W takiej sytuacji należy wskazać, że nie dojdzie do przekroczenia terminu. Przez sam fakt złożenia pisma (choćby w niewłaściwym sądzie) pracownik dokonuje pewnej czynności zachowawczej i nie można przyjąć, by w ten sposób uchybił terminowi. Wniosek taki nie płynie jednak z prostej analizy norm ustawowych, a dopiero z ich interpretacji dokonanej przez pryzmat ochrony praw pracownika. Na takim stanowisku stanął też SN w wyroku z 28 lipca 1999 r. (sygn. akt I PKN 167/99, OSNP z 2000 r. nr 21, poz. 783), stwierdzając, że termin z art. 264 par. 2 k.p. jest zachowany, gdy pracownik złoży w tym czasie pozew o odszkodowanie do sądu niewłaściwego rzeczowo. Czynność ta pozostaje w mocy po przekazaniu sprawy do sądu właściwego (art. 200 par. 3 k.p.c.). Wskazane uwagi nie dotyczą wypłaty zaległego wynagrodzenia, jako że to powództwo jest obwarowane tylko trzyletnim terminem przedawnienia.

Należy podkreślić, że choć trudno oczekiwać wyroku sprzecznego z treścią przywołanego orzeczenia SN, to w praktyce może on budzić zasadnicze wątpliwości co do zgodności z zasadami procedowania w sprawach cywilnych. Stawia bowiem stronę błądzącą na uprzywilejowanej pozycji, a wzgląd na zasadę ochrony praw pracownika nie zawsze powinien tak drastyczne odstępstwo usprawiedliwiać. Nawet w orzecznictwie SN dochodziło zresztą w tym zakresie do kontrowersji. Tytułem przykładu można wskazać, że wniesienie apelacji w terminie dwutygodniowym od doręczenia stronie skarżącej wyroku z uzasadnieniem wprost do sądu odwoławczego, z pominięciem sądu, który wydał zaskarżony wyrok, nie może być traktowane jako wniesienie apelacji w terminie (uchwała SN z 28 listopada 1987 r., sygn. akt III CZP 33/87, OSNC z 1988 r. nr 6, poz. 73).

ADAM MALINOWSKI

radca prawny

PODSTAWA PRAWNA

■  Art. 264 ustawy z 26 czerwca 1974 r. Kodeks pracy (t.j. Dz.U. z 1998 r. nr 21, poz. 94 z późn. zm.).