• Związkowcy sprzeciwiają się wszelkim ograniczeniom przywilejów emerytalnych pracowników
  • Pracodawcy będą domagać się od rządu powołania nowej komisji ekspertów medycyny pracy
  • Niezależni eksperci medycyny pracy powinni przygotować nowy wykaz prac w szkodliwych warunkach

Pracodawcy domagają się powołania nowej, niezależnej komisji ekspertów medycyny pracy. Sporządziłaby ona wykazy prac w szczególnych warunkach lub charakterze. Zdaniem przedsiębiorców, konieczne jest ograniczenie liczby grup zawodowych, które będą mogły korzystać z możliwości wcześniejszego zakończenia aktywności zawodowej. Powodem zaniepokojenia jest podpisanie przez rząd i NSSZ Solidarność porozumienia, które zakłada przedłużenie do 31 grudnia 2008 r. obowiązywania obecnych zasad przechodzenia na wcześniejsze emerytury. Eksperci zwracają uwagę na przyznanie nauczycielom prawa do wcześniejszego zakończenia pracy zawodowej. Zdaniem Małgorzaty Krzysztoszek, dyrektora Departamentu Ekspertyz Ekonomicznych Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan, nie ma jednak żadnych przesłanek merytorycznych, aby byli oni zaliczeni do osób wykonujących pracę w szczególnym charakterze. To jedynie wynik działań lobby nauczycielskiego.

Dyskusja nad kształtem ustawy o emeryturach pomostowych trwa już dziewiąty rok. Prawo do nich mają mieć m.in. maszyniści, piloci czy hutnicy.

Protest pracodawców

- Konieczne jest powołanie nowej komisji ekspertów medycyny pracy, która będzie mogła przygotować obiektywny raport jasno określający, kto będzie mieć prawo do emerytur pomostowych. Co więcej, zapisy takiego raportu nie powinny podlegać negocjacjom ze związkami zawodowymi. Prawo do krytycznej oceny ustaleń mogliby mieć tylko inni specjaliści z zakresu medycyny pracy - mówi Małgorzata Krzysztoszek.

Ograniczenie praw

- Należy ograniczyć liczbę zawodów uprawniających do emerytur pomostowych. Takiego zadania mogą się faktycznie podjąć tylko niezależni eksperci medycyny pracy, więc konieczne będzie powołanie nowej komisji ekspertów pracy - mówi Andrzej Malinowski, prezydent Konfederacji Pracodawców Polskich.

- Nie wykluczam, że następny rząd będzie musiał powołać kolejną komisję ekspertów medycyny pracy - mówi Tadeusz Cymański, wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Polityki Społecznej.

Według PKPP Lewiatan, lekarze medycyny pracy powinni określić maksymalny okres pracy na stanowisku pracy w szkodliwych warunkach. Nie można się bowiem zgodzić na to, żeby pracownicy wykonując swoje obowiązki tracili zdrowie.

- Dlatego należy wprowadzić zakaz pracy powyżej okresu uznanego przez specjalistów za bezpieczny. Osoby pracujące w szkodliwych warunkach powinny mieć możliwość zmiany zawodu i poszerzenia swoich kwalifikacji - dodaje Małgorzata Krzysztoszek.

Związkowcy przeciwko

NSZZ Solidarność podpisała z rządem porozumienie. Zgodnie z nim rząd uznaje konieczność prowadzenia dalszych konsultacji nad projektem ustawy dotyczącej emerytur dla osób zatrudnionych w szczególnych warunkach lub o szczególnym charakterze.

- Będziemy korzystać z wyników raportu przygotowanego przez ekspertów medycyny pracy w 2006 roku, bo jako jedyny uwzględnił nasze uwagi - mówi Janusz Śniadek, przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ Solidarność.

Według Krzysztofa Baszczyńskiego, wiceprezesa Zarządu Głównego Związku Nauczycielstwa Polskiego, nie można powoływać kolejnych komisji, bo wyniki prac tej ostatniej mają poparcie związków zawodowych.

- Komisja uznała, że nauczyciele mają prawo do emerytur pomostowych i nie ma żadnych podstaw, aby to kwestionować - dodaje Krzysztof Baszczyński.

Także Wiesława Taranowska, wiceprzewodnicząca OPZZ uważa, że prawo do wcześniejszego zakończenia aktywności zawodowej powinno być przyznawane na podstawie wyłącznie kryteriów medycznych. W trakcie prac komisja ekspertów medycyny pracy ustaliła definicję pracy w szczególnych warunkach bez podawania wykazu takich prac. To najlepsze z możliwych rozwiązań. Dzięki temu wykaz prac zostanie przygotowany już w danym zakładzie po szczegółowej analizie warunków pracy na konkretnych stanowiskach.

- Analizą zagrożeń mają się zajmować specjalne komisje, w skład których powinni wejść przedstawiciele służby medycyny pracy, Inspekcji Sanitarnej, Państwowej Inspekcji Pracy oraz przedstawiciele pracodawcy i pracowników z danego zakładu pracy, którego wniosek jest aktualnie rozpatrywany - dodaje Wiesława Tarnowska.

Rząd się wycofał

Według posła Tadeusza Cymańskiego problem emerytur pomostowych jest wyjątkowo trudny do rozwiązania, ponieważ w trakcie negocjacji należy uwzględnić racje ekspertów ubezpieczeniowych, specjalistów medycyny pracy, związków zawodowych oraz pracodawców.

Według byłego wicepremiera prof. Jerzego Hausnera, powodem niemożności uchwalenia ustawy o emeryturach pomostowych jest stanowisko związków zawodowych.

- Wykaz nigdy nie zostanie uchwalony, bo partnerzy społeczni nie dojdą do porozumienia - uważa prof. Jerzy Hausner.

Jego zdaniem na podstawie już gotowych raportów ekspertów medycyny pracy można przygotować wykaz prac uprawniających do świadczeń pomostowych. I to jest rola rządu, który powinien przygotować projekt ustawy i skierować go do dalszych prac do Sejmu.

Zdaniem dr med. Ewy Wągrowskiej-Koski, kierownika Przychodni Chorób Zawodowych Instytutu Medycyny Pracy im. prof. J. Nofera w Łodzi, w czasie prac nad emeryturami pomostowymi nadużywane jest pojęcie kryterium medycznego.

- Można o nim mówić tylko wówczas, kiedy dana osoba jest chora i już niezdolna do dalszej pracy. Natomiast zespół ekspertów medycyny pracy przyjął definicje pracy w szczególnych warunkach. Dzięki temu wiadomo, jakie czynniki są szkodliwe, co oznacza, że osoba pracująca w takim miejscu musi być przeniesiona na inne stanowisko pracy - mówi Ewa Wągrowska-Koski.

312 tys. osób miało uzyskać prawo do emerytur pomostowych

Bożena Wiktorowska

bozena.wiktorowska@infor.pl