Konieczność składania przez pracodawców oferty pracy tylko do jednego urzędu może spowodować, że nie zatrudnią osoby z najlepszymi kwalifikacjami.
Publikacja: 13 marca 2009, 03:00 Aktualizacja: 13 marca 2009, 13:05
Firmy źle oceniają pomysł, że muszą tylko do jednego urzędu pracy składać ofertę pracy. Od 1 lutego 2009 r. pracodawca ma do wyboru trzy możliwości. Ofertę może złożyć do urzędu właściwego ze względu na siedzibę swojej firmy, miejsce wykonywania pracy lub do każdego innego wybranego przez siebie urzędu. Taki nowy obowiązek wynika z ust. 5a dodanego do art. 36 ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy (t.j. Dz.U. z 2008 r. nr 69, poz. 415 z późn. zm.). Za nieprzestrzeganie tego przepisu firmy nie będą w żaden sposób karane.
Do 1 lutego firmy mogły składać oferty do dwóch urzędów. W praktyce zdarzało się, że korzystały z usług wielu urzędów.
- To rozwiązanie dawało większe szanse znalezienia tańszego pracownika - mówi Małgorzata Animucka z Wielkopolskiego Związku Pracodawców.
Firmy mogły składać oferty do urzędu oddalonego na przykład o 100 kilometrów od miejsca, w którym była wykonywana praca. Dzięki temu miały możliwość zatrudniania ludzi, płacąc im mniej niż miejscowym pracownikom, na przykład z Warszawy.
Zdaniem Zbigniewa Bachmana, dyrektora Izby Przemysłowo-Handlowej Budownictwa, nowy przepis jest niekorzystny dla firm.
- Pracodawcy mogą mieć kłopot z pozyskaniem odpowiedniego pracownika - mówi Zbigniew Bachman.
Dodaje, że ograniczenie w składaniu ofert może spowodować, że firmy będą musiały zatrudnić kogoś, kto posiada gorsze kwalifikacje na dane stanowisko, niż ktoś, kto jest zarejestrowany jako bezrobotny w urzędzie pracy, do którego oferty firma nie może złożyć. Na przykład pracodawca będzie chciał zatrudnić 20 murarzy w Warszawie i wtedy nie może pozyskać dobrych fachowców z Mławy.
Także przedstawiciele powiatowych urzędów pracy negatywnie oceniają nowy przepis.
- Jesteśmy niezadowoleni, podobnie jak pracodawcy - mówi Joanna Trzcińska, kierownik rynku pracy Urzędu Pracy w Warszawie.
Dodaje, że jest nieporozumieniem, żeby przy rosnącym bezrobociu ograniczać pracodawcom liczbę źródeł, z których mogą pozyskać pracownika. Dla urzędów konsekwencją wejścia w życie przepisu jest mniejsza liczba ofert pracy, jakie do nich wpływają.
- Co przełoży się na mniejszą liczbę zaktywizowanych bezrobotnych - dodaje Joanna Trzcińska.
Trzeba jednak odnotować, że mniejsza liczba ofert to nie tylko skutek wejścia w życie nowego przepisu. Pracodawcy nie zgłaszają już tylu ofert pracy jak wcześniej. W styczniu 2008 r. było w całym kraju 92,1 tys. ofert, a w styczniu 2009 r. - 67,6 tys. Odpowiednio w tych miesiącach liczba zarejestrowanych bezrobotnych wynosiła 66,8 tys. i 160,6 tys. osób.
1,7 mln osób w lutym 2009 roku było zarejestrowanych w urzędach pracy jako bezrobotni
1: jan z IP: 62.29.248.* (2009-03-13 07:44)
zawsze mozna dać ogłoszenie np w Gazecie Praca, więc nie przesadzajmy panowie pracodawcy
2: Ewka z IP: 87.205.139.* (2009-03-13 09:49)
Teraz sami pracownicy szukają pracy składając oferty bezpośrednio o pracodawcy. Urząd Pracy nie jest potrzebny. Pracodwca nie ma obowiązku przyjmowania pracownika ze skierowaniem z UP.
3: mika z IP: 89.229.242.* (2009-03-13 12:36)
Jestem bezrobotna i codziennie przeglądam oferty z dwóch Urzędów Pracy, czasami nawet 3 i 4. Jak ktoś jest poszukujący to szuka pracy gdzie się da.
4: O. z IP: 89.171.102.* (2009-03-13 13:30)
Kolejny bezmyslny przepis – podobno ukłon w stone statystyki a nie bezrobotnego – dosłowna „PROMOCJA ZATRUDNIENIA”
5: Kto zatrudni urodzonych w 1949 roku z IP: 80.48.145.* (2009-03-14 14:18)
Jest to nie prawda zatrudniają emeryta urodzonego w dniu 31 grudnia 1948 roku posiadającego 35 letni staż pracy na umowę zlecenie lub dzieło a zwalniają na zbity pysk urodzonego w dniu 1 stycznia 1949 roku posiadającego 40 letni staż pracy , któremu brakuje do emerytury 5 lat czyli do 2014 roku.
Tak wygląda sprawiedliwość po wprowadzonej reformie emerytalnej w dniu 1 stycznia 2009 rok. Pracodawcom nie opłaca się dzisiaj zatrudniać osoby na umowę o pracę i pierwsi to doświadczają osoby posiadające staż pracy 40 lat i więcej którzy nie mogą otrzymać emerytury .
6: Internauta z IP: 77.254.61.* (2009-03-14 16:30)
Przesadzacie szanowni Polacy po co się denerwować i przejmować głupotami urzędników z Urzędów Pracy niedługo to PUP'y będą tylko rejestrować bezrobotnych a nie pomagać w poszukiwaniu pracy ponieważ "POLSKA TO JEST KRAJ NAJWIĘKSZYCH JAJ" i nigdzie takiego drugiego kraju nie znajdziecie jak mówił w filmie "KONSUL" niejaki Wiśniak (grał go P. Fronczewski) co miał otwierać ambasadę RFN w Polsce.
Ja się nie denerwuje nie oglądam polskich stacji TV no może od czasu do czasu stacje TVN'owskie ale w zachodnich stacjach jest więcej informacji a u nas to chyba cenzura jest, pilnuje roboty swojej i wszystkich polityków mam gdzieś bo jak sam nie zadbam o swoje interesy to nikt mi nic nie da za darmo.
Pozdrawiam
7: A. z IP: 89.171.102.* (2009-03-16 09:34)
Mielismy być druga Irlandia, a okazuje się ze nawet nie potrafimy stworzyc jednej porzadnej bazy danych z ofertami pracy dla bezrobotych z wszystkich urzedow pracy w kraju. Tym, którzy wymyslili powyzszy paradoks, proponuje przejrzec strone irlandzkiego FAS – u (tamtejszego Urzedu Pracy) , gdzie na wszelkie sposoby można wyszukiwac wszelkie oferty z calego kraju wg miast, hrabstw, zawodu, aktulanosci, itd. i nikt nie wymysla absurdanlych ograniczen, bo nie sa tam potrzebne, bo w instytucji panuje organizacja i zdrowy rozsadek.
8: Szkiełko i Oko z IP: 62.233.251.* (2009-03-16 09:39)
Czytając takie artykuły czasem jestem smutny, że mieszkam w kraju gdzie nonsens gra chowanego z bezmyślnością...
Proponuję przyjrzeć się rozwiązaniom krajów, które gospodarkę rynkową rozwijały, kiedy w Polsce najbardziej stałą pracą była posada chłopa pańszczyźnianego. Ostatnio natrafiłem na RZĄDOWĄ stronę brytyjską, która skupia w sobie wszystkie instytucje i ważne informacje z punktu widzenia obywatela www.direct.gov.uk
A tak wygląda RZĄDOWE szukanie pracy po angielsku http://www.jobcentreplus.gov.uk
Proste i w swej prostocie genialne. Jeśli mamy XXI wiek to najwyższa pora zacząć mieć tego świadomość
Czy zbyt swobodny strój pracownika usprawiedliwia dyscyplinarne zwolnienie

Policjanci nadal będą mogli być zwalniani po 30 latach wysługi. Wyższe uposażenia mają zrekompensować funkcjonariuszom i żołnierzom wydłużenie aktywności zawodowej
Czy uważasz że w branży, w której pracujesz dojdzie w tym roku do zwolnień?