ZMIANA PRAWA

Płatnicy składek, którzy w pierwszych latach wdrażania reformy emerytalnej nadpłacili za swoich pracowników składki na ubezpieczenie społeczne, już wkrótce będą mogli domagać się od ZUS ich zwrotu. Podobnie będzie z pracownikami. Takie rozwiązanie umożliwia przyjęta właśnie przez Sejm nowelizacja ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz.U. z 2007 r. nr 11, poz. 74 z późn. zm.), która wprowadza dziesięcioletni okres przedawnienia należności. W przyszłym tygodniu zajmie się nią Senat.

- Nowelizacja w końcu wyrównuje prawa i obowiązki płatników składek i ZUS. Do tej pory ZUS miał prawo dochodzić zaległych składek przez dziesięć lat, a płatnik miał takie prawo tylko przez pięć lat - mówi Bogna Nowak-Turowiecka, ekspert ubezpieczeniowy Konfederacji Pracodawców Polskich.

Po zmianach firmy będą mogły dochodzić nadpłaconych należności przez okres dziesięciu lat. Na zmianach zyskają też osoby zatrudnione w firmach, które zostały zlikwidowane, a obecnie nie ma ich następcy prawnego. Osoby te, jeśli zostały nadpłacone za nie składki do ZUS, same będą mogły wystąpić o ich zwrot. Jednak o nadpłatę będą mogły ubiegać się tylko w ciągu 12 miesięcy od dnia wejścia w życie nowych przepisów. Jeśli zainteresowani nie złożą do ZUS takiego wniosku, wówczas prawo do tych składek ulegnie przedawnieniu.

- Trzeba pamiętać, że ZUS nie wypłaci takim pracownikom całej nadpłaconej składki, ale tylko część finansowaną z ich wynagrodzenia - zauważa Bogna Nowak-Turowiecka.

Przedsiębiorcy i ubezpieczeni obawiają się, że ZUS nie będzie chciał wypłacać należnych składek z odsetkami. Natomiast sam, egzekwując od płatników składek, chętnie będzie korzystać z możliwości przerwania przedawnienia. Dzieje się tak, gdy ZUS podejmie jakąkolwiek czynność zmierzającą do ściągnięcia należności. Z tego powodu przedsiębiorcy będą domagać się, żeby po uporządkowaniu kont emerytalnych skrócić okres dochodzenia należności przez ZUS do pięciu lat. Ich zdaniem taki sam okres na zwrot powinni mieć płatnicy i ubezpieczeni.

- Nie może być tak, żeby przedsiębiorca był zaskakiwany informacją o zadłużeniu sprzed kilku lat, a karne odsetki były wyższe niż pierwotne zadłużenie - mówi Małgorzata Krzysztoszek, dyrektor ekspertyz ekonomicznych PKPP Lewiatan.

Według danych ZUS zadłużenie z tytułu niepłacenia składek na ubezpieczenie społeczne w 2005 roku wyniosło 9,3 mld zł. W wyniku podjętych działań egzekucyjnych w 2006 roku odzyskano należności na kwotę 1,3 mld zł.

- Naszym obowiązkiem jest ściąganie wszystkich nieopłaconych w terminie składek, które nie uległy przedawnieniu. Składki są bowiem podstawowym źródłem przychodów Funduszu Ubezpieczeń Społecznych - mówi Mikołaj Skorupski, rzecznik prasowy ZUS.