Jeszcze w października może wejść w życie zakaz pracy w handlu w dni świąteczne. Czy nowelizacja kodeksu pracy rzeczywiście zapewni wszystkim pracownikom handlu wolne w święta?

- Nie jestem o tym przekonany. Wprawdzie na etapie prac senackich nowelizacje kodeksu pracy w istotny sposób zmieniono, gdyż przepisy uchwalone przez Sejm można było łatwo obejść, ale obecna regulacja wcale nie jest lepsza, bo np. praca w niedzielę jest dozwolona w placówkach handlowych ze względu na użyteczność społeczną lub codzienne potrzeby ludności. To są tak nieprecyzyjne określenia, że będą zachęcać do nadużyć - np. stacja benzynowa powinna być czynna w niedzielę ze względu na sprzedaż paliw, ale przecież na stacji często działa sklep.

I nie wiadomo, czy jest to placówka handlowa i czy objąć ją zakazem pracy czy też nie.

- Dokładnie. Zwłaszcza że pracownik obsługujący sprzedaż paliw najczęściej sprzedaje też w sklepie. Podobny problem dotyczy aptek czy jedynego sklepu w miejscowości. I to są pytania, które powstają na tle tej regulacji.

Kto na nie odpowie?

- Przede wszystkim praktyka stosowania przepisów - inspekcja pracy, sądy. Ale nie można zapominać, że to jest ogólnie złe rozwiązanie, gdyż kwestia pracy w handlu w Polsce ma wymiar polityczny, zgodnie z zasadą dzień święty święcić. Prawdą jest, że na zachodzie Europy, np. w Niemczech, placówki handlowe w święta są zamknięte. Tyle że oni do tego doszli po jakimś czasie, a polskie społeczeństwo jest ciągle jeszcze zachłyśnięte konsumpcją, dostępem do towarów i usług. Spędzanie w centrach handlowych wolnego czasu stało się pewnym sposobem na życie. Najpierw powinna zmienić się świadomość i dopiero wtedy może nastąpić zmiana przepisów. Jeśli nie będzie popytu na handel w niedzielę i święta, to nie będzie także podaży. Teraz jest jedno i drugie.

Czy po wejściu nowych przepisów pracodawcy stosujący zmianowy system czasu pracy będą mogli otwierać sklepy w święta?

- Nie. Po zmianie przepisów wyjątki z art. 15110 nie będą mieć zastosowania do pracy w handlu. Ale to jest też w pewnym sensie naruszenie zasady równości, bo przecież jeśli ktoś prowadzi rodzinny sklep, nie zatrudnia pracowników, ale pomagają mu np. żona, córka, to będzie mógł go otworzyć w niedzielę i święto. W kodeksie nie będzie bowiem generalnego zakazu handlu, tylko zakaz pracy w handlu w święta na podstawie stosunku pracy.

A jeżeli właściciel sklepu, który wprawdzie zatrudnia jedną albo dwie osoby, w święto sam otworzy sklep, czy będzie to zgodne z przepisami?

- Tak. Tyle że ciężko będzie sprawdzić, czy rzeczywiście pracował sam czy też razem z pracownikami. A wydaje się, że takie sytuacje mogą mieć często miejsce. W małych placówkach będzie to prawie niemożliwe do skontrolowania. Problem ten może się natomiast pojawiać przy zwolnieniu podwładnego i jego ewentualnej skargi do sądu. Wtedy pracownik będzie musiał udowodnić, że pracował w święta. A jak on to wykaże przy braku faktycznego zaewidencjonowania takiej pracy? Po fakcie trudno mu będzie znaleźć świadków.

Prowadzący placówki handlowe mogą też obchodzić zakaz, zawierając z pracownikami zamiast umów o pracę umowy cywilnoprawne.

- Możliwe, tyle że nie będzie to nowe zjawisko, tylko stary problem obchodzenia stosunku pracy. Jest już praktyka postępowania w tego typu sprawach. Nowe przepisy mogą jednak jeszcze bardziej do tego zachęcać.

Rozmawiał ŁUKASZ GUZA