Senat bez poprawek przyjął nowelizację ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz.U. z 2004 r. nr 39, poz. 353 z późn. zm.). Jest on konsekwencją obowiązującego od października ubiegłego roku orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego (Dz.U. nr 200, poz. 1445), który wskazał, że niezgodne z konstytucją jest to, że prawo do emerytury ma 55-letnia kobieta z 30-letnim stażem, a nie ma go 60-letni mężczyzna z 35-letnim stażem. Ustawa przewiduje więc, że mężczyzna urodzony przed 1949 rokiem będzie mógł przejść na emeryturę po osiągnięciu 60 lat, jeżeli ma co najmniej 35-letni staż ubezpieczeniowy. Mężczyźni urodzeni w latach 1944-1948, którzy nie mogli do tej pory skorzystać z emerytury, bo nie posiadali orzeczenia o niezdolności do pracy, będą więc mogli w tym roku i kolejnych latach przechodzić na wcześniejszą emeryturę.

Wszystko wskazuje na to, że projekt może szybko stać się obowiązującym prawem. Zapewnienie o specjalnym jego potraktowaniu usłyszeliśmy w Kancelarii Prezydenta.

- Sądzę, że z uwagi na społeczną doniosłość zagadnienia pan prezydent priorytetowo potraktuje sprawę ustawy o emeryturach dla 60-latków - mówi Andrzej Duda, minister w Kancelarii Prezydenta.

Jeśli prezydent podpisze ustawę w tym tygodniu, mogłaby też ona do końca tego tygodnia zostać opublikowana w Dzienniku Ustaw. Ponieważ ustawa przewiduje, że wejdzie w życie 14 dni od daty ogłoszenia, obowiązującym prawem może stać się już na początku maja.

Jej wejście w życie da podstawę prawną do ubiegania się o świadczenia około 85 tys. mężczyzn, którzy do tej pory nie mogli skorzystać z emerytury. Jeśli złożą wnioski do ZUS w maju (po wejściu w życie ustawy), Zakład ustali im prawo do świadczenia od pierwszego maja. Pierwszą emeryturę otrzymają więc za ten miesiąc.

BARTOSZ MARCZUK

bartosz.marczuk@infor.pl