Ponad 160 tys. bezrobotnych otrzymało do tej pory dotację na rozpoczęcie działalności gospodarczej. Coraz częściej o dotację na własny biznes ubiegają się osoby wracające z zagranicy. Osoba rozpoczynająca prowadzenie firmy może korzystać z dwuletniej ulgi w opłacaniu składek do ZUS.
Publikacja: 10 marca 2009, 03:00 Aktualizacja: 4 maja 2009, 15:42
Rośnie liczba bezrobotnych, którzy otrzymują z urzędu pracy dotacje na założenie własnego biznesu. Najczęściej bezrobotni otwierają firmy remontowo-budowlane, kosmetyczne, zakłady fryzjerskie i warsztaty samochodowe. Coraz częściej o pieniądze ubiegają się młode osoby wracające z zagranicy.
Bezrobotni mogą ubiegać się o dotację na rozpoczęcie działalności gospodarczej od 2004 roku. Wtedy weszła w życie ustawa z 20 kwietnia 2004 r. o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy (t.j. Dz.U. z 2008 r. nr 69, poz. 415 z późn. zm.). Wcześniej mogli starać się o nisko oprocentowane pożyczki na ten cel. Kwota dotacji wynosiła od 2004 roku do lutego 2009 roku maksymalnie pięciokrotność przeciętnej płacy. Jeszcze w styczniu tego roku było to 14,8 tys. zł. Od niedawna, od 1 lutego, dotacja jest wyższa. Odpowiada sześciokrotności przeciętnego wynagrodzenia. Wynosi obecnie 18,6 tys. zł.
Coraz więcej osób otrzymuje dotacje. W 2008 roku (do grudnia) powstało 46,2 tys. firm. Można szacować, że do końca ubiegłego roku było ich ponad 50 tys. To o ponad 5 tys. więcej niż w 2007 roku. W 2006 roku firmę w ten sposób założyło 33,7 tys. osób, a w 2005 roku zaledwie 27,9 tys.
Jak sprawdziliśmy, zainteresowanie dotacjami w tym roku jest jeszcze większe niż w ubiegłym.
- Stale rośnie liczba złożonych wniosków - mówi Renata Nadaj, kierownik referatu instrumentów rynku pracy w Urzędzie Pracy w Tomaszowie Mazowieckim.
Dodaje, że tylko w lutym do jej urzędu wpłynęło 80 wniosków, a w ubiegłym roku były miesiące, w których składano tylko siedem wniosków.
Do urzędu pracy w Gdańsku w tym roku wpłynęło już ponad 120 wniosków. Podobnie jest w niewielkim urzędzie w Myszkowie.
- W tym roku wpływa do nas 30 wniosków miesięcznie. Rok temu było ich znacznie mniej - mówi Jadwiga Włodarczyk, kierownik referatu rynku pracy i szkolenia osób bezrobotnych PUP w Myszkowie.
Rosnące zainteresowanie dotacjami odnotował także urząd warszawski, tyski, zakopiański, zabrzański czy nidzicki.
- Ludzie dzwonią, przychodzą do urzędu i pytają o warunki przyznania dotacji - mówi Dorota Dolińska, kierownik działu pośrednictwa i instrumentów rynku pracy w Urzędzie Pracy w Nidzicy.
Podkreśla, że zainteresowani są jednak ostrożni. Wiedzą, że warunkiem niezwracania przez nich dotacji jest prowadzenie biznesu przez rok. Teraz w czasie kryzysu trudniej ten warunek spełnić niż jeszcze rok temu.
W tym roku tylko nieliczne urzędy już przyznały dotacje. Większość z nich dopiero w ubiegłym tygodniu otrzymała bowiem decyzję z Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej o kwocie środków, jaka została im przyznana na aktywne formy przeciwdziałania bezrobociu.
- Jeszcze nie otrzymaliśmy pieniędzy na aktywizację na ten rok. Na razie na bieżąco rozpatrujemy wnioski o dotację - mówi Piotr Matusiak, kierownik referatu rynku pracy w Urzędzie Pracy w Białymstoku.
Przedstawiciele tych urzędów, które już wiedzą, jakimi pieniędzmi dysponują w tym roku, narzekają, że jest ich zbyt mało.
- O dodatkowe środki możemy się ubiegać z rezerwy ministra pracy i polityki społecznej i ze środków unijnych w ramach PO KL - mówi Iwona Olczak, dyrektor PUP nr 2 w Łodzi.
Kryzys gospodarczy zmusił wiele osób do powrotu do kraju. Od ubiegłego roku coraz więcej z nich ubiega się o zasiłek dla bezrobotnych.
- W 2007 roku na Mazowszu o zasiłek ubiegało się blisko 150 emigrantów, a w 2008 roku już niemal 500 - mówi Wiesława Lipińska, rzecznik prasowy Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Warszawie.
Coraz częściej osoby te ubiegają się także o dotację na własny biznes.
- W ubiegłym roku było mniej wniosków od powracających z migracji zarobkowej. W tym roku co dziesiąty pochodzi od nich - mówi Krystyna Grzeszczak, dyrektor Urzędu Pracy w Zakopanem.
Dodaje, że ostatnio jej urząd przyznał dotację osobom, które wróciły z USA i ze Słowacji. Także Łukasz Ciesek z urzędu zabrzańskiego odnotowuje w ostatnich miesiącach większą liczbę wniosków pochodzącą od zatrudnionych za granicą.
- Za dotację i oszczędności takie osoby często chcą uruchomić filię spółki, w której pracowały - mówi Łukasz Ciesek.
Bezrobotny, podobnie jak każdy, może przez dwa lata od rozpoczęcia działalności płacić preferencyjne składki do ZUS. W tym czasie składki na ubezpieczenia emerytalne, rentowe, wypadkowe i chorobowe (dobrowolna) są liczone od 382,80 zł (30 proc. minimalnego wynagrodzenia), a nie od 1915,80 zł (60 proc. przeciętnego wynagrodzenia) jak pozostałym przedsiębiorcom.
Bezrobotny, żeby płacić niższe składki, musi spełnić dwa warunki. Nie może prowadzić obecnie działalności gospodarczej ani w ciągu ostatnich 60 miesięcy. Ponadto nie wolno mu prowadzić firmy i wykonywać działalności dla byłego pracodawcy, na rzecz którego w roku założenia firmy (lub poprzednim) wykonywał czynności wchodzące w zakres aktualnie prowadzonej działalności.
395 mln zł wyda w tym roku Fundusz Pracy na dotacje dla osób zakładających firmy
źródło:
GP
11: Marek.A. z IP: 80.55.6.* (2009-05-20 11:17)
Dlaczego wycięliście mój komentarz z 14.05.2009r?
12: Czarny Szwagier z IP: 77.45.54.* (2010-04-11 22:13)
Chcę założycz działalność jako TAXI na co mogę przeznaczyć dotację
Czy zbyt swobodny strój pracownika usprawiedliwia dyscyplinarne zwolnienie

Policjanci nadal będą mogli być zwalniani po 30 latach wysługi. Wyższe uposażenia mają zrekompensować funkcjonariuszom i żołnierzom wydłużenie aktywności zawodowej
Czy uważasz że w branży, w której pracujesz dojdzie w tym roku do zwolnień?