Mimo że coraz więcej ludzi wyjeżdża na studia za granicę, w ostatnich latach systematycznie rosła ilość osób podejmujących płatne studia podyplomowe w kraju. Jednocześnie krajowe uczelnie z roku na rok przedkładają chętnym coraz bogatszą ofertę kierunków studiów.

- Szczególnym powodzeniem cieszą się studia z zakresu prawa, np. z prawa spółek, rynku kapitałowego czy sądownictwa arbitrażowego - mówi Anna Korzekwa z Uniwersytetu Warszawskiego.

Dotowana edukacja

Jesienią 2007 roku studia podyplomowe rozpoczęło w całym kraju ponad 150 tys. osób, czyli o blisko 11 proc. więcej niż w 2006 roku i ponadczterokrotnie więcej niż na początku poprzedniej dekady - wynika z danych GUS.

Z danych dwóch największych polskich uczelni, Uniwersytetu Warszawskiego i Uniwersytetu Jagiellońskiego, wynika, że dynamika wzrostu liczby słuchaczy studiów podyplomowych w ostatnich trzech latach jest przede wszystkim konsekwencją pojawienia się oferty edukacji dotowanej środkami Europejskiego Funduszu Społecznego.

- Bezpłatne studia dla nauczycieli pozwalające na zdobycie uprawnień do prowadzenia lekcji z dodatkowego przedmiotu i dające umięjetności wykorzystania narzędzi informatycznych oraz internetu w edukacji cieszą się coraz większym zainteresowaniem - twierdzi Anna Korzekwa.

Standardowo edukacja trwa dwa semestry. Na najbardziej uczęszczanych kierunkach nauka wydłuża się do trzech lub czterech. Często nie starcza tam miejsc dla wszystkich zainteresowanych. Dlatego na oblegane kierunki warto składać dokumenty tak

szybko, jak jest to możliwe - o przyjęciu decyduje tam bowiem kolejność zgłoszeń.

Opłaty za studia

Podjęcie studiów podyplomowych ułatwia fakt, że zasadniczo nie ma tu - w przeciwieństwie do studiów stacjonarnych - konkurencji o miejsca. Wystarczy mieć dyplom magistra i być gotowym do uiszczenia przewidzianej opłaty za naukę. Ceny za studia są zróżnicowane, głównie w zależności od uczelni i kierunku studiów. Średni koszt dwóch semestrów nauki na Uniwersytecie Warszawskim oscyluje między 3-3,5 tys. zł. Za studia z ochrony środowiska trzeba zapłacić 3,3 tys. zł, z prawa medycznego i bioetyki - 3,5 tys. zł, z dziennikarstwa i komunikacji społecznej - 4,3 tys. zł, z prawa Unii Europejskiej - 5,8 tys. zł, z prawa o sądownictwie arbitrażowym - 6,5 tys. zł, a z prawa podatkowego - prawie 6,8 tys. zł. W kończącym się roku akademickim uruchomiono na UW 13 nowych kierunków studiów podyplomowych, w tym aż sześć to kierunki o profilu prawniczym.

Potrzeby rynku

Wzrost zainteresowania studiami podyplomowymi to także efekt postępów w przystosowywaniu przez uczelnie oferty edukacyjnej do potrzeb rynku. Na Uniwersytecie Wrocławskim ponad 3,5 tys. słuchaczy studiuje na dziewięćdziesięciu kierunkach studiów.

- Ofertę na każdy kolejny rok konstruujemy na podstawie aktualnych potrzeb rynku pracy - mówi Małgorzata Gregier-Głowacka, kierownik sekcji nauczania z Uniwersytetu Wrocławskiego.

Pracuje nad tym każdy z wydziałów oddzielnie. Analizowane jest zainteresowanie ze strony potencjalnych słuchaczy i oferty innych uczelni, nie tylko polskich, a także - na podstawie obserwacji rynku pracy i zmian legislacyjnych - określa, na jakie profesje będzie wkrótce rosło zapotrzebowanie. Okazuje się, że takie przygotowanie oferty daje dobre wyniki - poszczególne wydziały są zdolne zaproponować kierunki, które nie tylko cieszą się zainteresowaniem, ale też kompletują grupy słuchaczy przed zakończeniem oficjalnego terminu rekrutacji. Jesienią uruchomione zostaną we Wrocławiu studia poświęcone ochronie środowiska pod nazwą Ekoznawca.

Współpraca z zagranicą

Uniwersytet Gdański oferuje możliwość podjęcia studiów na niemal 30 kierunkach w ponad 100 specjalnościach. Rozwijanie współpracy z zagranicą jest jednym z priorytetowych działań uczelni. Pozwala to zarówno na poszerzenie oferty dydaktycznej, jak i pogłębianie wiedzy nauczycieli akademickich.

- W ramach współpracy zagranicznej odbywa się też wymiana studentów i pracowników naukowych - informuje Beata Czechowska-Derkacz z Uniwersytetu Gdańskiego.

Od początku roku akademickiego 2004/2005 funkcjonuje tam pierwsze na Pomorzu studium podyplomowe w całości prowadzone po angielsku. Jest ono adresowane do osób, które chcą działać w biznesie międzynarodowym.

- Obecnie trudno znaleźć firmy, które nie miałyby kontaktu z gospodarką globalną. Ważne jest więc, aby pracownicy byli przygotowani do kompetentnego rozmawiania i negocjowania z zagranicznymi kontrahentami i partnerami - mówi prof. Dorota Simpson, kierownik studium.

Dodatkowym warunkiem dopuszczenia do nauki (obok tytułu magisterskiego) jest znajomość angielskiego na poziomie FCE. Studium jest przydatne zwłaszcza absolwentom kierunków nieekonomicznych, którzy znają język angielski, ale bardziej literacki, a nie biznesowy. Przykład Uniwersytetu Gdańskiego nie jest odosobniony. Wiele innych uczelni państwowych i prywatnych podejmuje współpracę z zagranicznymi ośrodkami akademickimi i ma ona wpływ także na studia podyplomowe. Jej efektem jest wzbogacenie oferty o wykłady reprezentantów zagranicznych ośrodków akademickich, ale także możliwości wyjazdu zagranicę i podjęcia tam nauki przez studentów i słuchaczy.

OPINIA

SYLWIA HAŁAS-DEJ

Centrum Kształcenia Podyplomowego Wyższej Szkoły Przedsiębiorczości i Zarządzania im. Leona Koźmińskiego

W ostatnich latach w Polsce wzrósł odsetek studentów na studiach pierwszego i drugiego stopnia. Ci, którzy chcieli nadrobić zaległości w wykształceniu, już je nadrobili albo właśnie to robią. Edukacja po dyplomie daje solidne, kierunkowe wykształcenie, ale także dyplom, który ma swoją wartość na rynku pracy. Największym zainteresowaniem będą cieszyły się studia, które oprócz świadectwa umożliwiają uzyskanie dodatkowych certyfikatów umiejętności, np. z finansów. Studia podyplomowe dają ponadto możliwość przekwalifikowania się w krótkim czasie. Ten czynnik także wpłynie na utrzymanie zainteresowania takimi studiami.