Po wyczerpaniu drogi sądowej w kraju 5,5 mln niepełnosprawnych Polaków będzie mogło składać skargi i zażalenia na łamanie przysługujących im praw. Rozpatrzy je Komitet Praw Osób Niepełnosprawnych przy ONZ. Tak wynika z Konwencji Praw Osób Niepełnosprawnych przyjętej przez Zgromadzenie Ogólne ONZ i podpisanej przez Polskę. Rząd zapowiedział jej ratyfikację.

Unijne poparcie

- Konwencję trzeba wprowadzić do krajowego porządku prawnego, zwłaszcza że po jej ratyfikacji przez 27 członków UE dokona jej także sama Wspólnota - tłumaczy Jan Lach, zastępca dyrektora Biura Pełnomocnika Rządu ds. Osób Niepełnosprawnych.

Nowy dokument ma zagwarantować niepełnosprawnym przestrzeganie ich prawa do edukacji, opieki zdrowotnej, pracy, respektowania ich godności i niedyskryminacji.

- Polskie prawo dobrze reguluje sprawy związane z niepełnosprawnością. Brakuje jednak właściwej egzekucji przepisów - mówi Jan Lach.

Komitet sprawdzi

Jeśli Sejm ratyfikuje konwencję, Polacy będą mogli egzekwować wszystkie swoje uprawnienia przed Komitetem Praw. Dodatkowo każde państwo, które ją przyjmie, będzie musiało przedstawiać komitetowi okresowe sprawozdanie z jej wykonywania.

- Dla osób niepełnosprawnych bardzo duże znaczenie będzie miał fakt, że konwencja zakazuje ubezwłasnowolnienia danej osoby z powodu jej niepełnosprawności - zauważa Krystyna Mrugalska, prezes Polskiego Forum Osób Niepełnosprawnych.

Jej zdaniem niektóre instytucje (np. ZUS) do tej pory wymuszały na opiekunach niepełnosprawnych ich ubezwłasnowolnienie. Był to np. warunek uzyskania świadczeń socjalnych.

Wejście w życie

Konwencję Praw Osób Niepełnosprawnych podpisały 102 państwa. Dotychczas ratyfikowało ją pięć państw, a do jej wejścia w życie wymagana jest ratyfikacja przez co najmniej 20 sygnatariuszy.

- Sądzę, że Polska może znaleźć się w tym gronie - zapowiada Jan Szczeciński z UNDP Polska, Programu Narodów Zjednoczonych ds. Rozwoju.

ŁUKASZ GUZA

lukasz.guza@infor.pl