statystyki

Bezrobotny również może być delegowany do pracy w innym państwie

autor: dr Marek Benio03.10.2018, 07:47; Aktualizacja: 03.10.2018, 09:03
bezrobotny

Jak wynika wprost z analizowanego przepisu, osoba niepodlegająca ochronie w żadnym systemie zabezpieczenia społecznego podlega ustawodawstwu państwa członkowskiego, na terenie którego ma miejsce zamieszkania.źródło: ShutterStock

 Zgodnie z przepisami Unii Europejskiej osoba niepodlegająca ochronie w żadnym systemie zabezpieczenia społecznego podlega ustawodawstwu państwa członkowskiego, na terenie którego ma miejsce zamieszkania. Świadomość tego faktu może mieć ogromne znaczenie dla firm delegujących pracowników, które dotąd nie mogły wysyłać do czasowej pracy za granicę osób, które nie były wcześniej zatrudnione w Polsce.

Wszystko w związku z koniecznością wykazania się 30-dniowym okresem podlegania systemowi zabezpieczania społecznego w innym kraju niż ten, do którego pracownik ma być oddelegowany. Osoby bezrobotne, nieubezpieczeni studenci czy emeryci nie mogli skorzystać z tak bardzo im potrzebnej możliwości wejścia na rynek pracy, gdyż nie mogli otrzymać zaświadczenia ZUS. Firmy traciły zaś cennych kandydatów do pracy.

Problemem jest nieprawidłowa interpretacja pojęcia podlegania ustawodawstwu państwa członkowskiego w kontekście art. 12 rozporządzenia 883/2014/WE w przypadku ubezpieczonych mających miejsce zamieszkania na terenie Polski i zatrudnionych w celu oddelegowania lub z innego powodu nieposiadających bezpośrednio przed oddelegowaniem tytułu do objęcia ubezpieczeniem społecznym. Punktem wyjścia przy ustalaniu ustawodawstwa mającego zastosowanie jest zwykle art. 11 rozporządzenia. Zawiera on takie łączniki, jak: miejsce wykonywania pracy, państwo zatrudniające urzędnika służby cywilnej, miejsce otrzymywania zasiłku dla bezrobotnych, państwo pełnienia służby wojskowej. Na samym końcu tego przepisu znajduje się łącznik, który stosujemy, gdy wszystkie inne zawiodły. Jest to łącznik miejsca zamieszkania. Wynika to wprost z brzmienia art. 11 ust. 3 lit. e: „każda inna osoba, do której nie mają zastosowania przepisy lit. a do d, podlega ustawodawstwu Państwa Członkowskiego, w którym ma miejsce zamieszkania, bez uszczerbku dla innych przepisów niniejszego rozporządzenia, gwarantujących jej świadczenia na podstawie ustawodawstwa jednego lub kilku innych Państw Członkowskich”.


Pozostało jeszcze 73% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Komentarze (2)

  • Alicja delegowana.(2018-10-04 12:02) Zgłoś naruszenie 00

    Nadgorliwość interpretacji z polskiego na nasze zatacza coraz wyższe kręgi. Poszedł na tapetę przepis, który istnieje od początku dyrektywy o delegowaniu i był pomijany, bo delegowaniu podlegały wszystkie dusze, które tylko dały się zwerbować. Przynajmniej w tzw. branży opiekuńczej - nie wiedzieć dlaczego istniejącej w polskim nazewnictwie, ale nie w rzeczywistości na rynku pracy - wysyłano rencistki, emerytki, gosposie domowe, niebieskie ptaki, gospodynie wiejskie......słowem większość, która nie miała styczności ze statusem bezrobotnych, ani też nie nie zajmowała się nigdy pracą zawodową - mimo, że przepis wymagał 2 miesięcznego ubezpieczenia i mogło nim być również rodzinne. Problem pojawił się teraz, kiedy kwitnące w dziedzinie handlu tanią siłą roboczą agencje wszelkiej maści zatrudnienia, sprowadzają do Polski setki tysięcy bezrobotnych z Ukrainy i innych krajów poza europejskich, czyli ludzi przeznaczonych z marszu do delegowania, jako własne jednostki zarobkowe agencji pośrednictwa - bez konieczności instalowania ich na 2 miesiące w polskim ZUS, dla uzyskania statusu ubezpieczonego.........bo to jest główny wymóg, żeby agencje mogły w dalszym ciągu opłacać ich ubezpieczenie w kraju z którego ich delegują. Czyli w zrozumiałych słowach - żeby agencje mogły dysponować ich wynagrodzeniem, a bezprawne oszczędności na składkach - mogły być korzyścią własną prywatnych agencji. Tak więc następuje uderzenie w "niezrozumiały" przepis siedzący spokojnie 20 lat w dyrektywie i zinterpretować go na sposób ogólnie używany przez te lata. Czyli - żeby było, tak jak było. Takich interpretacji było już sporo w wydaniu tego stowarzyszenia i wszystkie służyły dobrostanowi zebranego w tej organizacji towarzystwa wzajemnej adoracji - które przyjęło "naukowo" zinterpretowaną ideę delegowania, jako biznes sam w sobie, oparty na takiej właśnie nowomowie, instalowanej dla rozumienia prostych słów - inaczej pojmowanych i podawanych przez "autorytety" nauki i biznesu. Jeśli kiedyś - Lew Tołstoj powiedział, cyt. "wiara w autorytety powoduje, że błędy autorytetów przyjmowane są za wzorce".......to czym jest błąd? Istniejący od 20 lat przepis, czy jego interpretacja, wywołana potrzebą jego omijania?

    Odpowiedz
  • jura(2018-10-03 12:52) Zgłoś naruszenie 00

    Panie Dr.Bezrobotny to osoba zarejestrowana w PUP.Jak podpisze umowę o pracę to przestaje być bezrobotnym.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane