Dzisiaj kończą się konsultacje nad rządowym planem B dla samorządów, które w zamian za przekształcenie podległych sobie SP ZOZ w spółki dostaną pieniądze na spłatę części ich długów. Resort zdrowia ma przygotować ostateczną wersję planu.

- Zakładam, że będzie ona gotowa w ciągu dwóch tygodni - mówi Jakub Szulc, wiceminister zdrowia.

Na razie resort zdrowia nie chce wypowiadać się, jakie zmiany znajdą się w uchwale wprowadzającej plan B. Wiadomo jednak, że m.in. pod naciskiem Związku Powiatów Polskich, Ministerstwo Zdrowia zamierza rozszerzyć listę samorządów, które z niego skorzystają. Zgodnie bowiem z pierwotnymi założeniami z planu B miały skorzystać wyłącznie te samorządy, których szpitale mają długi wymagalne, czyli takie, których termin płatności minął. Spłatą miały być objęte długi SP ZOZ wobec ZUS czy fiskusa. Natomiast w przypadku zobowiązań cywilnoprawnych (czyli wobec kontrahentów placówek medycznych), wysokość pomocy budżetowej miała być uzależniona od ugody wynegocjowanej przez samorząd z wierzycielami szpitali.

- Programem zostaną objęte również te samorządy, które mają niezadłużone ZOZ - zapewnia Ewa Kopacz, minister zdrowia.

To oznacza, że pieniądze z budżetu trafią również do tych jednostek, które wcześniej spłaciły długi SP ZOZ, bo np. wzięły kredyty komercyjne. Resort zdrowia planuje wyrównać nadpłatę zobowiązań cywilnoprawnych SP ZOZ. Będzie to dotyczyło tych samorządów, które udowodnią, że zaciągnięte w tym celu kredyty zostały faktycznie wykorzystane na ten cel.

- Poszerzenie listy samorządów, które skorzystają z programu, to dobra informacja. Szkoda, że na razie nic nie mówi się o tym, że z pomocy skorzystają również te powiaty, które już wcześniej przekształciły swoje szpitale w spółki - mówi Janusz Atłachowicz, wiceprezes STOMOZ.

Wprowadzenie planowanych zmian do planu B oznacza, że zwiększy się liczba samorządów gotowych do przekształceń podległych sobie SP ZOZ. Obecnie zamierzają to zrobić 82 samorządy. Wiąże się to z koniecznością zarezerwowania większych środków na realizację programu. Obecnie na ten cel ma być przeznaczone 1,15 mld zł. Jednak, jak zapewnia Ewa Kopacz, rząd jest gotowy uruchomić dodatkowe środki.

- Niepotrzebnie rząd zmniejszył ilość pieniędzy na program. Pierwotnie zamierzał wydać na ten cel 2,7 mld zł. Chcąc ponownie zwiększyć te środki rząd będzie musiał przygotować nowelizację ustawy budżetowej - dodaje Janusz Atłachowicz.

Rozczarowania planem B nie kryją organizacje związkowe. Ich zdaniem nie przewiduje on żadnych gwarancji praw pracowniczych. Według związków, przekształcenia SP ZOZ będzie jednoznaczne ze zmianą formy zatrudnienia pracowników.

- Oprócz tzw. białego personelu, w szpitalach zatrudnieni są pracowniczy średniego szczebla, których restrukturyzacja zatrudnienia może najbardziej dotyczyć. A plan B nie proponuje żadnych działań osłonowych dla zwalnianych pracowników - podkreśla Urszula Michalska, przewodnicząca Rady Branży OPZZ.