zaloguj się do e-DGP
statystyki

"Solidarność": nie można walczyć z kryzysem kosztem pracowników

skomentuj

Zwiększenie popytu wewnętrznego i utrzymanie miejsc pracy to - zdaniem NSZZ "Solidarność" - główne metody walki z kryzysem.

Przewodniczący związku, Janusz Śniadek powiedział na dzisiejszej konferencji, że "S" nie godzi się na "wykorzystanie kryzysu do działań antypracowniczych".

NSZZ domaga się od rządu udzielenia pomocy firmom w utrzymaniu zatrudnienia. Należy "podjąć działania na rzecz wzrostu popytu wewnętrznego". Zdaniem NSZZ "Solidarność", można to osiągnąć przez ochronę poziomu wynagrodzeń i wykorzystaniu funduszy europejskich do działań antykryzysowych na rynku pracy.

Dziś NSZZ "Solidarność" rozpoczęła kampanię społeczną. Jej celem jest ochrona pracowników przed negatywnymi skutkami kryzysu.

"Stopa bezrobocia w najbliższym czasie będzie rosnąć"

Według prognoz NSZZ "Solidarność" stopa bezrobocia w najbliższym czasie będzie rosnąć i na koniec roku wyniesie 12,5 proc. Według danych GUS w grudniu 2008 bezrobocie w Polsce wynosiło 10,5 proc.

"Oddalenie ryzyka bezrobocia powinno być najważniejszym instrumentem w walce z kryzysem" - powiedział dyrektor generalny firmy doradczej S. Partner Stephane Portet.

Komentarze: 7

  • 1: dc z IP: 87.67.202.* (2009-02-18 15:23)

    Koszty kryzysu poniosa pracownicy, nizej juz nie da sie zepchnac.

  • 2: zxc z IP: 212.244.142.* (2009-02-18 15:28)

    RZĄDZĄCY -myślcie, to naprawdę nic nie kosztuje. ZUS na tym tylko zyska. Każdy pracownik SAM będzie zabiegał o to , aby mu płacić ZUS. Ale to się uda, jak będzie każdy wiedział , że kobieta ma mieć 35 lat pracy, mężczyzna 40 lat pracy/składkowej/
    Niech wreszcie przestaną bredzić o tych młodych emerytach- że w Polsce jest ich najwięcej. Premierze Donaldzie. Niech ta Fedakowa z BONIM i tymi z BCC i Lewiatana zrobi zestawienie w poszczególnych grupach ; 1/ nauczyciele 2/górnicy 3/policja,wojsko,mundurowi 4/pozostali. I wtedy poda liczbę /procentowo też/ tych POZOSTAŁYCH . Prawda ICH WYZWOLI.

  • 3: zxc z IP: 212.244.142.* (2009-02-18 15:29)

    Mężczyzna po 40 latach pracy-bez względu na wiek przechodzi na EMERYTURĘ , inna możliwość to wiek 58 lat i 35 lat pracy w 2008 r , w 2009 – 59 lat , w 2010 - 60 lat , w 2011 – 61 lat.
    40 lat pracy i emerytura. Przecież ci trudno myślący w Rządzie powinni i tak o tym pomyśleć; niełatwo jest uzyskać taki /40 lat/okres składkowy-w tym wojsko. Każdy pracownik będzie domagał się od swego pracodawcy - także tego z BCC,Lewiatana,itp. - aby za każdy miesiąc ten opłacił z tytułu tego zatrudnienia składki do ZUS - bo chce jak najszybciej osiągnąć tą magiczną liczbę 40 lat pracy /tym samym zwiększą się stopniowo wpłaty do ZUS/. Teraz składki do ZUS są w niczyim interesie. Nikomu to się nie opłaca. Bo jak w wieku 65 lat będę mieć 20 lat pracy składkowej , to otrzymam niewiele mniejszą emeryturę od tego co ma 45-50 lat pracy.

  • 4: Tym z IP: 89.75.64.* (2009-02-18 19:44)

    Ale są oryginalni...
    Już jakieś 100 lat temu "gospodarkę popytową" wymyślił niejaki Keynes. Najwierniej wprowadzał ją zaś w życie niejaki Hitler.

  • 5: filologini z IP: 83.11.162.* (2009-02-22 13:07)

    Powiniśmy przestać płacić ZUS i to od zaraz. Na zasadzie 'ratuj się kto może'. Płacąc ZUS nie poprawiamy w żaden sposób swojej sytuacji. Wręcz przeciwnie. Pozostawiając pieniądze we własnej kieszeni, zadbamy o siebie i potrzebującego bliźniego. A że nie zostanie już nic dla polityków, to trudno. Niech się wezmą do przyzwoitej pracy. Rząd nie tylko że marnuje pieniądze podatnika, ale jeszcze traktuje go jak ubezwłąsnowolnionego pacjenta zakładu psychiatrycznego. Wzywam do anarchii? Byc może. DLaczego mamy brnąć w coraz to większą paranoję. Potrzebujemy nowego ustroju. To, co było, nie ma racji bytu. To, co się nam serwuje też już było i łatwo przewidzieć, do czego to nas zaprowadzi. Proszę mnie nie pytać o receptę.Każdy powinien wykonywać swoją pracę.Politykom trzeba pokory. Jeśli mamy się czuć gospodarzami, domagamy się uczciwego dialogu, którego politycy unikają jak ognia. Organizowane przez rząd debaty to kabaret. Nie można walczyć z kryzysem traktując naród jak bandę **********

  • 6: filologini z IP: 83.11.162.* (2009-02-22 13:15)

    Wypada jeszcze tylko złożyć podziękowania uwikłanym w polityczne układy związkom, które przespały nie reagując na kolejne głupie kroki naszych decydentów. Upolitycznione związki, podobnie jak politycy, wyalienowały się zupełnie ze środowisk, którym miały służyć. Dopiero teraz, kiedy jesteśmy na krawędzi katastrofy, działacze związkowi zaczynają delikatnie, strachliwie, po cichutku upominać rząd.

  • 7: o tak z IP: 83.145.184.* (2009-02-23 21:08)

    Związki zawodowe jesteście do niczego .Nic nie zrobiliście dla ludzi w sprawie emerytur!!Sami walczycie tylko o to ,aby się nachapać!! Zobaczymy jak ludzie przestaną płacić składki i powypisują się ze związków co wtedy powiecie? Miał byc wniosek do TK jakoś cisza.Już zapomnieliście o nas ? My kiedyś podziękujemy dla Was

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Sonda:

Czy wręczyliście kiedykolwiek łapówkę lekarzowi?

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter