Odpowiedź na to pytanie zależy od tego, czy pracodawca udzielił urlopu omyłkowo, czy też po porozumieniu z pracownikiem i za jego zgodą. Przepisy kodeksu pracy nie przewidują takiej sytuacji i nie wskazują jej rozwiązania. Regulują one obowiązek pracodawcy udzielenia pracownikowi w pełnym wymiarze urlopu, który mu przysługuje, to jest 20 lub 26 dni w roku kalendarzowym. Jeśli urlop nie został wykorzystany w danym roku kalendarzowym pracodawca ma obowiązek udzielić zaległego urlopu do końca I kwartału kolejnego roku. Pracownik nie może się zrzec prawa do urlopu.

Wydaje się jednak, że pomimo braku szczególnej regulacji, pracownik może wnioskować od pracodawcy o udzielenie części urlopu niejako awansem. Jeśli strony się porozumieją w tej kwestii, to pracownik może wykorzystać urlop, zanim nabędzie do niego formalnie prawo. Taka umowa nie powinna budzić zastrzeżeń, bowiem nie stoi w sprzeczności z prawem, naturą stosunku pracy ani zasadami słuszności. Jeśli wymiar tego urlopu byłby znaczący, przykładowo przekraczał połowę wymiaru rocznego, można by się zastanawiać, czy udzielenie go przed terminem nie pozbawiałoby pracownika prawa do odpoczynku i regeneracji sił. Jednak jeśli w grę wchodzi sześć dni roboczych, przyjęłabym takie rozwiązanie za dopuszczalne. Pracownik rozporządza bowiem prawem, które mu jeszcze nie przysługuje, ale które nabędzie z dniem 1 stycznia kolejnego roku, o ile nadal pozostawać będzie w stosunku pracy z tym samym pracodawcą. Dlatego warto zastanowić się nad uregulowaniem w umowie pomiędzy pracodawcą a pracownikiem, co stanie się w przypadku, gdy stosunek pracy rozwiąże się, zanim pracownik nabędzie prawo do urlopu, który już awansem wykorzystał.

Natomiast w przypadku, gdy z powodu pomyłki pracodawcy pracownikowi udzielone zostało zbyt dużo urlopu, to wydaje się, że nie będzie można automatycznie odliczyć go z puli dni urlopu w kolejnym roku kalendarzowym. Możliwe to będzie jedynie w sytuacji, gdy pracownik wyraziłby na to zgodę. Odmienna praktyka prowadziłaby do narzucenia pracownikowi warunków mniej korzystnych niż te przewidziane przepisami prawa.