Sejm przyjął projekt ustawy przewidujący zmianę sposobu waloryzacji świadczeń emerytalno-rentowych. Dotyczy to nie tylko emerytów i rencistów ZUS (tych jest 7,3 mln), ale też innych osób otrzymujących świadczenia podwyższane tak jak emerytury i renty (np. świadczenia przedemerytalne, renty socjalne) oraz świadczeniobiorców Kasy Rolniczego Ubezpieczania Społecznego i organów rentowych, tzw. służb mundurowych. W sumie 9,8 mln osób.

Projekt nowelizacji ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz.U. z 2004 r. nr 39, poz. 353 z późn. zm.) przewiduje, że waloryzacja ma być przeprowadzana co roku w marcu. Jej wskaźnik, który decyduje o wysokości podwyżki, ma uwzględniać nie tylko wzrost cen, ale także co najmniej 20 proc. realnego wzrostu płac. Ponadto w ramach negocjacji w Komisji Trójstronnej wskaźnik ten może ulec zwiększeniu o dodatkową część wzrostu płac (ponad zapisane w ustawie minimum).

- Chcemy, aby świadczeniobiorcy mieli udział we wzroście gospodarczym i dlatego podwyżka uwzględni także część wzrostu wynagrodzeń - mówi Elżbieta Rafalska, wiceminister pracy i polityki społecznej.

Emeryci i renciści mogą więc liczyć, że w marcu 2008 r. otrzymają podwyżkę wynoszącą około 5 proc. Wskaźnik uwzględni wzrost cen i część wzrostu płac z lat 2006-2007. Przeciętny emeryt otrzyma od marca 2008 r. podwyżkę wynoszącą około 65 zł brutto miesięcznie. Przeciętna renta z tytułu niezdolności do pracy wzrośnie o około 50 zł, a renta rodzinna o około 55 zł.

Według dotychczasowych przepisów, waloryzacja odbywa się wtedy, gdy od ostatniej podwyżki wskaźnik inflacji przekroczy 5 proc. (nie rzadziej niż raz na 3 lata). Ponieważ inflacja w 2006 roku wyniosła 1,4 proc. (dla gospodarstw emerytów i rencistów), a zgodnie z szacunkami w tym roku wyniesie około 2 proc., to łącznie w latach 2006-2007 nie przekroczy 5 proc. Oznacza to, że następna podwyżka odbyłaby się w 2009 roku.

Wejście w życie nowej ustawy oznacza konieczność znalezienia dodatkowych pieniędzy w budżecie. ZUS i KRUS są z budżetu dotowane (ten ostatni niemal w całości), a świadczenia służbom mundurowym wypłaca bezpośrednio kasa państwa. Rząd szacuje, że przyszłoroczna podwyżka będzie kosztować 5,7 mld zł.

Ponadto posłowie nieoczekiwanie poparli poprawkę mniejszości zakładającą skrócenie wyrównywania tzw. starego portfela, czyli świadczeń przyznawanych w latach 90. z zaniżoną kwotą bazową. Planowane wyrównywanie na lata 2008-2010 zostanie skrócone do jednego, przyszłego roku. Jak szacuje wiceminister Rafalska, będzie to kosztować 2 mld zł.

BARTOSZ MARCZUK

bartosz.marczuk@infor.pl