Pod koniec czerwca ministerstwo nauki zdecyduje, na których uczelniach zostaną uruchomione kierunki zamawiane, czyli ważne dla polskiej gospodarki. Będą one finansowane z funduszy unijnych, a ich studenci mają otrzymać dodatkowe stypendia.

- Które szkoły wyższe otrzymają dofinansowanie, będzie wiadomo przed zakończeniem rekrutacji na studia - zapewnia Barbara Kudrycka.

Zostaną one wyłonione w drodze konkursu. Aby przystąpić do niego, uczelnie będą musiały zwiększyć limit przyjęć na pierwszy rok studiów na konkretnych dziesięciu kierunkach i specjalnościach. Wybrane przez resort kierunki należą do nauk ścisłych i technicznych. Przedsiębiorcy wskazali, że to właśnie z tych dziedzin brakuje fachowców.

- Są to studia mało popularne, ale ich absolwenci są poszukiwani na rynku pracy - mówi Jan Rutkowski z Banku Światowego.

Dodaje jednak, że jest to inwestycja ryzykowna, ponieważ część absolwentów może wyjechać za granicę. Inżynierów brakuje w Wielkiej Brytanii, Irlandii i krajach skandynawskich. Od 1 listopada specjaliści z Polski m.in. od budowy pojazdów, maszyn oraz elektrotechnicy mogą pracować w Niemczech bez żadnych ograniczeń.

Grażyna Pawelska-Skrzypek, wiceminister nauki, podkreśla jednak, że inżynierowie wyjeżdżają rzadziej niż np. lekarze. Z powodu ich dużej emigracji, resort nie zdecydował się na dofinansowanie kierunków medycznych.

Uczelnie, które wygrają konkurs otrzymają 14 tys. złotych na każdego dodatkowo przyjętego studenta oraz fundusze na stypendia dla połowy z nich z Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki.

W przyszłym roku akademickim miesięczne stypendium w wysokości 1 tys. zł będzie mogło otrzymać 1,5 tys. studentów, m.in.: automatyki i robotyki, budownictwa, czy energetyki.

- Aby otrzymać pomoc finansową, trzeba będzie zostać studentem określonej specjalności - podkreśla Barbara Kudrycka.

Na pierwszym roku studiów pomoc będzie przyznawana na podstawie ocen ze świadectwa maturalnego lub ukończenia szkoły ponadgimnazjalnej. Na drugim i trzecim roku kryterium będą wyniki w nauce.

Stypendia będą przyznawane co roku w trzyletnim cyklu kształcenia. Nie otrzymają ich jednak obecnie studiujący.

Każdy objęty unijną pomocą, będzie musiał podpisać umowę z uczelnią. Zobowiąże się w niej do ukończenia studiów. Jeśli je przerwie, będzie musiał zwrócić otrzymane pieniądze. Do 2013 roku stypendia otrzyma 10 tys. studentów.