Polsko-amerykańska umowa umożliwiająca uzyskanie emerytur i rent przez osoby, które zbyt krótko pracowały zarówno w Polsce, jak i w USA, żeby uzyskać świadczenia w jednym z tych krajów, wejdzie w życie 1 marca. Stanie się tak, bo umowa przewiduje sumowanie okresów ubezpieczenia w obu państwach.

- Umowa da więc osobom pracującym w Polsce i USA możliwość uzyskania częściowych emerytur i rent z jednego lub z obydwu państw - mówi Barbara Gross z Departamentu Koordynacji Systemów Zabezpieczenia Społecznego Resortu Pracy.

Jeśli więc ktoś przepracował w Polsce na przykład 17 lat, a w USA osiem lat, to ZUS wyliczy najpierw emeryturę za 25 lat, a następnie proporcjonalnie określi jej wysokość dla 17 lat. Strona amerykańska postąpi tak samo.

Do przepracowanego okresu w USA tamtejszy organ rentowy doliczy tyle lat, ile jest potrzebne, zgodnie z prawem amerykańskim, żeby nabyć emeryturę. Zostanie ona wyliczona proporcjonalnie za okres tam przepracowany, czyli za osiem lat.

Zasada proporcjonalności jest szczególnie istotna, jeśli ktoś nie będzie miał wymaganego minimalnego okresu ubezpieczenia (dla kobiet wynosi on 20 lat, a dla mężczyzn - 25). Okres ten gwarantuje, że jeśli przyszły emeryt nie będzie miał odpowiednio wysokich składek, aby otrzymać minimalne świadczenie z ZUS, to do tego poziomu dopłaci budżet. Osoba, która przepracuje na przykład w Polsce 17 lat i po złożeniu wniosku do ZUS okaże się, że nie otrzyma świadczenia minimalnego, może uzupełnić konieczny okres ubezpieczenia latami przepracowanymi w USA.

- Z zasady proporcjonalności nie skorzystają osoby urodzone po 31 grudnia 1948 r. - mówi Ewa Bednarczyk, wicedyrektor Biura Rent Zagranicznych w Centrali Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w Warszawie.

Dodaje, że ich emerytura jest wyliczana wyłącznie na podstawie składek opłaconych do polskiego systemu ubezpieczeniowego.

Okresy amerykańskiego ubezpieczenia nie są brane pod uwagę przy wyliczaniu polskiej emerytury. Natomiast okresy ubezpieczenia takiej osoby w Polsce są doliczane do okresów ubezpieczeń w USA przez stronę amerykańską przy wyliczaniu przez nią emerytury.

- Osoba zainteresowana otrzymaniem emerytury czy renty może złożyć wniosek albo do ZUS, albo do amerykańskiego organu rentowego - mówi Ewa Bednarczyk.

W tym roku wejdą w życie dwie nowe umowy. Prawdopodobnie pod koniec roku zacznie obowiązywać umowa z Kanadą. Przewiduje bardzo podobne rozwiązania do zawartych w umowie z USA. Dwa dni temu została podpisana umowa z Koreą Południową (prawdopodobnie wejdzie w życie w drugiej połowie 2009 roku). Obecnie przedstawiciele resortu pracy negocjują umowę z Ukrainą.

30 tys. Polaków skorzysta z umowy polsko-amerykańskiej