Blisko 10 proc. osób pracuje w Polsce w szarej strefie. Dla ponad 90 proc. z nich taka praca jest głównym zajęciem.
Zachęty finansowe, uelastycznienie stosunków pracy, indywidualna pomoc pracownikom nierejestrowanym w podejmowaniu pracy rejestrowanej to tylko niektóre z narzędzi, jakie zamierza wykorzystać Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej we współpracy z innymi resortami, by ograniczać pracę w szarej strefie.
Z badań nad przyczynami i skalą pracy nierejestrowanej, przeprowadzonych na zlecenie MPiPS, wynika, że korzyści z rejestracji zatrudnienia - świadczenia socjalne, ochrona pracy, wysokość przyszłej emerytury - osoby pracujące w szarej strefie odsuwają w czasie, uważając je za mało istotne.
- Wiele osób w ogóle nie dostrzega potrzeby rejestracji i nie widzi negatywnych konsekwencji tego postępowania - mówiła wczoraj podczas konferencji Czesława Ostrowska, wiceminister pracy i polityki społecznej, przedstawiając wyniki badań.
Wynika z nich, że najważniejszym powodem podejmowania pracy w szarej strefie jest brak możliwości znalezienia pracy rejestrowanej, spełniającej oczekiwania zatrudnionego. Częściowo jest to spowodowane ograniczoną mobilnością osób zainteresowanych podjęciem pracy.
Analitycy, którzy przygotowali raport, podkreślają, że aby ograniczyć szarą strefę, należy przede wszystkim usprawnić system ubezpieczeń społecznych i podatkowy.
Ich zdaniem należałoby skrócić okres wypłaty przez pracodawców wynagrodzenia za okres zwolnienia chorobowego do siedmiu dni. Ponadto uważają, że trzeba również zróżnicować podstawy wymiaru składki na ubezpieczenie społeczne i na ubezpieczenie zdrowotne w zależności od osiąganych dochodów.
1: Zbych z IP: 89.228.138.* (2008-04-29 08:40)
Każde zatrudnienie pracownika obojętnie na jaką umowę musi być traktowana jak umowa o pracę z wszystkimi prawami pracowniczymi. Wtedy skończy się bezprawne i bezczelne okradanie pracujących . Nie wiem jakim sposobem dotrzeć do głów prawników prawa pracy aby zmienili zapisy które są z 1983 r. a zmiany i modyfikacja w nim to katastrofa, gdyż mamy 2008 rok i 21 wiek i w Polsce pełna prywatyzacja, czy to wystarczy dla naszych posłów aby ruszyli swoje szare komórki o ile je mają.
2: MB z IP: 79.163.120.* (2008-04-29 10:30)
A mnie posądzają gminiuchy w Łobzie o to, że mam ukryte jakieś dochody w regionie strukturalnego bezrobocia o wskaźniku przekraczającym 40%, skoro jeszcze egzystuję na pograniczu nędzy i głodu i jeszcze nie padłam z wycieńczenia, ponieważ nie mam za co płacić im podatku od nieruchomości, zamiast mi pomóc w zatrudnieniu. Chcialabym nawet pracować na tak zwane czarno, ale nie ma u nas gdzie. Gminy tym się nie interesują, nic ich to nie obchodzi. Pletą i wciskają ludzom głupoty co im ślina na język rzewnie przyniesie.
3: Dana z IP: 80.53.77.* (2008-04-29 15:02)
Na likwidację "szarej strefy" wystarczy tylko jedno: dotkliwe kary FINANSOWE dla takiego pracodawcy.
Inaczej zawsze znajdą ludzi, którzy chcą albo muszą zatrudnić się na czarno.
A poza tym ciągle słychać żale pracodawców jak to ich się gnębi, a przecież oni tworzą miejsca pracy. Powinniśmy im pomniki z wdzięczności stawiać?
A tym, że okradają przede wszystkim swoich pracowników, a potem ZUS (przyszłe emerytury pracownika ( o rencie nie wspomnę)) i US (bużet państwa) to jakoś cicho.
4: Beny z IP: 195.117.221.* (2008-04-29 20:02)
Lepiej byłoby pomniki stawiać pracodawcom niż złudzeniodawcom, takim jak np. pewien "ojciec" z Torunia.
Czy zbyt swobodny strój pracownika usprawiedliwia dyscyplinarne zwolnienie

Policjanci nadal będą mogli być zwalniani po 30 latach wysługi. Wyższe uposażenia mają zrekompensować funkcjonariuszom i żołnierzom wydłużenie aktywności zawodowej
Czy uważasz że w branży, w której pracujesz dojdzie w tym roku do zwolnień?