Takie stanowisko zajął Naczelny Sąd Administracyjny we wczorajszym postanowieniu dotyczącym tzw. sporu kompetencyjnego. Problem pojawił się, gdy Katarzyna S. w marcu 2007 r. wystąpiła z wnioskiem o przyznanie jednorazowej zapomogi z tytułu urodzenia dziecka tzw. becikowego. Wniosek złożyła do prezydenta Łodzi. Ten przekazał go jednak do prezydenta Raciborza. Wskazał, że wnioskodawczyni przebywa na terenie Raciborza, tam urodziła dziecko i dlatego becikowe powinien wypłacić prezydent Raciborza.

W tej sytuacji powstał spór kompetencyjny. Prezydent Raciborza we wniosku o jego rozstrzygnięcie przez NSA wyjaśnił, że matka dziecka jest na stałe zameldowana w Łodzi i tam powinno jej zostać wypłacone becikowe. NSA jako organ właściwy do wypłacenia becikowego wskazał prezydenta Łodzi. Wyjaśnił jednak, że nie oznacza to, że o organie właściwym do wypłaty pieniędzy decyduje miejsce zameldowania. Sąd podkreślił jednak, że z oświadczenia wnioskodawczyni wynika, że na stałe mieszka w Łodzi, tam ma rachunek bankowy i tam koncentruje się życie. W Raciborzu mieszka ojciec jej dziecka, gdzie czasami przebywa. Jak podkreślił sąd, choć oświadczyła, że z ojcem dziecka są właśnie w trakcie podejmowania decyzji, gdzie będą na stałe mieszkać, w chwili składania wniosku jej życie koncentrowało się w Łodzi.

Zgodnie z ustawą z 28 listopada 2003 r. o świadczeniach rodzinnych (Dz.U. z 2006 r. nr 139, poz. 992 z późn. zm.) becikowe wypłaca organ właściwy ze względu na miejsce zamieszkania wnioskodawcy. Ustawa w tzw. słowniczku nie określa jednak pojęcia miejsca zamieszkania. Dlatego, w ocenie NSA, należy odwołać się do kodeksu cywilnego i uznać, że miejscem zamieszkania jest miejsce, gdzie dana osoba przebywa z zamiarem stałego pobytu. Zgodnie z utrwaloną już linią orzeczniczą jest to miejsce, gdzie koncentruje się życie osobiste zawodowe i rodzinne danej osoby - podkreślił NSA. Postanowienie jest prawomocne.

Sygn. akt IOW 52/07

Aleksandra Tarka

aleksandra.tarka@infor.pl