zaloguj się do e-DGP

Kryzys gospodarczy przyspieszy rozwój telepracy

skomentuj

Pracodawcy, zmuszeni do oszczędności, będą coraz częściej zatrudniać pracowników na odległość. Coraz więcej firm informatycznych zatrudnia podwładnych w formie telepracy. Niska świadomość pracodawców o telepracy powoduje, że wciąż wielu z nich nie wie o takiej formie zatrudnienia.

Publikacja: 27 lutego 2009, 03:00 Aktualizacja: 23 marca 2009, 12:09

Praca nie dla wszystkich

Zdaniem Anny Radwan nie każdy pracownik ma predyspozycje do wykonywania telepracy. Wskazuje, że powinien wykazywać się silną motywacją do jej wykonywania, samodyscypliną, doświadczeniem i wysokimi kwalifikacjami. Dodaje, że telepracownik ma też mniejsze możliwości awansu.

- Telepraca może być wykonywana w niektórych zawodach, takich jak ostatnio rozwijający się broker informacji i wszystkie zawody związane z działem kadrowym, finansowym, prawnym, informatycznym czy handlowym - mówi Joanna Pokładowska, dyrektor zarządu Koszalińskiej Izby Przemysłowo-Handlowej.

Dodaje, że wśród tych zawodów spędzanie za biurkiem ośmiu godzin nie jest wymagane, bo można wykonywać taką pracę na odległość.

- Zainteresowanie tą formą pracy jest uzależnione od konkretnej branży - dodaje Joanna Pokładowska.

Wskazuje, że liderem jest branża informatyczna, gdzie tak pracują programiści. Są to pracownicy nie tylko z kraju, ale też z zagranicy. Potwierdza to IBM Polska.

- Ponad 500 pracowników IBM od jednego do pięciu dni w tygodniu pracuje w domu. Pozwala to elastyczniej zarządzać czasem pracy - wskazuje Izabela Jagosz-Kuchta, dyrektor HR IBM Polska.

Tłumaczy, że możliwość telepracy jest dużym ułatwieniem dla tych, których miejsce zamieszkania znajduje się wiele kilometrów od firmy.

- Pracodawcy pojęcie telepracy mylą z telemarketingiem. Nadal jest propagowana praca za biurkiem i pod kontrolą przełożonego - mówi Rafał Hubczyk.

Tłumaczy, że zainteresowanie taką pracą jest dużo większe wśród pracowników niż pracodawców. Wskazuje też, że pracownicy popełniają błąd przy szukaniu ogłoszeń o telepracy. Potencjalni telepracownicy poszukują ogłoszeń związanych wyłącznie z telepracą, a firmy zamieszczając ogłoszenia wskazują tradycyjną formę zatrudnienia. Dlatego osoby szukające telepracy powinny reagować na każde ogłoszenie odpowiadające ich kwalifikacji. Dopiero wtedy trzeba zapytać pracodawcę o możliwość zatrudnienia na odległość.

Problemy z telepracą

Pracodawca ma możliwość skontrolowania pracownika wykonującego telepracę w domu. Musi jednak o tym zamiarze poinformować wcześniej pracownika, który z kolei musi wyrazić na to zgodę.

- Taka kontrola jest iluzoryczna - wskazuje Zbigniew Żurek.

Według niego przepis jednak w praktyce nie jest stosowany, bo dla firmy najważniejsze są efekty wykonywanej pracy. Monika Baran wskazuje też inny problem, z jakim borykają się pracodawcy. To zapewnienie bezpiecznych i higienicznych warunków pracy w domu. Tłumaczy, że pracodawca musi sprawdzić, czy pracownik wykonujący telepracę ma odpowiedni metraż mieszkania i warunki sanitarne. W przypadku gdyby pracodawca sam ponosił odpowiedzialność za warunki bhp, więcej firm decydowałoby się na taką formę zatrudnienia. Nie zgadza się z tym Henryk Michałowicz z Konfederacji Pracodawców Polskich. Jego zdaniem firma powinna być odpowiedzialna za zapewnienie pracownikowi odpowiednich warunków pracy.

Komentarze: 4

  • 1: Informatyk z IP: 213.158.199.* (2009-02-27 00:46)

    Ja też chciałem być telepracownikiem, bo mam małe dziecko ale mój zacofany szef nie chciał się na to zgodzić.

  • 2: obywatel z IP: 80.55.176.* (2009-02-27 11:19)

    ..najczęściej tak jest,że Ci szefowie to "indolenci informatyczni"...owszem wiedzą jak kasę robić...ale czasy sie zmieniają a przede wszystkim technologie...na ogół wszyscy szefowie skończyli studia i na tym ich edukacja sie skończyła...tak jest przeważnie!!! zarówno w firmach państwowych jak i prywatnych...

  • 3: Freelancer z IP: 89.48.190.* (2009-02-27 15:45)

    Ja mam telestanowisko (a nawet dwa) i jestem bardzo zadowolony. Obaj moi szefowie (w Polsce) również. Ale wygląda na to, że w polskiej rzeczywistości łatwiej wprowadzić telepracę dla osób, które prowadzą własną działalność gospodarczą - odpadają wtedy bzdurne przepisy o kontroli pracownika, czy jego warunków sanitarnych (ktoś ma może przyjść i kontrolować, czy mam w domu czystą ubikację???). Problem, że formalności, które trzeba w Polsce pokonać, żeby prowadzić taką działalność jest stanowczo za dużo, a przepisy są pod tym względem ciągle jeszcze zbyt skomplikowane. W Niemczech (kraju biurokracji) jest to znacznie prostsze (prowadzę jednoosobową firmę właśnie tam).

  • 4: emeferyza z IP: 87.205.132.* (2010-05-10 13:58)

    To fakt, telepraca to poważne obniżenie kosztów pracy, ale żeby to zrozumieć to szef a takich jest mnóstwo musi się trochę wysilić i doszkolić co to takiego, jak to działa i jakie daje efekty. Niestety u nas nawet jak szef jest po wyższych studiach to samo to że jest już szefem wystarcza mu by "rządzić i dzielić" a reszta go nie obchodzi. Tym sposobem mamy zbyt wysokie koszty wytwarzania, co ma wpływ na cenę, ale kogo to obchodzi.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Sonda:

Czy uważasz że w branży, w której pracujesz dojdzie w tym roku do zwolnień?

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter