Zalewski, odnosząc się do wniosku Business Centre Club (BCC) skierowanego do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie zgodności z konstytucją niektórych przepisów o ubezpieczeniach rolniczych, podkreślił w rozmowie z PAP, że obecnie "nie ma tych miliardów, które by można ze wsi zabrać".

Inny wiceszef resortu rolnictwa Artur Ławniczak, zapytany przez PAP o raport BCC powiedział, że "jest on nierzetelny, nieprawdziwy i nie uwzględnia rzeczywistych danych ekonomicznych". Jego zdaniem, TK odrzuci wniosek BCC z "powodów formalnych".

Według ekspertów BCC, system ubezpieczenia rolników narusza normy konstytucyjne. Jak zaznaczył szef BCC Marek Goliszewski, dochody rolników w 2007 roku były znacznie wyższe niż osób nie pracujących w rolnictwie.

BCC uważa, że rolnicy płacą zbyt małe składki na ubezpieczenie emerytalne. Nie płacą także podatku dochodowego, co jest - według pracodawców - niesprawiedliwe i jest oznaką nierównego traktowania.

Projekt różnicuje wysokość składki w zależności od wielkości gospodarstwa rolnego

Obecnie Sejm pracuje nad rządowym projektem nowelizacji ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników, który trafił do Sejmu na jesieni 2008 r. Projekt różnicuje wysokość składki w zależności od wielkości gospodarstwa rolnego - wyższe składki na KRUS mają płacić rolnicy posiadający powyżej 50 ha. KRUS szacuje, że wyższe składki zapłaci ok. 15,5 tys. rolników.

Drugie czytanie projektu odbędzie się w najbliższy czwartek.

Według wiceministra Zalewskiego, obecna nowelizacja jest tylko "pierwszym krokiem" zmian w systemie rolniczych ubezpieczeń, ale - jak zaznaczył - będzie też następny, jednak "sprawie trzeba się przyjrzeć kompleksowo". W jego opinii, warunkiem zróżnicowania składek jest wprowadzenia liczenia dochodów rolniczych.

Wiceminister zauważył, że 80 proc. rolników ma gospodarstwo nie większe niż 10 ha, a tylko 1 proc. posiada powyżej 50 hektarów ziemi i ci rolnicy będą płacić więcej na KRUS.