W projekcie nowelizacji ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych posłowie proponują, by oddelegowanie pracownika do pełnienia funkcji z wyboru w związku zawodowym górników traktować jak pracę równorzędną z pracą górniczą, czyli wykonywaną pod ziemią lub w kopalni odkrywkowej. Rząd ma przygotować ekspertyzę, czy takie przywileje mają związkowcy z innych grup zawodowych. Nie wiadomo również jeszcze, jakie jest jego stanowisko względem poselskiego projektu zmian.

Przypomnijmy, do końca 2006 roku okres działalności górnika w związkach zawodowych był uznawany za pracę równorzędną z pracą pod ziemią. Od stycznia tego roku takich przywilejów już nie ma. Związkowcy zrezygnowali z nich w 2005 roku, walcząc o bezterminowe prawo do przechodzenia na emeryturę bez względu na wiek dla górników pracujących najciężej.

Na emeryturę może iść 55-letni górnik z 25-letnim stażem, jeśli co najmniej dziesięć lat pracował pod ziemią. Ci, którzy przepracowali pod ziemią 15 lat, mogą przejść na emeryturę już w wieku 50 lat, jeśli mają 25 lat ogólnego stażu pracy. Bez względu na wiek mogą natomiast przechodzić na emeryturę ci, którzy pracowali pod ziemią co najmniej 25 lat. Emerytura będzie im obliczona według starych zasad, niezależnie od momentu jej przyznania.

W związku z wprowadzeniem korzystnych przepisów w 2005 roku, znacznie okrojono katalog prac uznawanych za równorzędne z pracą pod ziemią. Nie ma już w nim pełnienia funkcji w związkach zawodowych. Teraz związkowcy chcą, by przywileje dla nich powróciły i obowiązywały bezterminowo.

- Przyznawanie przywilejów nowym grupom zawodowym nie jest dobrym pomysłem - uważa Jan Klimek, wiceprezes Związku Rzemiosła Polskiego.

- Kto sfinansuje przywileje dla coraz większej grupy emerytów, skoro nadal wzrasta liczba osób wyjeżdżających do pracy za granicę? - pyta retorycznie.

W propozycji poselskiej chodzi bowiem o to, żeby zapewnić przywileje dla działaczy związkowych w następnych latach. Zgodnie z art. 3 ustawy z dnia 27 lipca 2005 r. (Dz.U. nr 167, poz. 1395), będącym przepisem przejściowym, do końca tego roku można uznawać okres działalności w związkach zawodowych za pracę równorzędną z pracą górniczą. Posłowie uzasadniają swoją propozycję niewielką skalą. Skorzystałoby z niej bowiem około 200 - 300 osób. A więc koszt zmian nie byłby wysoki, bo tylko kilkaset tysięcy rocznie.

Podczas prac legislacyjnych nad projektem ZUS zwracał uwagę, że uzasadnienie propozycji nie odzwierciedla w pełni obowiązującego stanu prawnego. Projekt nowelizacji nie odpowiada również regulacjom sprzed nowelizacji w 2005 roku, a tak uzasadnia się cel zmiany. W projekcie nie ma już bowiem warunku pracy pod ziemią bezpośrednio przed oddelegowaniem górnika do pracy w związkach zawodowych.

AGNIESZKA ROSA

agnieszka.rosa@infor.pl