W Sejmie złożony został drugi projekt nowelizacji ustawy z 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie (Dz.U. nr. 180, poz. 1493). Przygotowany został przez posłów Lewicy. Rządowy projekt 31 marca będzie przedmiotem wysłuchania publicznego.

- Będziemy chcieli, żeby już po wysłuchaniu publicznym obydwa projekty były rozpatrywane wspólnie na następnym posiedzeniu komisji - mówi Izabela Jaruga-Nowacka z klubu Lewicy.

Poselska nowelizacja zakłada utworzenie komitetu monitorującego ds. przeciwdziałania przemocy w rodzinie. Ma on być powoływany przez ministra pracy i polityki społecznej na trzyletnią kadencję. W skład komitetu ma wchodzić pięciu przedstawicieli rządu, tyle samo przedstawicieli samorządu oraz dziesięć osób reprezentujących organizacje samorządowe. Zadaniem komitetu będzie opiniowanie i monitorowanie wszelkich spraw dotyczących ustawy.

Projekt Lewicy zakłada przyznanie większych uprawnień dla policji. Policjant będzie mógł wydać zakaz kontaktowania się osób stosujących przemoc z pokrzywdzonymi lub nakazać opuszczenie wspólnie zajmowanego mieszkania. Teraz taką decyzję może podjąć tylko sąd, a rząd chce przyznać ją również prokuratorowi.

- Nasza propozycja ma zapobiec temu, żeby konsekwencje przemocy dotyczyły w dalszym ciągu nie ofiar, ale właśnie jej sprawców - dodaje Izabela Jaruga-Nowacka.

Takie samo uprawnienie jak policja ma otrzymać też sąd rodzinny i opiekuńczy.