W Sejmie odbyło się pierwsze czytanie projektu nowelizacji ustawy z 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie (Dz.U. nr 180, poz. 1493). Ma ona wejść w życie po 30 dniach od ogłoszenia. Posłowie zadecydowali o przeprowadzeniu 31 marca wysłuchania publicznego w jej sprawie.

Nowe przepisy mają zapewnić lepszą współpracę różnych służb zajmujących się problemem przemocy. W tym celu w każdej gminie powstanie zespół interdyscyplinarny, spotykający się na regularnych comiesięcznych spotkaniach. Będzie on mógł tworzyć grupy robocze. Tryb, sposób powoływania członków i jego działania określi w uchwale rada gminy. W niektórych samorządach funkcjonują już obecnie takie nieformalne zespoły.

- W spotkaniach naszego zespołu, który zajmuje się rozwiązywaniem konkretnych przypadków, bierze udział m.in. pracownik pomocy społecznej, policjant, pedagog oraz kurator sądowy - mówi Marek Dziedziela, dyrektor Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Łowiczu.

Renata Durda, kierownik Ogólnopolskiego Pogotowia Niebieska Linia, uważa, że ustawa powinna wyraźnie rozgraniczać zespoły interdyscyplinarne od grup roboczych.

- Ten pierwszy powinien zajmować się monitorowaniem i opracowywaniem strategii. Natomiast grupa robocza byłaby zwoływana doraźnie i w jej składzie powinny być osoby, które na co dzień pracują z osobą potrzebującą pomocy oraz znają jej sytuację - dodaje Renata Durda.

Duże wątpliwości budzi nowy przepis, który daje pracownikowi socjalnemu prawo do zabrania dziecka z rodziny w sytuacji zagrożenia życia lub zdrowia. To uprawnienie będzie realizowane przy współudziale policji lub służby zdrowia. Ponadto pracownik socjalny ma powiadomić sąd opiekuńczy o swojej decyzji w ciągu 24 godzin.

- Takie uprawnienia nałoży większą odpowiedzialność na pracowników, która już teraz jest duża, przy podejmowaniu interwencji w rodzinie - mówi Ewa Sargalska, dyrektor MOPS w Brodnicy.

Zdaniem Joanny Kluzik-Rostkowskiej z Komisji Polityki Społecznej i Rodziny konieczne jest doprecyzowanie, co wolno będzie robić pracownikowi socjalnemu w ramach tego nowego uprawnienia.

Nowelizowana ustawa nakłada na wojewodę konieczność nadzorowania, jak samorządy realizują swoje lokalne programy przeciwdziałania przemocy. Będzie on też powoływał wojewódzkiego koordynatora odpowiedzialnego za krajowy program.

- To stanowisko jest potrzebne, żeby samorządowe programy były nie tylko na papierze, ale by realizowano je w praktyce - mówi Renata Durda.

Ponadto projekt nowelizacji przewiduje wydawanie bezpłatnych zaświadczeń lekarskich dla ofiar przemocy i zakaz stosowania kar cielesnych wobec dzieci. Doprecyzowana została też kwestia kwalifikacji osób kierujących ośrodkami wsparcia dla ofiar przemocy, Będą one musiały spełniać takie same warunki jak kierownicy jednostek pomocy społecznej.

- Zaproponowaliśmy posłom wykreślenie tego przepisu, bo przy pracy z ofiarami przemocy potrzebne są inne kwalifikacje niż doświadczenie w pracy w pomocy społecznej - mówi Renata Durda.