Wprowadzenie sztywnych cen i marż na leki zwiększy dopłaty ze strony pacjentów, przez co ograniczy ich dostęp do terapii - ocenił na poniedziałkowej debacie w Warszawie Stanisław Maćkowiak, prezes Federacji Pacjentów Polskich. Poglądu tego nie podzielił przedstawiciel przemysłu farmaceutycznego
W czasie debaty "Sztywne marże i ceny leków - czy zyska na tym pacjent?" przedstawiciele pacjentów, środowisk lekarskich, producentów i hurtowników leków oraz aptekarzy dyskutowali nad projektem Ministerstwa Zdrowia, zakładającym usztywnienie cen i marż na leki.
Jak wyjaśniłMaćkowiak, obecnie koszt jaki pacjent ponosi za lek refundowany w aptece jest zależny od wysokości dopłaty Ministerstwa Zdrowia (30 proc., 50 proc., 100 proc. lub ryczałt) oraz od urzędowej ceny leku (określanej przez ministra zdrowia). Na to, ile pacjent musi wydać na lek, wpływają też rabaty udzielane aptekom przez producenta.
Usztywnienie cen i marż zlikwidowałoby możliwość oferowania rabatów na leki, a w rezultacie spowodowałoby wzrost współpłacenia pacjentów i wzrost cen leków refundowanych - powiedział Maćkowiak. Brak możliwości obniżania cen przez rabaty uderzy też w szpitale, gdyż dla leków szpitalnych Ministerstwo Zdrowia ustala w rozporządzeniu ceny urzędowe.
"Maksymalny akceptowalny poziom dopłacania do ceny leków przez pacjentów to 40 proc."
Jak przypomniał Paweł Sztwiertnia, dyrektor INFARMA Związku Pracodawców Innowacyjnych Firm Farmaceutycznych, według standardu WHO maksymalny akceptowalny poziom dopłacania do ceny leków przez pacjentów to 40 proc. Tylko taki poziom pozwala chorym nabywać potrzebne leki i utrzymać minimum bezpieczeństwa zdrowotnego. Tymczasem, polski pacjent musi obecnie pokrywać z własnych środków od 60 do 70 proc. ceny leku.
Najnowszy raport firmy badawczej Pharma Expert przedstawiony podczas debaty wskazuje, że usztywnienie cen i marż na leki spowoduje wzrost cen leków refundowanych o 5 - 7 proc., a pacjenci będą do nich dopłacać o 8 - 13 proc. więcej. Podobny raport firmy badawczej IMS Health, mówi natomiast o wzroście dopłat pacjentów o 16 proc.
Z wyliczeń przedstawionych przez Maćkowiaka wynika, że gdyby system sztywnych marż i cen został wprowadzony, to w najbliższym roku pacjenci dopłaciliby do leków refundowanych dodatkowo niemal 700 mln zł. Najbardziej odczuliby to pacjenci wymagający długotrwałego leczenia.
1: OLA z IP: 87.205.84.* (2009-02-24 07:50)
Naiwna , myślałam że sztywna cena i marża to ograniczenie dochodów aptekarzy.
Wszystko robi się aby zmów biedny schorowany pacjent zapłacił za reformę.!!!
Oj elity rządowe dla kogo Wy pracujecie!!!
Czy można wypowiedzieć umowę w okresie ciąży albo urlopu macierzyńskiego

Od października medycynę będzie studiować więcej osób niż w tym roku akademickim. Będzie to pierwszy rocznik kształcony według zreformowanych zasad. Naukę na stacjonarnych studiach lekarskich rozpocznie ponad 3 tys. osób.
Czy wręczyliście kiedykolwiek łapówkę lekarzowi?