Tylko w Szpitalu Klinicznym nr 4 w Lublinie 300 lekarzy wypowiedziało podpisane wcześniej tzw. klauzule opt-out. Na ich podstawie medycy zobowiązali się, że przez okres trzech miesięcy będą pracować powyżej 48 godzin tygodniowo.

- Lekarze zobowiązali się do pracy w dłuższym wymiarze, pod warunkiem, że zostaną spełnione ich żądania płacowe - mówi Marta Podgórska, rzecznik prasowy lubelskiego szpitala.

Jeszcze w tym tygodniu dyrekcja szpitala rozpocznie negocjacje w sprawie podwyżek. Mają one objąć jednak nie tylko medyków, ale również pozostałych pracowników placówki. Obecnie wynagrodzenie zasadnicze lekarzy zatrudnionych na pełnym etacie w szpitalu w Lublinie, w ramach którego pełnią cztery dyżury w miesiącu, wzrosło o około 3 tys. zł.

Również w kilku innych szpitalach w woj. lubelskim lekarze wypowiedzieli zgodę na dodatkową pracę. Podobna sytuacja jest na Podkarpaciu oraz na Śląsku.

Jak podkreśla Ministerstwo Zdrowia, resort na bieżąco monitoruje kwestie podpisywania i wypowiadania warunków pracy przez lekarzy.

- Informacje są przekazywane do ministerstwa przez poszczególne urzędy wojewódzkie. Na razie nie dochodzą do nas sygnały, że wypowiadanie warunków pracy przez lekarzy może stanowić zagrożenie dla funkcjonowania oddziałów w konkretnych szpitalach - mówi Jakub Bydłoń, dyrektor departamentu dialogu społecznego w Ministerstwie Zdrowia.

Tam gdzie lekarze w ogóle nie podpisali tzw. klauzul opt-out, szpitale musiały zmienić dotychczasową organizację pracy.

- Lekarze przeszli albo na umowy cywilnoprawne (tzw. kontrakty) albo został wprowadzony zmianowy czas pracy - podkreśla Marta Podgórska.

Ministerstwo Zdrowia, chcąc rozwiązać przynajmniej częściowo problem braku odpowiedniej liczby lekarzy na oddziałach, przygotowało nowelizację ustawy o ZOZ. Nowelizacja ma przede wszystkim doprecyzować przepisy dotyczące możliwości pełnienia przez lekarzy 24-godzinnych dyżurów. Przepisem budzącym największe kontrowersje jest propozycja, aby w szczególnych sytuacjach dyrektorzy szpitali mogli zobowiązać lekarzy do pracy powyżej jednej doby.

- Obawiamy się, że lekarze będą przymuszani do dłuższej pracy nie tylko w szczególnych sytuacjach, ale również wtedy, gdy nie zgodzą się na podpisywanie klauzuli opt-out - uważa Antoni Rybka, przewodniczący regionu lubelskiego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy.

Marek Twardowski, wiceminister zdrowia, zapewnia jednak, że nie ma niebezpieczeństwa, że nowe przepisy będą nieprawidłowo stosowane.

- Wydłużenie czasu pracy powyżej 24 godzin będzie możliwe tylko w nadzwyczajnych sytuacjach, a dyrektor placówki będzie musiał wytłumaczyć inspekcji pracy, dlaczego pracownicy zostali zobowiązani do pracy w dłuższym wymiarze - mówi wiceminister zdrowia.

73 tys. lekarzy pracuje w placówkach ochrony zdrowia