Zmiana prawa

Od 2010 roku w armii mają służyć wyłącznie żołnierze zawodowi służby stałej i kontraktowej. W korpusie szeregowych będą tylko ci drudzy. O pozostanie w wojsku na stałe będą mogli ubiegać się jedynie podoficerowie i oficerowie. Z tym że bezpośrednio do służby stałej mają trafiać osoby po studiach oficerskich. Takie m.in. zmiany przewiduje projekt nowelizacji ustawy z 11 września 2003 r. o służbie wojskowej żołnierzy zawodowych (Dz.U. z 2008 r. nr 141, poz. 892 z późn. zm.), którego drugie czytanie odbędzie się w tym tygodniu w Sejmie.

Służba na kontrakcie ma trwać do 12 lat. Jednorazowy kontrakt z wojskiem może zostać zawarty na okres od 18 miesięcy do sześciu lat. Pierwszy zawierany będzie na 18 miesięcy. Żołnierze kontraktowi otrzymają takie samo uposażenie jak w służbie stałej. Nie uzyskają jednak prawa do emerytury przysługującej po 15 latach. Żołnierz kontraktowy, który w trakcie trwania umowy otrzyma bardzo dobrą opinię o przebiegu służby, może ubiegać się o pozostanie w wojsku na stałe.

Nowelizacja przewiduje ponadto obniżenie wymagań związanych z wykształceniem kandydatów do armii. Nie zmieniają się tylko wymagania dla szeregowych. Mogą nimi zostać osoby po ukończeniu gimnazjum. Aby zostać podoficerem, trzeba będzie ukończyć szkołę średnią, ale bez matury. Oficerem będzie natomiast można zostać po studiach licencjackich. Obecnie wymagane jest ukończenie studiów magisterskich.

- Osoba po szkole wojskowej z wykształceniem licencjackim lub tytułem inżyniera otrzyma stopień podporucznika i będzie mogła awansować do stopnia kapitana - mówi płk Stanisław Ruman, szef Zespołu do spraw Profesjonalizacji Sił Zbrojnych RP.

Dodaje, że aby zostać majorem, trzeba będzie mieć wykształcenie magisterskie. Podkreśla, że armia chce, aby w ramach szkolnictwa wojskowego do korpusu oficerów trafiały osoby wyłącznie po studiach wojskowych. Stanisław Ruman wskazuje, że w praktyce szanse na zostanie oficerem po studiach cywilnych mają tylko nieliczne zawody, których nie kształci wojsko. Na przykład prawnik lub lekarz. Tłumaczy, że najłatwiej będzie można zostać oficerem po studiach wojskowych.

Od przyszłego roku w armii będą mogły też służyć osoby posiadające, oprócz polskiego, inne obywatelstwo. Resort obrony narodowej taką zmianę tłumaczy powszechnością migracją młodych Polaków.