Wprowadziła ona do ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 1778 ze zm.; dalej: ustawa systemowa) nową ulgę dla przedsiębiorców polegającą na tym, że ci, którzy osiągnęli niski przychód w danym roku, mogą płacić obniżone składki przez cały następny rok kalendarzowy (obowiązujący od 1 stycznia 2019 r. art. 18c). Limit przychodu rocznego uprawniający do zniżek wynosi 30-krotność minimalnego wynagrodzenia. Taka możliwość ma w założeniu pomóc prowadzącym działalność przetrwać trudniejszy czas, kiedy zyski są mniejsze. Będzie można z niej skorzystać od 1 stycznia 2019 r., a dokładniej – styczeń 2019 r. będzie pierwszym miesiącem, za który można będzie zapłacić obniżone składki. Nowe przepisy zebrały jednak wiele krytycznych opinii. Eksperci przewidują, że mogą nie odegrać swojej roli, bo na wprowadzonych rozwiązanych skorzystają nie ci, do których w założeniu miały być kierowane. Istnieje obawa, że głównymi beneficjentami ulgi będą samozatrudnieni, dla których przychód jest praktycznie równy dochodowi, bo ponoszą minimalne koszty.

Warto zauważyć, że ulga nie dotyczy składek na ubezpieczenie zdrowotne. Podobnie jak w przypadku preferencyjnych składek przez pierwsze 24 miesiące składka ta musi być opłacana w pełnej wysokości.

Jakie ulgi dla prowadzących działalność 

Działalność nieewidencjonowana (art. 5 prawa przedsiębiorców)

Nie ma żadnych składek.

Ulga na start (art. 18 prawa przedsiębiorców)

Tylko składka zdrowotna.

Preferencyjne składki (art. 18a ustawy systemowej)

Podstawa wymiaru składek na ubezpieczenie społeczne wynosi 30 proc. minimalnego wynagrodzenia.

Obniżone składki (art. 18c ustawy systemowej)

Podstawa wymiaru składek na ubezpieczenie społeczne wynosi od 30 proc. minimalnego wynagrodzenia do 60 proc. przeciętnego wynagrodzenia.

Miesięczny limit nieważny

Granica dozwolonego przychodu dotyczy całego roku. Jest obniżana, gdy działalność była prowadzona krócej

Prawo do obniżenia składek będą mieli ci przedsiębiorcy, których przychód roczny w poprzednim roku nie przekraczał 30-krotności minimalnego wynagrodzenia. Uzależnienie skorzystania z ulgi od przychodu, a nie dochodu, to główny przedmiot krytyki. Wskazywano, że bez uwzględnienia tak istotnego czynnika, jak koszty prowadzenia działalności, ulga nie zostanie skierowana do osób, które jej potrzebują. Taka konstrukcja przepisów faworyzuje osoby, które przy swojej działalności ponoszą minimalne koszty. Takimi osobami są przede wszystkim wykonujący pracę umysłową, w tym samozatrudnieni, którzy świadczą usługi tylko jednemu podmiotowi.

To tylko fragment artykułu. Całość przeczytasz w eDGP >>