Na co najczęściej narzekają dyrektorzy przychodni i szpitali w związku z wejściem w życie nowego rozporządzenia w sprawie reklamy produktów leczniczych?

- Najbardziej narzekają na biurokrację, którą wymuszają przepisy. Wątpliwości interpretacyjnych nie wyjaśnił komunikat w sprawie zastosowania par. 13 tego rozporządzenia. W niektórych placówkach pojawiły się nawet komunikaty zabraniające przedstawicielom wstępu na teren placówki. Nierzadko zdarza się też tak, że zgoda na odbycie wizyty warunkowana jest wykupieniem tzw. cegiełki lub wynajęciem pomieszczenia. Zjawisko to dotyczy zwłaszcza szpitali, choć przepisy stosuje się do wszystkich placówek, które udzielają świadczeń finansowanych ze środków NFZ.

Szpitale są jednak samodzielnym zakładami opieki zdrowotnej?

- Tak, ale rozporządzenie ministra zdrowia, które reguluje te sprawy, jest źródłem powszechnie obowiązującego prawa i powinno być jednolicie stosowane. Chodzi o to, aby nie doszło do wypaczenia celu przepisów, którym jest ochrona pacjentów korzystających ze świadczeń zdrowotnych.

Czemu służą spotkania lekarzy z przedstawicielami?

- Spotkania mają różne cele i odbywają się nie tylko w związku z reklamą produktów leczniczych. Dzięki nim lekarze uzyskują informacje o lekach, mogą zadać pytania i podzielić się wątpliwościami. Przedstawiciele mogą spotykać się też z lekarzami w celach niezwiązanych z reklamą produktów leczniczych, np. w związku z wymianą informacji o działaniach niepożądanych lub prowadzeniem badań epidemiologicznych. Czasem firmy farmaceutyczne organizują spotkania grupowe dla większej liczby lekarzy i przeprowadzają na nich prezentacje lub szkolenia.

Czy wspomniane rozporządzenie również reguluje tę kwestię?

- Nie. Każdy rodzaj spotkań ma swoją specyfikę i podlega odmiennym regułom. Tylko indywidualne spotkania przedstawicieli z lekarzami poświęcone reklamie leków podlegają przepisom rozporządzenia. Nie należy więc mechanicznie stosować reguł dotyczących indywidualnych spotkań reklamowych do innego rodzaju spotkań, ani też interpretować przepisów rozporządzenia w sposób dowolny.

Czyli jak?

- Jeżeli rozporządzenie wymaga udzielenia przez kierownika placówki zgody na indywidualne spotkanie poświęcone reklamie leku, to uprawnienie kierownika do udzielenia takiej zgody nie powinno służyć jako narzędzie do zakazania wszelkich spotkań przedstawicieli z lekarzami. Jeśli ze względu na ograniczenia czasowe kierownik placówki nie jest w stanie rozpatrywać wniosków o udzielnie zgody na spotkania poświęcone reklamie leków, to może powierzyć te obowiązki innej wytypowanej osobie. Ponadto mógłby wprowadzić wymóg przedstawiania przez firmy farmaceutyczne harmonogramów spotkań planowanych, np. w danym miesiącu kalendarzowym i udzielać jednorazowo zgody na większą liczbę spotkań.

Czy udzielenie zgody na wizytę przedstawiciela może być uzależnione od uiszczenia opłaty?

- Nie. Za niedozwolone należy uznać pobieranie opłat także pośrednio, np. poprzez obowiązek wykupienia wspomnianej cegiełki, czy, jak to zdarza się coraz częściej, poprzez obowiązek wynajęcia pomieszczenia na spotkanie lub zapłaty za korzystanie ze sprzętu biurowego. Za obejście zakazu pobierania opłat uznać należy też wyłączenie możliwości spotkań indywidualnych z lekarzami i wymuszanie organizacji spotkań grupowych (prezentacje, szkolenia itp.) związanych z odpłatnością za korzystanie z infrastruktury szpitala.

Jakim regułom podlegają inne spotkania?

- Jak wspomniałam, ograniczenia przewidziane w rozporządzeniu dotyczą tylko spotkań związanych z reklamą leków. Poza jego zakresem pozostaje cała sfera spotkań związanych z wymianą informacji, edukacją, współpracą pomiędzy środowiskiem lekarskim a branżą farmaceutyczną w zakresie prowadzenia badań naukowych czy reklamą innych produktów niż leki, tj. wyrobów medycznych, żywności czy kosmetyków. Wprowadzanie zakazów czy innych utrudnień dotyczących odbywania tego rodzaju spotkań na terenie placówki to budowanie sztucznej bariery między dwoma środowiskami, które w praktyce są ściśle ze sobą związane i odnoszą korzyści z wzajemnych kontaktów.

Czy ktoś może na tym stracić?

- Nie należy zapominać, że celem wprowadzenia nowych uregulowań była ochrona pacjenta i zapewnienie mu dostępu do świadczeń zdrowotnych. Ten właśnie cel powinien być podstawowym, jeśli nie jedynym wyznacznikiem w ustalaniu zasad kontaktów pomiędzy lekarzami a branżą farmaceutyczną.