zaloguj się do e-DGP
statystyki

ZUS dalej będzie zmniejszał świadczenia emerytów

skomentuj

Od nowego roku osoby otrzymujące z ZUS renty będą mogły dorabiać bez ograniczeń. Rząd nie planuje zniesienia limitów dorabiania dla 1,5 mln emerytów, osób otrzymujących zasiłki i świadczenia przedemerytalne. Eksperci wskazują, że pozostawienie limitów może utrudnić planowaną aktywizację osób po 50 roku życia.

NOWOŚĆ

Co czwarty emeryt w ZUS nie ukończył wieku emerytalnego. Jest ich prawie 1,2 mln. Jeśli dorabiają, ich świadczenia mogą być zmniejszane lub całkowicie zawieszone. W podobnej sytuacji jest ponad 310 tys. osób otrzymujących zasiłki i świadczenia przedemerytalne.

Eksperci wskazują, że powoduje to, iż świadczeniobiorcy nie szukają pracy albo dorabiają w szarej strefie. Dodają, że wygaszenie od nowego roku przywilejów emerytalnych powinno iść w parze ze zniesieniem limitów na dorabianie. Argumenty te nie przekonują rządu. Jak sprawdziliśmy, istnieje jednak szansa na likwidację limitów. Projekt ustawy w tej sprawie zgłoszą w Sejmie posłowie. Popierają go także organizacje pracodawców.

Emeryt z limitem

- Planujemy, aby od nowego roku bez ograniczeń dorabiali renciści. Rozwiązanie to nie obejmie emerytów oraz osób otrzymujących zasiłki i świadczenia przedemerytalne - mówi GP Agnieszka Chłoń-Domińczak, wiceminister pracy i polityki społecznej.

Tłumaczy, że osoba w wieku przedemerytalnym świadomie podejmuje decyzję o wcześniejszym kończeniu aktywności i nie powinno być tak, że z jednej strony otrzymuje emeryturę, a z drugiej dorabia bez ograniczeń. Obecnie ZUS zmniejsza emerytury i renty, jeśli kwota dodatkowego przychodu przekroczy 70 proc. przeciętnego wynagrodzenia (od 1 marca 2029,90 zł). Jeśli przekroczy 130 proc. średniej płacy (3769,80 zł), ZUS zawiesza wypłatę emerytury. Bardziej restrykcyjne zasady dotyczą otrzymujących zasiłki i świadczenia przedemerytalne. Mogą dorobić, bez groźby zmniejszenia świadczenia, zaledwie kilkaset zł miesięcznie.

Profesor Marek Góra, współtwórca reformy emerytalnej, wskazuje, że rozwiązanie ograniczające dorabianie osób otrzymujących emerytury przed ukończeniem wieku emerytalnego miało na celu ograniczenie liczby osób korzystających z wcześniejszych emerytur.

- Osoba odchodząca wcześniej na emeryturę wie, że może liczyć głównie na świadczenie, przez co jej dochody będą niższe. Miało to zachęcać te osoby do dłuższej aktywności - tłumaczy prof. Marek Góra.

Z tego założenia nic jednak nie wyszło, Polacy odchodzą na świadczenia w bardzo młodym wieku - kobiety mają nieco ponad 56 lat, mężczyźni niespełna 58 lat. W efekcie co czwarta osoba otrzymująca z ZUS emeryturę nie ukończyła wieku emerytalnego. Co więcej, osoby te albo nie podejmują legalnej pracy, albo, jeśli pracują, dorabiają w szarej strefie. Z ubiegłorocznej publikacji GUS Przejście z pracy na emeryturę wynika, że spośród 1,58 mln emerytów, którzy mają 50-64 lata (są więc stosunkowo młodzi) pracuje zaledwie 239 tys. (15,1 proc.).

Limity do likwidacji

- Rząd powinien znieść limity dorabiania dla emerytów i osób otrzymujących zasiłki i świadczenia przedemerytalne - wskazuje Bogna Nowak-Turowiecka z Konfederacji Pracodawców Polskich.

Tłumaczy, że ich utrzymywanie jest bezcelowe, bo firmy coraz bardziej narzekają na brak rąk do pracy, a prawdziwym rezerwuarem siły roboczej są osoby w wieku przedemerytalnym. Wskazuje, że leży to też w interesie państwa.

- Legalizując pracę w szarej strefie lub podejmując ją legalnie, osoby takie będą odprowadzać do ZUS i NFZ składki, a do budżetu podatki - mówi.

Podobnego zdania jest Joanna Kluzik-Rostkowska, była minister pracy i polityki społecznej.

- Emerytura to świadczenie wynikające z pracy i państwo nie powinno się wtrącać, czy taka osoba dorabia czy nie - wskazuje.

Dodaje, że propozycja zniesienia limitów znalazła się w programie aktywizacji osób po 50 roku życia przygotowanym przez klub parlamentarny PiS. Niedługo trafi w formie projektu ustawy do Sejmu.

Eksperci podkreślają jednak, że ewentualne zniesienie limitów musi być powiązane z uchwaleniem ograniczonych emerytur pomostowych i wygaszeniem przywilejów emerytalnych. Marek Rymsza z Instytutu Spraw Publicznych tłumaczy, że w takiej sytuacji większość osób, które od 2009 roku będą uzyskiwać prawo do emerytury, będzie mieć ukończony wiek emerytalny i będą mogli dorabiać bez ograniczeń. Jednak zniesienie limitów zmniejszy trudności firm ze znalezieniem pracowników.

Biurokratyczna mitręga

- Program 50+ może być dobrym pomysłem, ale jego twórcy powinni zdawać sobie sprawę, że nikt nie zrezygnuje z otrzymanego świadczenia, bo ono jest pewne, a praca nigdy - pisze na forum internetowym GP osoba podpisująca się Irek.

Także eksperci wskazują, że likwidacja limitów spowoduje większe zainteresowanie pracą świadczeniobiorców.

- Ludzie często nie podejmują pracy, obawiając się nie tylko utraty świadczenia, ale samych rozliczeń z ZUS - wskazuje Paweł Wypych, były prezes ZUS.

Emeryt lub rencista, który uzyskuje dodatkowe przychody, musi przedstawić ZUS zaświadczenie o ich wysokości. Trzeba to zrobić do końca lutego. Z kolei osoby otrzymujące zasiłki i świadczenia przedemerytalne muszą rozliczyć się do końca maja.

W 2007 roku ZUS zmniejszył 7,1 tys. emerytur i prawie 12 tys. rent. Zawiesił wypłatę ponad 23 tys. emerytur i prawie 13 tys. rent. Łącznie 47 tys. świadczeń, w tym 30 tys. emerytur. Stanowi to zaledwie 0,6 proc. spośród 7,3 mln emerytur i rent wypłacanych przez ZUS.

Bogna Nowak-Turowiecka wskazuje, że limity nie tylko nie przynoszą zamierzonego efektu, ale wręcz pogarszają sytuację.

- Nie zniechęcają do wcześniejszego opuszczania rynku pracy, za to zniechęcają do podejmowania pracy i wypychają ludzi do szarej strefy. Nie przynoszą też specjalnych oszczędności ZUS - podsumowuje.

Komentarze: 113

  • 1: Henyk z IP: 83.4.81.* (2008-04-24 06:34)

    Popieram całkowitą i dla wszystkich bez wyjątków likwidację limtów, bo to pracodawcy decydują kogo chcą zatrudnić, a dochód narodowy nie zmiejszy się tylko wzrośnie(podatki, produkcja itp).

  • 2: Marysia z IP: 83.18.6.* (2008-04-24 07:28)

    Czy rząd sądzi, że renciści zarabiają ogromne pieniądze? Dlaczego chce zmniejszać tym ludziom świadczenia? Oj coś mi się wydaje, że przy kolejnych wyborach PO nie znajdzie się w sejmie....

  • 3: redo z IP: 195.225.246.* (2008-04-24 07:34)

    Prof. M.Góra to ten sam którego poglady na reforme emerytalną zostały w październiku ub. roku zostały rozniesione na strzępy przez Trybunal Konstytucyjny.
    No ale tak to jest z chałturnikami.

  • 4: Dona z IP: 206.17.145.* (2008-04-24 07:56)

    Piszecie bzdury,niektórzy emeryci i renciści otrzymują 600 do 700 zł.
    Jak żyć za takie marne pieniądze? Pytam wszystkich rządzących?
    Nasz naród jest przeznaczony do zagłady. NIestety taka rzeczywistość jest, Państwo nie dba o swój Naród. Każdy rządzący myśli tylko o sobie aby się nachapać jak najwięcej, reszta ich nie iteresuję czy taki biedny rencista ma za co żyć, nie mówiąc o reszta koszty lekarstwa,opłaty rachunków itd.
    Najniższa emerytura i renta powinna być co najmniej w takiej wysokości jak najniższe wynagrodzenie.Ruszajcie trochę mózgownicą, co robicie na tych stołkach?

  • 5: Wilma z IP: 80.55.205.* (2008-04-24 08:28)

    Nierozumiem w czym problem. Otrzymujesz rentę z tytułu częściowej niezdolności do pracy - to albo chcesz pracowac , albo nie. Wybór należy do was.
    Emerytury, kto powiedział że w wieku 50 lat musisz iść na emeryturę, mozna nadal pracować. Macie pretensję ze są takie niskie - dlaczego? Bo w tym kraju niestety jest więcej emerytów niż osób które na waszą emeryturkę zarobią. To z kąd ta kasa ma się wziąść z księżyce. Nieprzeleje się z pustego dzbanu do pustego, jest to niemożliwe.

  • 6: Jola z IP: 83.18.6.* (2008-04-24 08:31)

    Kochani rodacy! Sami wybraliście liberałów aby rządzili więc teraz płaczcie... Dobrze wiedzieliście, że dla PO nie liczy się chory człowiek, niepełnosprawny... dla nich liczy się tylko ich własny interes.

  • 7: Wkurzona z IP: 83.14.70.* (2008-04-24 08:41)

    Wilma jesteś chora! Na emeryturkę zarabiają sobie sami emeryci płacąc składki 35, 40 a nawet i więcej lat. więc nie opowiadaj, że ktoś musi na nich zarobić!!!! Ja mam 54 lata i 39 lat pracy, więc ty na pewno na mnie nie musisz płacić!!!!

  • 8: Jańcio z IP: 217.30.156.* (2008-04-24 08:44)

    Zgadzam się że limity to czysta fikcja która powoduje umacnianie sie śzarej strefy.Zniesienie uważam że spowoduje że ludzie wtedy otwarcie bedą pracować co spowoduje że wpływy bedą większe dla budżetu państwa,a jest to niebagatelna liczba ludzi,po co nabijać kabzę prywaciarzom.Uważam że legalna praca opłaci sie obojga stronom.Czas skończyć z tak bzdurnymi przepisami których nagromadziło się od wielu lat.

  • 9: tatu z IP: 217.30.156.* (2008-04-24 08:53)

    Ja wypracowałem sobie emeryturę i jeszcze dodatkowo pracuję a więc niech mi mnikt nie mówi że mi coś daje zadarmo.Bo pracując legalnie odprowadzam składki na ZUS i jak to ma się do tego że mając emeryturę dalej płacę składki emerytalne ,tego to nie widzicie że są tak chore przepisy.A więc pracujący legalnie emeryt przynosi także dochody dla Państwa i bedą napewno większe jak się zniesie limity.

  • 10: pracująca z IP: 195.205.221.* (2008-04-24 09:03)

    Wilma, popieram Cię, ale nie do końca masz rację Dopóki w tym kraju nie będzie dobrej zapłaty za pracę, bardziej będzie się opłacało nie dbać o zdrowie, podpłacać lekarzy za lewe papiery i iść na rentę, niż pracować.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Sonda:

Czy uważasz że w branży, w której pracujesz dojdzie w tym roku do zwolnień?

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter