Posłowie chcą wyeliminować przypadki konfliktu interesów, jakie zdarzają się w związku z kontrolami Państwowej Inspekcji Pracy. Pracownicy prowadzący czynności kontrolne będą musieli składać oświadczenia, w których wskażą, czy członkowie ich rodziny (m.in. małżonek, rodzice, dzieci, rodzeństwo, zięć, szwagier) prowadzą działalność, która obejmuje np. obsługę kadrową lub szkolenia bhp. Tak wynika z komisyjnego projektu nowelizacji ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy. Tym samym ograniczone będą przypadki, gdy pracodawca korzysta z usług np. firmy bhp prowadzonej przez żonę inspektora, bo wie, że dzięki temu – w razie kontroli – może liczyć na ulgowe traktowanie.

Rodzina na swoim

Zgodnie z obowiązującymi przepisami pracownik PIP nie może podejmować działalności zarobkowej bez zgody głównego inspektora pracy ani wykonywać zajęć, które mogłyby wywoływać podejrzenie o stronniczość lub interesowność. Zdarza się jednak, że to członek jego rodziny zakłada firmę szkoleniową lub doradczą świadczącą usługi z zakresu prawa pracy lub bhp. W trakcie pierwszych kontroli pracodawcy często sami proszą inspektorów, aby polecili im tego typu firmę. Z sygnałów, jakie DGP otrzymała od pracodawców (którzy chcą zachować anonimowość), wynika, że również sami kontrolerzy proponują, aby pracodawca rozpoczął współpracę z danym przedsiębiorstwem, bo gwarantuje ona wysoką jakość usług. W zamian (w domyśle) mogą liczyć np. na pobłażliwe traktowanie w trakcie kontroli, wcześniejsze poinformowanie o jej terminie lub rezygnację z nakładania mandatów (inspektorzy mogą np. jedynie wystąpić o usunięcie stwierdzonych nieprawidłowości). Dla pracodawcy, który i tak musi realizować np. obowiązki bhp lub skorzystać z obsługi kadrowej, może być to dodatkowy element przemawiający za wyborem danego kontrahenta. Skala tego zjawiska jest trudna do oszacowania, bo obecnie inspektorzy nie muszą informować o działalności swoich członków rodziny.

Wymogi dla inspektorów pracy

Wymogi dla inspektorów pracy

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

– Pojawiały się sygnały, że taka kolizja interesów występowała szczególnie w związku z działalnością firm szkoleniowych z udziałem inspektorów pracy i członków ich rodzin – podkreślił Stanisław Szwed, wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej (w trakcie drugiego czytania projektu nowelizacji ustawy o PIP).

W 2009 r. badanie w tym zakresie przeprowadzono w Okręgowym Inspektoracie Pracy w Krakowie (pracownicy przekazywali dobrowolnie informacje o działalności bliskich). 10 spośród 63 inspektorów, którzy wzięli udział w badaniu, potwierdziło, że ich rodziny prowadzą firmy zajmujące się ochroną pracy. Po wejściu w życie proponowanych zmian (projekt czeka na III czytanie) PIP uzyska wiedzę o tym, że problem konfliktu interesów w odniesieniu do konkretnej osoby może wystąpić.

– Inspektor pracy nie będzie mógł przeprowadzić czynności kontrolnych w podmiocie, w którym członkowie rodziny prowadzą działalność gospodarczą zbieżną z zadaniami Państwowej Inspekcji Pracy – wyjaśnia Robert Pietrzak, kierownik sekcji kontroli wewnętrznej w Głównym Inspektoracie Pracy.

W przypadku, gdy oświadczenie inspektora potwierdzi prowadzenie działalności zbieżnej z zadaniami PIP (przez członka jego rodziny), możliwa będzie zmiana zakresu przedmiotowego działalności służbowej kontrolera lub zakresu miejscowego (przeniesienie na inny obszar działania w ramach okręgowego inspektoratu pracy). Jednocześnie nowe przepisy nie wpłyną na same podmioty oferujące usługi z zakresu ochrony pracy, czyli na rodzinę inspektora.

– PIP nie uzurpuje sobie żadnych możliwości do podejmowania działań w odniesieniu do prowadzących działalność gospodarczą. Swoboda działalności w żaden sposób nie jest i nie będzie zagrożona w związku z wprowadzoną zmianą – wskazuje Robert Pietrzak.

Sporo uwag

Projektowane przepisy wywołują jednak wiele wątpliwości. Oświadczenia inspektorów mają dotyczyć „działalności gospodarczej, której przedmiot pokrywa się z przedmiotem kontroli prowadzonej przez tego pracownika”. To dość niejasne określenie, bo PIP nadzoruje wiele zagadnień, począwszy od zawierania umów o pracę, poprzez rozliczenia wynagrodzeń i czasu pracy po rozwiązywanie umów. Bez wątpienia poszczególni inspektorzy będą więc musieli informować, że np. jego żona prowadzi firmę z zakresu bhp lub oferującą obsługę w zakresie płac. Wydaje się, że konieczne będzie też wskazywanie np. prowadzenia agencji zatrudnienia lub pracy tymczasowej przez osobę bliską. Wątpliwości wywoła zapewne sytuacja, gdy członek rodziny jest prawnikiem. Nie jest jasne, czy trzeba będzie informować o tym, że np. prowadzi on kancelarię i podejmuje sprawy z zakresu prawa pracy (w szczególności jeśli inspektor prowadzi kontrole dotyczące np. rozliczania czasu pracy, ustalania wysokości wynagrodzenia lub zwolnień). W trakcie prac nad projektem uwagi co do zmian zgłaszali też posłowie.

– Nie jest jasne, jaką treść będzie miało oświadczenie, które ma być składane przez inspektorów pracy. Czy nie byłoby właściwe, aby projekt zawierał szczegóły tego dokumentu i nie zostawiał dowolności głównemu inspektorowi pracy co do jego treści? – wskazywała Izabela Mrzygłocka, posłanka PO.

Wątpliwości budzi też to, czy nowa regulacja obejmie tylko pracowników dokonujących czynności kontrolne, czy także ich przełożonych (m.in. okręgowych inspektorów pracy i ich zastępców). – A to osoby najbardziej narażone na pokusy korupcyjne – podkreślała Elżbieta Stępień, posłanka Nowoczesnej.

Jednocześnie wielokrotnie zwracano też uwagę na zbyt szeroki krąg osób bliskich określony w przepisach. Inspektorzy mogą mieć problemy z ustaleniem działalności np. swojego szwagra (jeśli nie utrzymuje z nim bliskich kontaktów). Tę wątpliwość podkreślił też rząd.