Przekształcenie szpitali w spółki nie może zwolnić państwa od odpowiedzialności za publiczną sferę ochrony zdrowia. Nie ma ono również prawa ograniczać dostępności do świadczeń zdrowotnych, szczególnie najuboższym.
Publikacja: 10 marca 2009, 09:26 Aktualizacja: 10 marca 2009, 11:54
Jego zdaniem opinia ta wynika z tego, że każdy szpital musi funkcjonować na zdrowych zasadach i być normalnym zakładem pracy. Niestety, takie powiązanie przyczyn ze skutkami jest błędne, choć trzeba przyznać rację autorowi, że szpital powinien funkcjonować na zdrowych zasadach. Szkoda jednak, że nie ujawnia on tych zdrowych zasad. Wprawdzie powołuje się na to, że niepubliczny szpital, którym zarządza, wypracowuje znaczący zysk netto oraz podaje nieporównywalne i wyrywkowe dane dotyczące innych szpitali niepublicznych. Trudno zaliczyć do wzorcowych taką fragmentaryczną ocenę wynikającą z zaledwie kilkuletniego doświadczenia. Trzeba dodać, że dotyczy ona okresu, kiedy warunki finansowania świadczeń zdrowotnych były bardzo korzystne ze względu na dobrą sytuację finansową NFZ.
Kolejnym problemem rozważanym przez autora jest twierdzenie o fikcyjnej odpowiedzialności dyrektora SP ZOZ, w przeciwieństwie do restrykcyjnej odpowiedzialności zarządzających spółką prawa handlowego. Krzysztof Tuczapski twierdzi, że dyrektor SP ZOZ nie musi dbać o finanse placówki, bo nie obawia się żadnych restrykcji, gdy ją zadłuży. Istnieją wprawdzie różnice dotyczące zakresu odpowiedzialności dyrektora SP ZOZ i członków zarządu spółki. Z czego jednak wynika taka subiektywna ocena autora, skoro praktyka, może poza wyjątkami, dowodzi czegoś innego. Długi SP ZOZ czy szpitala-spółki też ostatecznie obciążają właścicieli, a więc samorząd lub Skarb Państwa. Trzeba jednak podkreślić, że spółka podlega prawu upadłościowemu, a SP ZOZ nie. Warto, aby Krzysztof Tuczapski zrozumiał ten drobny, ale jakże ważny dla lokalnej społeczności szczegół, różnicujący te formy organizacyjnoprawne placówek ochrony zdrowia.
Wreszcie autor twierdzi, że przyjęta na 2009 rok wartość punktu do kontraktowania świadczeń jest zaniżona przez NFZ od 8 do 10 proc. w porównaniu z 2008 rokiem. Mimo to uważa, że obecnie mamy najlepszy okres na przekształcenia SP ZOZ w spółki, bo do wyborów samorządowych jest jeszcze dużo czasu. Dobrze, że chociaż dostrzega, iż każda restrukturyzacja polegająca na likwidacji ma swoje dobre i złe strony. Niestety, autor nie przedstawił właśnie tych dodatnich i ujemnych stron przekształcenia, tych nowych szans i możliwości, czy wreszcie tych realnych zagrożeń. A właśnie te kwestie szczególnie obecnie, w okresie kryzysu i rosnącego bezrobocia odegrają główne role w funkcjonowaniu i finansowaniu szpitali. Brak tej wiedzy i nadmierne eksponowanie innych kwestii może świadczyć o tym, że autor dokonał błędnej diagnozy funkcjonowania i finansowania szpitali działających w formie SP ZOZ. Na podstawie właśnie takiej błędnej diagnozy Krzysztof Tuczapski daje zalecenie samorządom. Jego zdaniem powinny one szybko przekształcać SP ZOZ w spółki. Jak widać, chce uwiarygodnić rządowy plan B reformujący funkcjonowanie ochrony zdrowia w Polsce. Niestety, nie dostrzega on ucieczki od odpowiedzialności państwa za publiczną sferę ochrony zdrowia. Nie dostrzega również zagrożenia, że naruszona zostanie dotychczas obowiązująca zasada solidaryzmu społecznego w pobieraniu i wydatkowaniu środków pieniężnych ze składki ubezpieczenia zdrowotnego. Pomija też zagrożenie dotyczące ograniczenia dostępności do świadczeń zdrowotnych grup społecznych słabszych finansowo, głównie emerytów, rencistów i rolników.
1: obywatel RP z IP: 83.8.236.* (2009-03-15 13:23)
gratulacje dla autora. Jako osoba znającą specyfikę pracy i płacy w szpitalu publicznym i niepublicznym podzielam słuszną krytykę osób widzących tylko partykularne interesy. Od dłuższego czasu śledzę wysiłki prezesów i wiceprezesów szpitali niepublicznych w Polsce na rzecz przekształcenia publicznych w spółki prawa handlowego i odnoszę się do ich racji z coraz większą nieufnością. Ze szczególnym przesłaniem traktuję ostatnie wystąpienie prof. Zbigniewa Religę, którego darzyłem wielką estymą w którym to przestrzegał z trybuny sejmowej przed obligatoryjnym przekształcaniem szpitali publicznych. Mam nadzieję że instytucje pożytku publicznego zostaną pod nadzorem państwa, państwa prawa oraz państwa którego celem powinno być dobro swych obywateli i troska o ich zdrowie
2: kicio z IP: 86.63.128.* (2009-03-17 18:50)
pominął też gdyby nie pewne ustalenia praktycznie by został bez pielęgniarek
Czy zbyt swobodny strój pracownika usprawiedliwia dyscyplinarne zwolnienie

Policjanci nadal będą mogli być zwalniani po 30 latach wysługi. Wyższe uposażenia mają zrekompensować funkcjonariuszom i żołnierzom wydłużenie aktywności zawodowej
Czy uważasz że w branży, w której pracujesz dojdzie w tym roku do zwolnień?