Coraz więcej osób korzysta z możliwości otrzymywania emerytury i kontynuowania pracy. Dotychczas nie otrzymywały świadczenia, jeśli nadal były zatrudnione u dotychczasowego pracodawcy. Te osoby, które nie ukończyły wieku emerytalnego, muszą jednak pamiętać o tzw. limitach dorabiania. Ich świadczenia mogą być zmniejszane lub zawieszane przez ZUS. Jest jednak szansa na zniesienie tych limitów. Opowiada się za tym PiS i PSL. Za ich utrzymaniem są PO i Lewica.

Odwieszają swoje emerytury

Od 8 stycznia 2009 r. pracownicy mogą ubiegać się w ZUS o emeryturę, mimo że nadal pracują u dotychczasowego pracodawcy. Otrzymują pensję i emeryturę, jeśli spełnią warunki do jej przyznania przez ZUS. Dotyczy to również osób, które obecnie mają zawieszone prawo do emerytury, bo nie zwolniły się z pracy. Dotychczas takie osoby nie otrzymywały świadczenia z ZUS, jeśli nadal były zatrudnione u dotychczasowego pracodawcy. Nowe korzystne dla emerytów rozwiązanie jest zawarte w ustawie z 21 listopada 2008 r. o emeryturach kapitałowych (Dz.U. nr 228, poz. 1507).

ZUS wysłał w styczniu 75 tysięcy listów do osób, które miały zawieszoną emeryturę. Poinformował w nich, że mogą złożyć wniosek o ponowne wyliczenie emerytury. Z informacji, jakie uzyskaliśmy w oddziałach ZUS, wynika, że około 30 proc. osób złożyło już wnioski o wypłatę zawieszonych emerytur. Oznacza to, że na pewno ponad 20 tys. osób odwiesiło swoje świadczenie. Na przykład oddział w Biłgoraju wysłał informację do 889 osób, 198 z nich wystąpiło z wnioskiem o odwieszenie emerytury. W Bydgoszczy co trzecia osoba spośród 1900, do których oddział ZUS wysłał informację, złożyła taki wniosek. Do drugiego oddziału ZUS w Poznaniu wpłynęło 714 wniosków na 1800 informacji wysłanych przez oddział do zainteresowanych.

Czekali do marca

Niektóre osoby wolały dopiero w marcu złożyć wniosek o przeliczenie emerytury, chociaż mogły to zrobić już w styczniu lub lutym. Ci, którzy zwlekali, chcieli mieć wyliczoną emeryturę z nową wyższą kwotą bazową. Od 1 marca 2008 do 28 lutego 2009 r. kwota ta wynosiła 2275,37 zł, a od 1 marca 2009 r. została podwyższona do 2578,26 zł. Zasada wynikająca z przepisów jest taka, że ZUS oblicza odwieszoną emeryturę z uwzględnieniem kwoty bazowej obowiązującej w dniu złożenia wniosku przez zainteresowanego.

- W ulotce skierowanej do osób zyskujących prawo do pobierania świadczenia była informacja o możliwości przeliczenia od marca świadczenia od wyższej kwoty bazowej - mówi Piotr Tolko z oddziału ZUS w Szczecinie.

Dodaje, że do marca do oddziału wpływało kilka wniosków dziennie o wypłatę świadczenia. Od marca jest ich więcej. Podobnie jest w Zielonej Górze i Koszalinie.

- Spodziewamy się, że wnioski zaczną wpływać w tym miesiącu - mówi Małgorzata Dąblewska z oddziału ZUS w Koszalinie.

Ci, którzy złożyli wniosek w styczniu lub lutym, mieli wyliczoną emeryturę z niższą kwotą bazową. Jednak od stycznia lub lutego otrzymywali świadczenie, które od marca jest wyższe o 6,1 proc. po waloryzacji. Ci, którzy złożyli wniosek w marcu, otrzymają emeryturę dopiero od tego miesiąca.

- Waloryzacja obejmie ich dopiero od 1 marca 2010 r. - mówi Bogna Nowak-Turowiecka z Konfederacji Pracodawców Polskich.