Negocjacje z tym środowiskiem trwały od pół roku. Pod koniec czerwca związek i samorząd informowały o ich fiasku. Rozmowy jednak trwały dalej. Wczoraj minister Łukasz Szumowski wraz z przedstawicielkami Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych oraz Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych poinformował o podpisaniu porozumienia.

Przewiduje ono włączenie dotychczasowego dodatku (tzw. zembalowego, stopniowej podwyżki w wysokości 4 x 400 zł) do wynagrodzenia zasadniczego – od 1 września br. w wysokości nie niższej niż 1100 zł, a od 1 lipca 2019 r. – 1200 zł. Zdaniem pielęgniarek gwarantuje to większą pewność, że zostanie on utrzymany.

Zapisano też, że od 1 stycznia 2019 r. wprowadzone zostanie rozporządzenie o normach zatrudnienia pielęgniarek i położnych (jest konsultowane). Ustalono również, że do koszyka, jako świadczenie gwarantowane, trafi porada pielęgniarska. W porozumieniu mowa jest też m.in. o zmianie współczynników, od których zależą minimalne płace pielęgniarek, oraz ogólnopolskich kampaniach promujących wykonywanie tego zawodu.

Czy to zakończy niepokoje w regionach, przede wszystkim na Podkarpaciu i Lubelszczyźnie? Trudno powiedzieć. Podczas konferencji podkreślano, że wiele zależy od sytuacji w lokalnych szpitalach. Samorząd oraz związek zaapelowały do ministra o kontrole w placówkach, w których pielęgniarki protestują i biorą masowe zwolnienia.