Obecnie tylko pracownicy przyjmowani na to samo stanowisko, bezpośrednio po rozwiązaniu poprzedniej umowy z danym pracodawcą, nie muszą przechodzić wstępnych badań lekarskich. Taki przykład absurdalnych przepisów prawa pracy podała jedna z czytelniczek, która zgłosiła go w ramach wspólnej kampanii GP i Państwowej Inspekcji Pracy - Walczymy z absurdami w kodeksie pracy.

- Oznacza to, że nawet jeśli pomiędzy ustaniem zatrudnienia a nawiązaniem nowego stosunku pracy występuje zaledwie kilkudniowa przerwa, pracownik musi poddać się takim badaniom - mówi Agnieszka Fedor, adwokat, doradca w WKB Wierciński, Kwieciński, Baehr.

Podkreśla, że w przypadku zmiany pracodawcy przez pracownika kilka razy w roku musi on za każdym razem poddawać się badaniom wstępnym, nawet jeśli u każdego pracodawcy pracuje na takim samym stanowisku lub na takich samych warunkach pracy jak u poprzednich.

Czytelnicy mogą zgłaszać przykłady uciążliwych regulacji zawartych nie tylko w kodeksie pracy, lecz także w aktach wykonawczych. Jeden z czytelników zwrócił uwagę, że par. 6 rozporządzenia Rady Ministrów z 28 lipca 1998 r. w sprawie ustalania okoliczności i przyczyn wypadków przy pracy oraz sposobu ich dokumentowania, a także zakresu informacji zamieszczanych w rejestrze wypadków przy pracy (Dz.U. nr 115, poz. 744 z późn. zm.) w praktyce często uniemożliwia zakończenie w terminie postępowania powypadkowego. Zespół powypadkowy musi bowiem zasięgnąć opinii lekarza, który nie jest zobowiązany do jej wydania w konkretnym terminie.

Oprócz przepisów bhp pracodawcy i pracownicy dotychczas najczęściej zgłaszali przykłady absurdalnych rozwiązań dotyczących czasu pracy, nawiązywania i rozwiązywania stosunku pracy oraz urlopów.

Zgłaszane są także przykłady przepisów, które utrudniają łagodzenie skutków kryzysu gospodarczego. Na przykład art. 81 par. 1 k.p. wprowadza gwarancję wypłaty wynagrodzenia pracownikom, nawet jeśli z przyczyn leżących po stronie pracodawcy nie wykonywali pracy.

Zdaniem Agnieszki Fedor to słuszne rozwiązanie, gdyż to na pracodawcy spoczywa w głównej mierze ryzyko związane z prowadzoną działalnością. Jednak w dobie kryzysu pracodawcy, którzy np. z braku zamówień częściowo wstrzymują produkcję, nie są zazwyczaj w stanie ponosić przez dłuższy czas takiego obciążenia. A to może skutkować redukcją etatów.

WALCZYMY Z ABSURDAMI W KODEKSIE PRACY

Każdy pracownik, pracodawca lub inna zainteresowana osoba może zgłaszać na adres: absurdy.prawa@gazetaprawna.pl przykłady nieczytelnych regulacji oraz proponować rozwiązania, które ułatwiałyby przestrzeganie prawa pracy. Wszystkie zgłoszenia zostaną przekazane do Państwowej Inspekcji Pracy.

GP przygotowała też internetowy serwis Absurdy prawa pracy (www.gazetaprawna.pl/serwisy/absurdy_prawa_pracy), w którym wszyscy zainteresowani mogą znaleźć przydatne materiały oraz zabrać głos na forum internetowym.

Przykłady absurdów można też zgłaszać na adres absurdy.prawa@gip.pl.