"Mnożące się w ostatnim czasie legalne i nielegalne strajki to rzeczywistość w wielu przedsiębiorstwach. Podmioty te z trudem dźwigają ciężary nałożone przez ustawę o związkach zawodowych, która wprowadziła etatyzację w organizacjach zakładowych i ochronę działaczy. Z przeszłości znane są przypadki, kiedy to nieliczące się z interesem firmy żądania związkowców doprowadziły zakład pracy do upadku" - pisze KPP w komunikacie.

Zdaniem KPP taka rola związków zawodowych jest niedopuszczalna. Pracodawcy zwracają uwagę, że choć głównym zadaniem związków jest reprezentowanie interesów załogi, nie może dziać się to kosztem przedsiębiorców.

KPP podkreśla, że duża liczba związków w jednej firmie utrudnia rozwiązywanie sporów i zawyża żądania wobec pracodawcy. "Liderzy poszczególnych związków licytują się, wysuwając coraz to wyższe żądania. Jest to powodem powstawania strajków - często nielegalnych, naruszających ustawę o związkach zawodowych i ustawę o rozwiązywaniu sporów zbiorowych" - dodaje KPP.

Według KPP związki powinny utrzymywać się ze składek członkowskich

Dlatego, według KPP, zmiana ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych jest konieczna. Pracodawcy informują, że włączyli się w pracę nad projektem.

Według KPP związki powinny utrzymywać się ze składek członkowskich. Pracodawcy opowiadają się za zdjęciem z przedsiębiorców obowiązku utrzymywania związków oraz za tym, by etatowi działacze związkowi - choć oddelegowani do pracy w związku - wypełniali wszelkie obowiązki pracownicze wobec zakładu.

Pracodawcy postulują również wprowadzenie znacznie większego progu reprezentatywności związku zawodowego. Ich zdaniem u jednego pracodawcy taką rolę powinien pełnić tylko jeden z nich, albo ich wspólna reprezentacja.

Zdaniem KPP, zmianie musi ulec cała procedura przeprowadzania sporu zbiorowego: konieczne jest doprecyzowanie w ustawie przedmiotu sporu oraz określenie minimalnego okresu mediacji. KPP chce również, aby zapewnić pracodawcy monitoring przeprowadzanego przez organizatorów referendum strajkowego.

Pracodawcy domagają się zmian dotyczących protokołu rozbieżności, którego podpisania bardzo często żądają organizacje związkowe

Według KPP konieczne jest też wprowadzenie odpowiedzialności faktycznej za naruszenie przepisów o sporach zbiorowych dla obydwu jego stron. W tej chwili, jeżeli straty powstały w wyniku nielegalnego działania strony pracowniczej, jest to właściwie niemożliwe. Natomiast o legalności strajku powinna, zdaniem pracodawców, decydować niezależna instytucja, którą może być np. Państwowa Inspekcja Pracy.

Pracodawcy domagają się także zmian dotyczących protokołu rozbieżności, którego podpisania bardzo często żądają organizacje związkowe. Zdaniem KPP pozwala on na utrzymanie w nieskończoność stanu konfliktu w zakładzie pracy, dlatego trzeba wprowadzić ograniczenia czasowe w tym zakresie.