliła, że RPD powinien mieć jak największe kompetencje. W rozmowie z PAP przyznała, że chciałaby, aby rzecznik miał inicjatywę ustawodawczą. "Tylko jest to niestety niezgodne z konstytucją. A jeśli to jest niemożliwe, trzeba mu stworzyć łatwą ścieżkę zgłaszania tych inicjatyw przez inne instytucje" - powiedziała. Dodała też, że RPD nie powinien być związany z żadną partią. "Marzy mi się, żeby wywodził się organizacji pozarządowej, uważam, że one dobrze znają problemy dzieci" - zaznaczyła.