Aby ją wprowadzić, rząd musi jednak poświęcić inną - możliwość skutecznej kontroli przestrzegania przepisów o czasie pracy. Pracownikom małych przedsiębiorstw w praktyce bardzo trudno będzie udowodnić, że pracowali w godzinach nadliczbowych lub że pracodawca nie zapewnia należnego im dobowego lub tygodniowego odpoczynku. Dla firm może być to wręcz zachęta do łamania praw pracowniczych. Rząd powinien więc zastanowić się, która wartość jest ważniejsza. Wątpliwa korzyść dla pracodawców czy realna ochrona praw pracowników.