źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Ponad 590 tys. osób, które znajdują się w rejestrach powiatowych urzędów pracy (PUP), to długotrwale bezrobotni. Oznacza to, że co druga figurująca w nich osoba należy do tej grupy. Aby je skuteczniej aktywizować w przedstawionym przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej projekcie ustawy o rynku pracy znalazły się rozwiązania, które mają ułatwić pośredniakom to zadanie. Urzędy podchodzą z rezerwą do tych propozycji. Doprowadzanie do zatrudnienia długotrwale bezrobotnych jest dużym wyzwaniem, bo zwykle robią oni wiele, aby właśnie unikać pracy.

Ze skierowaniem

Jedną z propozycji są zmiany w pracach interwencyjnych. Zgodnie z obecnie obowiązującymi przepisami ustawy z 20 kwietnia 2004 r. o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 1265) ten instrument polega na dofinansowaniu przez PUP kosztów wynagrodzenia zatrudnionego bezrobotnego. Natomiast zawarty w projekcie ustawy o rynku pracy art. 128 przewiduje, że do prac interwencyjnych będzie można skierować wyłącznie osobę długotrwale bezrobotną. Jednocześnie zachowana zostanie dotychczasowa definicja takiej osoby jako pozostającej w rejestrze PUP przez co najmniej 12 miesięcy w ciągu ostatnich dwóch lat. W nowych przepisach znalazł się też wyjątek, kiedy możliwe będzie objęcie pracami interwencyjnymi osoby, która nie jest długotrwale bezrobotna. Będzie to dotyczyć przypadków, gdy doszło do zwolnienia stanowiska pracy w trakcie okresu objętego refundacją lub okresu utrzymania go w zatrudnieniu, a w rejestrze nie ma nikogo, kto należałby do tej kategorii bezrobotnych i mógłby podjąć się prac interwencyjnych.

Resort rodziny zdecydował się na zmianę przepisów dotyczącą tego, ile wynosi wsparcie w ramach tego instrumentu oraz na jaki czas zostanie przyznane. Zakładają one, że refundacja będzie wypłacana do wysokości najniższej pensji oraz będzie przysługiwać pracodawcy, który zatrudni bezrobotnego na cały etat przez okres sześciu miesięcy, a przez kolejne pół roku utrzyma go w zatrudnieniu.

– Rozwiązania są korzystniejsze zarówno dla pracodawcy, jak i bezrobotnego kierowanego do prac interwencyjnych. Dzięki temu ten instrument może zyskać na atrakcyjności i jest szansa, że faktycznie będzie przyczyniał się do lepszej aktywizacji osób długotrwale bezrobotnych – ma nadzieję Jerzy Kędziora, dyrektor PUP w Chorzowie.

Dodaje, że ta grupa osób bez pracy ma otrzymać również pierwszeństwo w skierowaniu na szkolenie oraz do spółdzielni socjalnej w celu podjęcia pracy.

– Te zmiany z pewnością pomogą, ale ważniejsze jest nawet to, że nie będziemy już profilować bezrobotnych. Jest to związane z tym, że osoby długotrwale bezrobotne zwykle trafiły do trzeciego profilu pomocy, co blokowało zastosowanie wobec nich jakichkolwiek instrumentów zatrudnieniowych, a teraz ta przeszkoda zniknie – podkreśla Tomasz Zawiszewski, dyrektor PUP w Bydgoszczy.

Zlecanie wsparcia

Z uwagi na to, że większość długotrwale bezrobotnych korzysta ze świadczeń pomocy społecznej, MRPiPS chce, aby PUP i ośrodki pomocy społecznej (OPS) ściślej niż do tej pory współpracowały ze sobą przy ich aktywizacji. W związku z tym w nowej ustawie znalazły się przepisy zobowiązujące dyrektorów tych instytucji do podpisywania porozumień oraz do podejmowania wspólnych działań umożliwiających powrót długotrwale bezrobotnych na rynek pracy.

Ponadto, pośredniaki będą mogły zlecać innym podmiotom, np. centrom integracji społecznej lub organizacjom pozarządowym, działania z zakresu reintegracji zawodowej i społecznej długotrwale bezrobotnych. Mają one polegać na zapewnianiu im indywidualnego i grupowego poradnictwa, warsztatów motywacyjnych i terapeutycznych. Takie zajęcia mają trwać minimum cztery godziny dziennie przez okres nie dłuższy niż sześć miesięcy. W tym czasie ich uczestnik ma otrzymywać stypendium w wysokości połowy zasiłku dla bezrobotnych oraz będzie mógł się starać o pokrycie kosztów dojazdu na zajęcia.

– Porozumienia oraz zlecanie działań nie są dla nas nowością, bo w ustawie o promocji zatrudnienia jest podobne rozwiązanie, program „Aktywizacja i Integracja”. W nowych przepisach już go nie będzie, ale te rozwiązania można potraktować jako kontynuację – podkreśla Małgorzata Pliszka, dyrektor PUP w Nysie.

Trudne zadanie

Większy nacisk na aktywizację osób długotrwale bezrobotnych ma przełożyć się na zmiany w podziale środków Funduszu Pracy przekazywanych powiatom w ramach algorytmu. Na wysokość pieniędzy trafiających do poszczególnych samorządów ma mieć wpływ m.in. liczba bezrobotnych z tej kategorii. W ten sposób powiaty z wysokim odsetkiem długotrwale bezrobotnych będą otrzymywać więcej pieniędzy.

– Osoby długotrwale bezrobotne są szczególnie trudną grupą do aktywizacji. Są przyzwyczajone do utrzymywania się z różnego typu świadczeń. Często pracują w szarej strefie i robią wszystko, aby nie znaleźć zatrudnienia. Obawiam się, że mimo zwiększonych środków i zmian w instrumentach aktywizacji, nie należy spodziewać się, że wielu z nich zniknie z naszych rejestrów – uważa Grażyna Laurowska, dyrektor PUP w Legnicy. 

Etap legislacyjny

Konsultacje projektu ustawy