Jeśli strona nie wniesie w wyznaczonym terminie opłaty, wówczas sędzia wyda zarządzenie o zwrocie pisma stronie. Pismo zwrócone nie wywołuje żadnych skutków, jakie ustawa wiąże z wniesieniem pisma procesowego do sądu. Ma to istotne znaczenie w przypadku pozwu. Jeśli bowiem taki pozew sędzia zwróci, to może to spowodować skutek w postaci przekroczenia terminów z kodeksu pracy. Przykładowo, jeśli pozew zostanie zwrócony w sprawie dotyczącej odwołania od wypowiedzenia umowy o pracę (lub rozwiązania takiej umowy bez wypowiedzenia), to wprawdzie strona ma prawo ponownego wniesienia pozwu, ale może to nastąpić już po przekroczeniu terminu siedmiu lub 14 dni na wniesienie odwołania. Podobnie niekorzystny skutek zwrotu pozwu może nastąpić, jeśli chodzi o terminy przedawnienia roszczeń. Wniesienie pozwu do sądu przerywa te terminy. Jeśli jednak pozew zostanie zwrócony, to przerwanie tego terminu nie nastąpi (pozew nie wywoła takiego skutku).

Pismo wniesione przez adwokata, radcę prawnego lub rzecznika patentowego, które nie zostało należycie opłacone, sędzia zwraca bez wezwania o uiszczenie opłaty, jeżeli pismo podlega opłacie w wysokości stałej lub stosunkowej obliczonej od wskazanej przez stronę wartości przedmiotu sporu. Pewnym złagodzeniem tej zasady jest regulacja, zgodnie z którą w terminie tygodniowym od dnia doręczenia zarządzenia o zwrocie pisma z przyczyn określonych wyżej strona może uiścić brakującą opłatę. Jeżeli opłata została wniesiona we właściwej wysokości, pismo wywołuje skutek od daty pierwotnego wniesienia. Skutek taki nie następuje w razie kolejnego zwrotu pisma z tej samej przyczyny. Bardziej rygorystycznie traktowane są zaniedbania profesjonalnych pełnomocników w zakresie opłat wnoszonych od środków zaskarżenia. Sąd odrzuci bowiem bez wezwania o uiszczenie opłaty wniesione przez adwokata, radcę prawnego lub rzecznika patentowego środki odwoławcze lub środki zaskarżenia (np. apelację, zażalenie, skargę kasacyjną, sprzeciw od wyroku zaocznego) podlegające opłacie w wysokości stałej lub stosunkowej obliczonej od wskazanej przez stronę wartości przedmiotu zaskarżenia.

Andrzej Marek

sędzia Sądu Okręgowego w Legnicy