Minister przedstawiła posłom informację na temat programu "Ratujemy polskie szpitale" (tzw. plan B). Zakłada on pomoc finansową dla samorządów, które zdecydują się na przekształcenie szpitali.

Program ma obowiązywać w latach 2009 - 2011. Powstał po tym, jak w grudniu ubiegłego roku Sejm podtrzymał weto prezydenta Lecha Kaczyńskiego do trzech z sześciu ustaw zdrowotnych autorstwa PO, które miały zreformować służbę zdrowia (chodzi m.in. o ustawę, która zakładała obligatoryjne przekształcenie szpitali w spółki). W programie "Ratujemy polskie szpitale" przekształcenie placówek jest fakultatywne.

Kopacz przypomniała, że rząd liczył, iż do tzw. planu B przystąpi około 30 proc. samorządów; okazało się, że będzie ich więcej. Podkreśliła, że w związku z tym konieczne będzie zagwarantowanie większej sumy pieniędzy. Zapewniła, że rząd jest do tego przygotowany, gdyż w ustawie wprowadzającej reformę służby zdrowia - która nie weszła w życie z powodu weta prezydenta - zarezerwowano na pomoc dla przekształcanych szpitali 2,7 mld zł.

Podkreśliła, że obecnie nad programem trwają konsultacje społeczne. Mają się one zakończyć 26 marca.

"Zobowiązania polskich szpitali sięgają obecnie 10 mld zł"

Minister oświadczyła, że zobowiązania polskich szpitali sięgają obecnie 10 mld zł. "Dzisiaj mamy spiralę zadłużenia sięgającą 300 mln zł w skali kwartału" - dodała.

Elżbieta Streker-Dembińska (Lewica) zwracała uwagę, że przy realizacji "planu B" nie ma zabezpieczenia własności szpitali. "Ale jest to, czego nie mogliśmy się doprosić (czyli fakultatywne przekształcanie szpitali w spółki-PAP)" - powiedziała.

Aleksander Sopliński (PSL) pytał czy będzie program ratowania szpitali klinicznych oraz czy będą pieniądze na odprawy dla zwalnianych pracowników.

Zdzisława Janowska (SdPl-Nl) krytykowała przekształcanie szpitali w spółki, nazywając to "otwartą drogą do prywatyzacji". Krzysztof Sońta (PiS) pytał z kolei, co będzie, jeśli przekształcenia się nie powiodą.

Elżbieta Łukacijewska (PO) podkreślała, że w woj. podkarpackim, na Podlasiu, na Lubelszczyźnie "brakuje pieniędzy na kontrakty, brakuje na nadwykonania". Jej zdaniem wielu dyrektorów szpitali, którzy wystąpiliby o przekształcenia szpitali, zastanawia się jak się zachować w sytuacji gdy brakuje im środków.

Tadeusz Tomaszewski (Lewica) pytał ile z 628 szpitali funkcjonuje w formie spółek, czy monitorowane jest ich funkcjonowanie.

Kopacz poinformowała, że obecnie w spółki przekształcone są 102 szpitale. Zaznaczyła, że za rządów PiS w spółki przekształciło się 40 szpitali.